Co mnie wku*wia

Taa, tylko u mnie tych lat powrotu do zdrowia jest więcej niż tych zdrowych. Pierwszy raz zerwałem więzadła jak miałem 10 albo 11 lat, potem miałem tylko jeden rok w którym mogłem naprawdę trenować na pełnej piździe zanim znów seryjnie zacząłem zrywać więzadła.
Kolano już nigdy nie będzie nawet relatywnie zdrowe, bo dopóki nie zerwę więzadeł to jest nieoperacyjne bo chuj wie co takie stany powoduje, a po jakiejkolwiek rehabilitacji dzieją się takie rzeczy jak wczoraj, bo to nie pierwszy raz kiedy staw mi blokuje, tylko pierwszy raz aż tak mocno, że byłem pewien że coś tam poszło.
Jebane kolana, kurwa wyrok na długie lata, moje niby wyleczone, ale przy dłuższym wysilku na przykład ostatnio po zrobieniu 50km na rowerze mi trochę puchnie. :childcry:
 
Zanim odpowiednio wychowałem swoją kobitę to wyrzuciła mi (oczywiście bez mojej wiedzy)
moją legendarną białą bluzo-kurtkę nike fit z lat 90tych specjalny wypust Kobe Bryanta, do tej pory nie mogę się z tego otrząsnąć.
Że też tego nie przyuważyłem. Model gdzieś tak 96-97.
Nawet w necie takiej nie ma, każdego kiedyś na dzielni dupa piekła z zazdrości. Na zlecenie mi jeden gałgan z niemiec wytargał. Teraz już nie ma takich chłopaków, albo ja już nie znam.
:childcry:
Prawie się z kobitą wtedy rozstałem tak byłem wkurwiony.
Próbowała mnie jakąś inną udobruchać ale to i tak by
:pudziaonicbyniedao:


Zapobiegłem za to cudem zniknięciu mojej czarnej skóry sportowej ferrari (była już dyskretnie spakowana w odzież inną przewidzianą do wyjebki),
sprawdzałem na necie chodzą teraz po 6k, jak podbije do 10k to upłynnię.
 
Zanim odpowiednio wychowałem swoją kobitę to wyrzuciła mi (oczywiście bez mojej wiedzy)
moją legendarną białą bluzo-kurtkę nike fit z lat 90tych specjalny wypust Kobe Bryanta, do tej pory nie mogę się z tego otrząsnąć.
Że też tego nie przyuważyłem. Model gdzieś tak 96-97.
Nawet w necie takiej nie ma, każdego kiedyś na dzielni dupa piekła z zazdrości. Na zlecenie mi jeden gałgan z niemiec wytargał. Teraz już nie ma takich chłopaków, albo ja już nie znam.
:childcry:
Prawie się z kobitą wtedy rozstałem tak byłem wkurwiony.
Próbowała mnie jakąś inną udobruchać ale to i tak by
:pudziaonicbyniedao:


Zapobiegłem za to cudem zniknięciu mojej czarnej skóry sportowej ferrari (była już dyskretnie spakowana w odzież inną przewidzianą do wyjebki),
sprawdzałem na necie chodzą teraz po 6k, jak podbije do 10k to upłynnię.
Nie dziwię się !!! Ale jak ci wyrzuciła jakim prawem jak to było twoje ?
 
Zanim odpowiednio wychowałem swoją kobitę to wyrzuciła mi (oczywiście bez mojej wiedzy)
moją legendarną białą bluzo-kurtkę nike fit z lat 90tych specjalny wypust Kobe Bryanta, do tej pory nie mogę się z tego otrząsnąć.
Że też tego nie przyuważyłem. Model gdzieś tak 96-97.
Nawet w necie takiej nie ma, każdego kiedyś na dzielni dupa piekła z zazdrości. Na zlecenie mi jeden gałgan z niemiec wytargał. Teraz już nie ma takich chłopaków, albo ja już nie znam.

Prawie się z kobitą wtedy rozstałem tak byłem wkurwiony.
Próbowała mnie jakąś inną udobruchać ale to i tak by



Zapobiegłem za to cudem zniknięciu mojej czarnej skóry sportowej ferrari (była już dyskretnie spakowana w odzież inną przewidzianą do wyjebki),
sprawdzałem na necie chodzą teraz po 6k, jak podbije do 10k to upłynnię.


Kobieta jak to kobieta,
zna się na modzie i wie że stylówka
,,na cinkciarza spod Pewexu” minęła jakieś 30 lat temu …

:mamed:
 
Zanim odpowiednio wychowałem swoją kobitę to wyrzuciła mi (oczywiście bez mojej wiedzy)
moją legendarną białą bluzo-kurtkę nike fit z lat 90tych specjalny wypust Kobe Bryanta, do tej pory nie mogę się z tego otrząsnąć.
Że też tego nie przyuważyłem. Model gdzieś tak 96-97.
Nawet w necie takiej nie ma, każdego kiedyś na dzielni dupa piekła z zazdrości. Na zlecenie mi jeden gałgan z niemiec wytargał. Teraz już nie ma takich chłopaków, albo ja już nie znam.
:childcry:
Prawie się z kobitą wtedy rozstałem tak byłem wkurwiony.
Próbowała mnie jakąś inną udobruchać ale to i tak by
:pudziaonicbyniedao:


Zapobiegłem za to cudem zniknięciu mojej czarnej skóry sportowej ferrari (była już dyskretnie spakowana w odzież inną przewidzianą do wyjebki),
sprawdzałem na necie chodzą teraz po 6k, jak podbije do 10k to upłynnię.
Podobny los spotkał mają ramoneskę z naszywkami ulubionych zespołów z czasów pankowania.
Nie wiem jak udało mi się ją kupić ale jebana była z takiej jakości skóry, że aż słychać było płacz cielaka z którego ją zdarli.
 
Podobny los spotkał mają ramoneskę z naszywkami ulubionych zespołów z czasów pankowania.
Nie wiem jak udało mi się ją kupić ale jebana była z takiej jakości skóry, że aż słychać było płacz cielaka z którego ją zdarli.
7fe9ca7969ad0611a43ff2875e1eaa62e9d48749.gif
 
Dzisiejszy dzień zjebał się o ósmej.
Tydzień temu zamówiłem felgi na lato do mojego dziadka Lexusa. Wszystko szczegółowo opisane wszystkie wymiary, felgi personalizowane do samochodu. Dziś wchodzę żeby sprawdzić status zamówienia i widzę zamiast rozstawu 5x114,3 jest zamówione 5x120 do kurwa w dupę jebanego BMW. 10 cali szerokie na tył są dostępne od ręki ale przednie 8,5 cała wyprodukują w lipcu. Ja pierdole po wszystkich problemach które ma ten pechowy samochód: 6 kolizji przez 5 lat, pękające koła itd w tym roku miało być wszystko idealnie to pan inteligent pomylił cyferki. Kolejny rok na zimówkach?
 
To że kurwa waga stoi w miejscu, a się pilnuję i ruszam.

::duszenie::

no dobra ostatni weekend to nie bo była okazja :werdum:
Znam ten bol, jebac te kurwe wagę
Rekompozycja.
Na wadze tyle co rok temu o tej porze, a wszystkie spodnie za duże w pasie.
Nie nie ma dużych dawek, nie ma minuty planka dziennie.
:beczka:

Przypominam mam 2 ostatnie wolne miejsca na prowadzenie.
:lesnarhappy:
 
Rekompozycja.
Na wadze tyle co rok temu o tej porze, a wszystkie spodnie za duże w pasie.
Nie nie ma dużych dawek, nie ma minuty planka dziennie.
:beczka:

Przypominam mam 2 ostatnie wolne miejsca na prowadzenie.
:lesnarhappy:

Jeszcze coś sam pokminie, przetestuję, ewentualnie zacisnę pasa. Jak nie będzie przynosić efektów to poważnie się zastanowię :wink:
 
Rekompozycja.
Na wadze tyle co rok temu o tej porze, a wszystkie spodnie za duże w pasie.
Nie nie ma dużych dawek, nie ma minuty planka dziennie.
:beczka:

Przypominam mam 2 ostatnie wolne miejsca na prowadzenie.
:lesnarhappy:
Jednak poszło :beczka:


Bawiłeś sie kiedyś w mini cuty na masie?
 
Back
Top