Co mnie wku*wia

mam kobietę jest ok, ale człowieku, potomka ? Wtedy żeby zapewnić dziecku byt to dopiero będzie pogoń.
Ale robisz to po coś, dla dziecka, kochanej żony, dla wspólnego dobra, perspektywa się zmienia i to bardzo. Ja mam mega motywację zarabiać hajs i pracować ostro, bo chcę zmienić mieszkanie na 85 m2, żeby zapewnić moim skarbom fajne lokum, bo są tego warci. Zobaczysz, obudzi się w Tobie lew, jak będziesz miał o kogo dbać.
 
Kurwa, faceci nie mają depresji. Faceci wpadają w alkoholizm, strzelają se w łeb, biją albo ruchają byle co.

Depresje mają pedały do kurwy nędzy.
Strzelają se w łeb? IMO to bardziej "niegodne", niż depresja. W tych czasach tzw. mental health issues są właśnie uznawane za pedały i słabość. Może coś w tym jest, ale niektórzy naprawdę chorują i jak bardzo "niepedalscy" staraliby się być, to nie mogą sobie sami z tym poradzić.
 
Szczerze to dostalem oczoplasu po pierwszym zdaniu :shy: Na usprawiedliwienie dodam, ze nigdy mnie biologia nie interesowala...

Prawda jest taka, że to jedno z wielu - dziesiątek zagadnień, które muszę umiec na kolosa, a które pewnie też pojawi się na egzaminie w styczniu. Ja wiem już dzisiaj, że nie opcji, żeby była 100% zdawalność. Ok. 50 % ludzi ujebie ten przedmiot, bo mało jest takich, którzy już od października się uczą. Ja się staram codziennie czytać i zapamiętywać, bo ilośc materiału jest przytłaczająca.

PS: wiem, że nikogo to nie interesuje, ale wkleję jedynie fragment tego zagadnienia, bo rozpierdala umysł w drobny mak :

"C1s rozkłada C4 na C4a i C4b. Komponenty C4b łączą się kowalencyjnie z błoną komórkową i wiążą C2. Związany z C4b komponent C2 jest rozkładany przez C1s na C2a i C2b."

:DC:
 
Prawda jest taka, że to jedno z wielu - dziesiątek zagadnień, które muszę umiec na kolosa, a które pewnie też pojawi się na egzaminie w styczniu. Ja wiem już dzisiaj, że nie opcji, żeby była 100% zdawalność. Ok. 50 % ludzi ujebie ten przedmiot, bo mało jest takich, którzy już od października się uczą. Ja się staram codziennie czytać i zapamiętywać, bo ilośc materiału jest przytłaczająca.

PS: wiem, że nikogo to nie interesuje, ale wkleję jedynie fragment tego zagadnienia, bo rozpierdala umysł w drobny mak :

"C1s rozkłada C4 na C4a i C4b. Komponenty C4b łączą się kowalencyjnie z błoną komórkową i wiążą C2. Związany z C4b komponent C2 jest rozkładany przez C1s na C2a i C2b."

:DC:
Tak ku pokrzepieniu serca...
Kiedys na egzamin z historii starozytnej skladajacy sie z 90 (+/-) zagadnien nauczylem sie tylko jednego i zdalem na 4,5 co pozwolilo mi zdac (fakt, ze i wykladowca mial juz dosc pod koniec dnia tez swoje dodal) egzamin z prahistorii (podrecznik na 500 storn), na ktory nie uczylem sie nic na 3,5.
Tylko wtedy sie wiecej modlilem i chodzilem do kosciola :crazy:
 
Mój najgorszy egzamin - Polskie Prawo Podatkowe (z akredytacją i na zasadach ACCA). 5 zadań i 195 min egzaminu (15 minut żeby przeczytać polecenia i zaplanować pracę i 180 pisania), nie doliczę się ile stron różnych książek i ustaw. Zdane na 4.0, ale co kurwa nerwów straciłem to nikt mi nie zwróci. A najlepsze w tym wszystkim było to, że sam sobie ten przedmiot wybrałem, a wcale go realizować nie musiałem.
 
Kurwa, faceci nie mają depresji. Faceci wpadają w alkoholizm, strzelają se w łeb, biją albo ruchają byle co.

Depresje mają pedały do kurwy nędzy.
Pdbijam co napisales mocno. Teraz polowa ludzi chodzi na psychologa bo im tak bardzo zle a prawda jest taka, ze przeczolgaliby sie na dobrym terningu 2-3 razy w tygodniu to by im przeszlo... Za duzo czasu na myslenie maja.
 
Pdbijam co napisales mocno. Teraz polowa ludzi chodzi na psychologa bo im tak bardzo zle a prawda jest taka, ze przeczolgaliby sie na dobrym terningu 2-3 razy w tygodniu to by im przeszlo... Za duzo czasu na myslenie maja.
Zdecydowanie, ja widzę kto przychodzi do mnie na SOR, niby go boli niby nie ale połowę swojego życia mi opowiada jaki to on jest biedny i nieszczęśliwy. To jest dramat kurwa. Nie daj Boże jakiejś wojny, to nie będzie komu bronić naszej granicy, za zapłakane pizdy.
 
Zdecydowanie, ja widzę kto przychodzi do mnie na SOR, niby go boli niby nie ale połowę swojego życia mi opowiada jaki to on jest biedny i nieszczęśliwy. To jest dramat kurwa. Nie daj Boże jakiejś wojny, to nie będzie komu bronić naszej granicy, za zapłakane pizdy.
Wojna pomoże, te zapłakane pizdy będą musiały w końcu podjąć jakąś decyzję-spierdalać czy nie. Nic tak nie zabija człowieka tak jak strach przed podejmowaniem decyzji. Nie podejmujesz się walki z życiem-zasługujesz na bycie nazywanym pizdą.

Sorry za brutalność ale dzisiaj mam ochotę zabijać.
 
Wojna pomoże o kurwa, post roku @Masu :rofl::rofl::rofl: Boże co za pierdolenie uprawiacie to aż jebłem. Jest powód dla którego faceci w Polsce 6 razy częściej popełniają samobója niż kobiety. Ten powód to właśnie te 3 posty nade mną. Depresja, wypalenie zawodowe itp to wszystko są prawdziwe choroby, no ale nie kurwa w Polsce gdzie rządzi prawo ulicznego seby i mentalność wyjęta prosto ze średniowiecza. Nic tylko wsiadać na konia i palić okoliczne wioski , tacy twardziele kurwa :lol:
 
Masz racje w 100% ale to jak slaba psychike ma duza czesc spoleczenstwa jest zatrwazajace...
Nigdy nie wiemy co się składa na problem danego człowieka. Oceniamy powierzchownie, a często są to złożone kwestie sięgające głęboko. Oczywiście istnieją jednostki hipochondryczne, ale wcale nie lekceważyłbym stanów depresyjnych i nie sprowadzał do bycia "pizdą". Wprawdzie nigdy nie znalazłem się w takiej sytuacji, ale potrafię sobie wyobrazić, że każdy inaczej reaguje na sytuacje mające negatywne oddziaływanie.
 
Wojna pomoże o kurwa, post roku @Masu :rofl::rofl::rofl: Boże co za pierdolenie uprawiacie to aż jebłem. Jest powód dla którego faceci w Polsce 6 razy częściej popełniają samobója niż kobiety. Ten powód to właśnie te 3 posty nade mną. Depresja, wypalenie zawodowe itp to wszystko są prawdziwe choroby, no ale nie kurwa w Polsce gdzie rządzi prawo ulicznego seby i mentalność wyjęta prosto ze średniowiecza. Nic tylko wsiadać na konia i palić okoliczne wioski , tacy twardziele kurwa :lol:
Bo w naszym bagienku większe szanse na przeżycie ma Człek z prostolinijnym myśleniem idący po trupach do celu i widzący tylko światło bramki. Taki śmieć za nic ma innych ludzi , moralność , jakiekolwiek zasady nie wspomne o jakimkolwiek altruizmie.
 
Last edited:
Piękna brytyjska jesień, angielskie śniadanie i plan na wspaniały dzień z Żoną. Serio, brak czasu na depresję.
 
Wojna pomoże o kurwa, post roku @Masu :rofl::rofl::rofl: Boże co za pierdolenie uprawiacie to aż jebłem. Jest powód dla którego faceci w Polsce 6 razy częściej popełniają samobója niż kobiety. Ten powód to właśnie te 3 posty nade mną. Depresja, wypalenie zawodowe itp to wszystko są prawdziwe choroby, no ale nie kurwa w Polsce gdzie rządzi prawo ulicznego seby i mentalność wyjęta prosto ze średniowiecza. Nic tylko wsiadać na konia i palić okoliczne wioski , tacy twardziele kurwa :lol:
Wypalenie zawodowe? Co się jeszcze diagnozuje?

Błagam.
 
Back
Top