Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Note: This feature may not be available in some browsers.
pierdolnij sobie AMOLWczoraj ostatni posiłek ok 18. Potwm sraka. Noc cieżka, niby do kibla nie latałem, ale spać cieżko. Brzuch bolał i ogólnie czulem się rozjebany. Z rańca oslabiony i taki coś połamany ( jak przy grypie). Wracam z ekipą ze Szczecin. Jedyne co piję to gorzką herbatę. A i szklaneczkę kleiku z siemienia lnianego wypiłem. Psychicznie od razu podupadam w takim stanie. Chujnia z patatajnią. Moze to jakaś grypa jelitowa, czy ki chuj. W piątek wyjazd do Krakowa i jak mi nie przejdzie, to centralnie chuj mnie strzeli.
Dobra, starczy tego smędzenia ;)
Musisz poważnie rozważyć zmianę rękiZnowu skręciłem prawy kciuk. Po kilku razach jest już na to bardzo podatny.
:DMam to samo z pistacjami. Jak zacznę je jeść to nie mogę przestać.Wkurwiam się, bo znowu mam ochotę na pistacje.
A jak zaczynam je wpierdalać, to potrafie w ciągu dnia wydać z 5 dych na to gówno latając do żabki jak ćpun po towar.
A nie musze mówić jakie to drogie :/
Mam to samo z pistacjami. Jak zacznę je jeść to nie mogę przestać.
Ostatnio w lidlu były za 35zł/kg.. Nie powiem, pojadłem trochę.Jeden który rozumie.
Wiesz, teoretycznie można jechać do tesco i kupić kilogram za 50/60 zł.
Ale człowiek nie planuje. Więc co robi? Idzie do żabki, a tam kilogram na te małe paczuszki wychodzi chyba 100 zł.
Ostatnio w lidlu były za 35zł/kg.. Nie powiem, pojadłem trochę.
Luźno, też poluję na powrót tej promocji. Jak dopadnę to dam znać.Wow, daj znać jak znowu usłyszysz o takiej promocji.
Kupie towaru na pół roku.
Ja mam tak z migdałami. Mogę nie jeść przez rok, ale jak zacznę to zwykle do końca. Nie to, że takie pyszne, po prostu mają w sobie jakiś samonapędzacz, cholerne perpetuum mobile. Podobnie, ciężko mi znaleźć dobry moment na wyłączenie tego:Mam to samo z pistacjami. Jak zacznę je jeść to nie mogę przestać.
Wlasnie ujebalem chyba kolosa z majcy na rzeczy ktora perfekt potrafilem zawsze, ja pierdole...
Ja ostatnio też ujebałem granice, a umiałem perfekcyjnie, bo nie wiadomo czemu w głowie liczyłem wynik dobrymi cyframi, a na kartce napisałem co innego ( nie napisalem -2, tylko 2). Ale dasz radę na poprawie :)
Firmy ubezpieczeniowe mnie wkurwiają. Kij Wam w oko, lamusy jebane.

Niestety u mnie na majcy nie da się poprawiac, mamy 4 kolosy, każdy na 10 pkt i trzeba uzyskać 20pkt żeby być do sesji dopuszczonym, bez możliwości poprawiania :(
To tak samo źle, ale plus, że można poprawiać. Studia jednak wkurwić niesamowicie potrafią :Du nas jest podobnie, z tym, że z każdego kolosa musisz mieć 5 punktów żeby zaliczyć i mieć szanse być dopuszczonym do egzaminu, nie ma opcji, że zaliczysz 2x10 punktów i już luz. Dlatego jest szansa na jedną poprawkę każdego kolokwium.
.....ta, akuratJa ostatnio też ujebałem granice, a umiałem perfekcyjnie.......

.....ta, akurat![]()

Co za gónwo-od poniedziałku pracuje na przeziębieniu i jakoś daje radę. Teraz weekend się zbliża a mnie rozpierdala coraz bardziej. Kara za pracowitość?
Duomox i przejdzie ;-)Jak wirus - to zajeb jakąś aspirynę i trzeba to wygrzać - jak latasz po dworze i nie odpoczywasz - za szybko nie przejdzie
Jak bakteria - łatwo nie minie. Zależy też jaka bakteria i jaki system immunologiczny masz, Waść. Czasem wpada w stan przewlekły, czasem samo przejdzie, ale dłużej, a czasem antybiotyk ( ale o tym pisaliśmy, że tera jesteśmy #antyantybiotyk )
Jak grzyb :
umrzesz ;)
o ile dobrze pamietam to Ty masz problemy z ukladem trawiennym, zoladek/jelita? refluks? to wszystko jest polaczone, ja jak mialem podobne problemy to przekladalo sie to na zatoki. Gluty splywajace po tylnej czesci gardla i te sprawy. Myslalem ,ze to nie ma nic wspolnego z moimi klopotami trawiennymi lecz pewien lekarz wyprowadzil mnie z bledu, mowiac ze to wlasnie przez to. Zaleczylem zoladek i jelita i problem zniknal.że zatoki zajebane fest schodzi mi do gardła i muszę odkrztusić i biegać non-stop do kibla wypluwać, albo do kwiatka jak mi się nie chce. Leje mi sie z nosa aż szkoda chusteczek, to chodzę i strzelam śpikami w starym stylu żuli z mojego osiedla, tylko patrzę, czy jakaś fajna dziewczyna nie idze najpierw :) Opera bo mi każde słowo kurwa podkreśla autokorekta, chrome niby lepszy, ale mi się nie podoba ;(
Dzięki za info. 28 grudnia mam gastrologa bo jelita chyba do wycięcia, już nie mówie o tym jebanym refluksie ;)o ile dobrze pamietam to Ty masz problemy z ukladem trawiennym, zoladek/jelita? refluks? to wszystko jest polaczone, ja jak mialem podobne problemy to przekladalo sie to na zatoki. Gluty splywajace po tylnej czesci gardla i te sprawy. Myslalem ,ze to nie ma nic wspolnego z moimi klopotami trawiennymi lecz pewien lekarz wyprowadzil mnie z bledu, mowiac ze to wlasnie przez to. Zaleczylem zoladek i jelita i problem zniknal.
jak to do wyciecia?Dzięki za info. 28 grudnia mam gastrologa bo jelita chyba do wycięcia, już nie mówie o tym jebanym refluksie ;)
