Co mnie wku*wia

Ludzie zaglądający innym do kieszeni i mówiący jak mają wydawać swoje pieniądze. Sam nie pochodzę z zamożnej rodziny, ale jeżeli ktoś odniósł sukces uczciwie to nie zamierzam wylewać żółci z tego powodu.
Zgadzam się. Nie zmienia to jednak faktu, że wkurwiają mnie tak zwani nowobogaccy, którzy nie znając wcześniej zapachu dużego pieniądza nagle po dorobieniu się albo odziedziczeniu aspirują do bycia w wyższych sferach, radykalnie zmieniając swoje zachowanie w stosunku do osób gorzej sytuowanych.
 
  • Like
Reactions: mat
Zgadzam się. Nie zmienia to jednak faktu, że wkurwiają mnie tak zwani nowobogaccy, którzy nie znając wcześniej zapachu dużego pieniądza nagle po dorobieniu się albo odziedziczeniu aspirują do bycia w wyższych sferach, radykalnie zmieniając swoje zachowanie w stosunku do osób gorzej sytuowanych.
Słuchaj, nie ma co wywlekać brudów na forum publicznym. @Orest podwyżkę dostał niedawno-może jeszcze wróci do normy!
 
Zgadzam się. Nie zmienia to jednak faktu, że wkurwiają mnie tak zwani nowobogaccy, którzy nie znając wcześniej zapachu dużego pieniądza nagle po dorobieniu się albo odziedziczeniu aspirują do bycia w wyższych sferach, radykalnie zmieniając swoje zachowanie w stosunku do osób gorzej sytuowanych.
Dwa najgorsze typy ludzi.
 
Za kilka lat siedząc w Bentley'u albo Maserati zaśpiewamy "A pamietasz jak..." hehe.
Za kilka lat mieć u stóp cały świat, wszystkiego w brud...

Generalnie jest git, ale zawsze może być lepiej:)
 
Mój ziomek, który we wrześniu podbił zdołowany i pytał jak wejść na właściwą drogę wczoraj się zabił. Jeszcze nie powiedzieliśmy ostatniego słowa, bo chcemy modlić się nad jego ciałem o wskrzeszenie, ale ogólnie jest lipton i czuję się nieco przygnębiony tym co zrobił.
 
Mój ziomek, który we wrześniu podbił zdołowany i pytał jak wejść na właściwą drogę wczoraj się zabił. Jeszcze nie powiedzieliśmy ostatniego słowa, bo chcemy modlić się nad jego ciałem o wskrzeszenie, ale ogólnie jest lipton i czuję się nieco przygnębiony tym co zrobił.
O kurde, współczuję, trzymaj się ziom.
 
Mój ziomek, który we wrześniu podbił zdołowany i pytał jak wejść na właściwą drogę wczoraj się zabił. Jeszcze nie powiedzieliśmy ostatniego słowa, bo chcemy modlić się nad jego ciałem o wskrzeszenie, ale ogólnie jest lipton i czuję się nieco przygnębiony tym co zrobił.
Trzymaj sie.
 
Panowie, ja się trzymam, wiadomo. Gorzej z rodzinką jego, bo wszystko wydawało się być spoko, teoretycznie. Nikt się nie spodziewał.

@Gienek a co ma Bóg do zawodów miłosnych? Jak jest zawód miłosny to trzeba powiedzieć: "nie była mnie warta" i iść dalej, do takiej co doceni. Tyle. :)
 
Mój ziomek, który we wrześniu podbił zdołowany i pytał jak wejść na właściwą drogę wczoraj się zabił. Jeszcze nie powiedzieliśmy ostatniego słowa, bo chcemy modlić się nad jego ciałem o wskrzeszenie, ale ogólnie jest lipton i czuję się nieco przygnębiony tym co zrobił.
Mam chyba dość kontrowersyjne podejście do samobojców, nie jest mi ich szkoda, bo sami zadecydowali o swoim życiu. Co innego rodzina, chociaż dana osoba wiedziała, że sprawi im przykrość. Oczywiście wchodzą w grę jakieś problemy psychiczne, które mogą do tego doprowadzić. Ja jestem zajebistym egoistą jednak nie chciałbym żeby osoby na których mi zależy musiały mnie opłakiwać.Ostatniego zdania o wkrzeszeniu nie skomentuję.
 
Mam chyba dość kontrowersyjne podejście do samobojców, nie jest mi ich szkoda, bo sami zadecydowali o swoim życiu. Co innego rodzina, chociaż dana osoba wiedziała, że sprawi im przykrość. Oczywiście wchodzą w grę jakieś problemy psychiczne, które mogą do tego doprowadzić. Ja jestem zajebistym egoistą jednak nie chciałbym żeby osoby na których mi zależy musiały mnie opłakiwać.Ostatniego zdania o wkrzeszeniu nie skomentuję.
Mógłbym twój komentarz spokojnie skopiować i wstawić jako swój. Piona!
 
Mam wyjebane na samobójców. Pod warunkiem że to nie jest bliska osoba. Więc nie mam wyjebane. Perespektywa panowie.
 
Back
Top