Co mnie wku*wia

Nie no tylko podejrzewam, nie mam jeszcze diagnozy. Jak by to ująć, sonda kosmiczna Apollo 13 nie wjechała mi jeszcze w dupę ;)
Cholera ja chyba powinienem iść do gastrologa, bo mam takie warkoty w kichach czasami :-(
 
Norma tzn, że wypadałoby, żebym poszedł do lekarza?
Jak już nie możesz z tym normalnie funkcjonować to tak. Ja z zajebistym refluksem i ogólnie problemami z flakami czekałem długo, aż nie przeszkadzały mi normalnie funkcjonować. Tylko pytanie czy warto ;)
 
  • Like
Reactions: mat
Norma tzn, że wypadałoby, żebym poszedł do lekarza?
no te jak piszesz warkoty to niekoniecznie jest objaw jakies patologi. Jesli nie odczuwasz zadnych innych dolegliwosci to raczej do lekarza isc nie musisz.
 
  • Like
Reactions: mat
Czym sie objawia?
Zarzucanie treści żoładka. Tak łopatalogicznie odbija ci się cały czas, nawet jak się obudzisz i jesteś na czczo. Czasami nawet jedzenie Ci podchodzi do gardła <moje ulubiene>. Ogólnie sprawa podobno nie do wyleczenia całkowicie, związana ze stresem i dietą. Co mnie też wkurwia dodatkowo, że to przeszkadza w kulaniu, chociaż sam ćwiczyłem jakiś czas grappling (czasami było nieciekawie) i w treningu siłowym na jakiś większych ciężarach, bo powoduje ciśnienie w brzuchu i to objawia się właśnie potem refluksem.
 
Zarzucanie treści żoładka. Tak łopatalogicznie odbija ci się cały czas, nawet jak się obudzisz i jesteś na czczo. Czasami nawet jedzenie Ci podchodzi do gardła <moje ulubiene>. Ogólnie sprawa podobno nie do wyleczenia całkowicie, związana ze stresem i dietą. Co mnie też wkurwia dodatkowo, że to przeszkadza w kulaniu, chociaż sam ćwiczyłem jakiś czas grappling (czasami było nieciekawie) i w treningu siłowym na jakiś większych ciężarach, bo powoduje ciśnienie w brzuchu i to objawia się właśnie potem refluksem.

Bioprazol jest bardzo skuteczny, albo siemię lniane codziennie zaparzane. Mnie pomogło.
 
Zarzucanie treści żoładka. Tak łopatalogicznie odbija ci się cały czas, nawet jak się obudzisz i jesteś na czczo. Czasami nawet jedzenie Ci podchodzi do gardła <moje ulubiene>. Ogólnie sprawa podobno nie do wyleczenia całkowicie, związana ze stresem i dietą. Co mnie też wkurwia dodatkowo, że to przeszkadza w kulaniu, chociaż sam ćwiczyłem jakiś czas grappling (czasami było nieciekawie) i w treningu siłowym na jakiś większych ciężarach, bo powoduje ciśnienie w brzuchu i to objawia się właśnie potem refluksem.
No to chyba mam to samo, zgaga w pakiecie?
 
Bioprazol jest bardzo skuteczny, albo siemię lniane codziennie zaparzane. Mnie pomogło.
Właśnie po siemię się wybieram już jakiś czas :)
No to chyba mam to samo, zgaga w pakiecie?
Zależy od dnia. Jakieś pieczenie mega w przełyku to nigdy, ale jakaś tam zgaga się pojawiała. Bardziej walczę teraz z jelitami, bo coś się jebie. Będę wiedział więcej jak pójdę do lekarza. Ja wierzę, że takie rzeczy jak refluks, zgaga, to bardziej się da dietą wyleczyć, niż sie wypierdalać z lekami. Właśnie mnie wkurwił lekarz jak się okazało, że leki za 150 złotych mam kupić na to, a mi mówi, że to nie do wyleczenia całkowicie to jebać takie coś ;) 23 lata, a będę zapierdalał jak dziadek z całą reklamówą leków. Wiem, że niektórzy mają gorzej i to dużo, ale ja nie jestem zbyt empatyczny i argument inni mają gorzej do mnie nie trafia ;)
najlepiej to zajebać w płuca zielone pozdro @Gaara tylko się trochę cykam, że mnie złapią :)
 
Cały misterny plan w pizdu:

8:00 wyjazd z domu
8:45 zakup OC
9:00 ruszam w kierunku Węgrzc
9:30 spotkanie
10:30 ruszam w kierunku domu
11:00 biorę torbę i jadę na miejsce zbiorki
12:00 wsiadam do busa i jadę do Murzasihla

I kurwa zapomniałem kupić sznurówek do zimowych butów a po drodze nie mam żadnego sklepu. Totalna pierdoła a opóźni wyjazd pewnie o 40 min.
 
najgorsze w refluksie jest to, ze kwas zoladkowy totalnie niszczy Ci dolny a czasem tez gorny odcinek przelyku. W zoladku ten kwas jest niegrozny poza jego granicami bardzo niepozadany. Zgaga to glowny objaw refluksu jak masz ja czesto to calkiem prawdopodobne, ze na niego chorujesz.U mnie zgaga byla rzadko i tylko na poczatku pozneij zupelnie jej nie odczuwalem. Ja mialem nadzerki przy wlocie do zoladka i wlasnie w dolnej czesci przelyku, czesto tez kwas drazni nawet migdalki, ktore sa pozniej do wyciecia. Zoladek, dzieki diecie i odpowiednim lekarstwom nie jest tak trudno wyleczyc. Ja z naprawde kiepskiej sytuacji do calkowitego wylecznia i regeneracji potrzebowalem cos okolo 3 miesiecy. Lekarz od razu stwierdzil, ze musialem twardo trzymac sie jego wytycznych i tak bylo.(te wytyczne nie sa jakies tam takie straszne) Obecnie nie jestem na zadnej diecie, oczywiscie nie jadam juz tak jak kiedys(praktycznie same fast foody, pizze i inne smazone smieci) ale jak mam na cos ochote to sobie nie odmawiam i nic sie zlego nie dzieje. Refluks to po prostu przeszlosc. Wystarczy spiac sie na poczatku i przemeczyc sie jakis czas. Bylo to dosc dawno ale od tamego czasu zostalo mi jeden nawyk, nie jem niczego smazonego, wszystko praktycznie z piekarnika, mam taki miniaturowy wiec nie problem upiec jakies miecho. Nie robie tego bo musze ale po prostu zauwazylem, ze duzo lepiej sie czuje. Oczywiscie zdarza mi sie jesc cos na miescie albo zamowic smazone ale sa to wyjatki. Jak mam do wyboru upieczone w piekarniku to takie wybieram. Jesli chodzi o jelita to tu juz jest duzo gorzej i leczenia czasem trwa nawet lata. Nie tak latwo zaleczyc jelita i dieta duzo bardziej restrykcyjna. Ja mialem to szczescie, ze akurat az tak bardzo z nimi zle nie mialem.
 
@Scurvol @Shoocker
Gdy śpimy na prawej stronie, możemy nabawić się refluksu. Na lewej stronie tego nie doświadczymy, ponieważ kwasy żołądkowe nie będą przemieszczać się do przełyku. Więc jeśli masz problemy z trawieniem, staraj się spać na lewej stronie.

5-kopia.jpg

@Gienek prosimy o opinie :D
http://showtime.pl/301/pod_zadnym_p..._stronie_swojego_ciala_powod_jest_zaskakujacy
 
@Scurvol @Shoocker
Gdy śpimy na prawej stronie, możemy nabawić się refluksu. Na lewej stronie tego nie doświadczymy, ponieważ kwasy żołądkowe nie będą przemieszczać się do przełyku. Więc jeśli masz problemy z trawieniem, staraj się spać na lewej stronie.

5-kopia.jpg

@Gienek prosimy o opinie :D
http://showtime.pl/301/pod_zadnym_p..._stronie_swojego_ciala_powod_jest_zaskakujacy
Ograniczyłem gluten i laktozę i problemy zniknęły-a czasem bolało jak zawał:(
 
@Scurvol @Shoocker
Gdy śpimy na prawej stronie, możemy nabawić się refluksu. Na lewej stronie tego nie doświadczymy, ponieważ kwasy żołądkowe nie będą przemieszczać się do przełyku. Więc jeśli masz problemy z trawieniem, staraj się spać na lewej stronie.

5-kopia.jpg

@Gienek prosimy o opinie :D
http://showtime.pl/301/pod_zadnym_p..._stronie_swojego_ciala_powod_jest_zaskakujacy
no ja teraz to mam juz spokoj raczej zero refluksu ale jednym z zalecen lekarza bylo zeby spac w uniesionej pozycji.(nie na plasko) U mnie nie bylo to problemem bo zazwyczaj tak sypiam dolozylem po prostu jeszcze jedna poduszke. Mysle, ze wtedy strona, na ktorej sie sypia nie ma znaczenia. Sa to ogolne zalecenia w przypadku refluksu bo znajomi mieli takie same wytyczne.
 
Ale mnie dziś jeden koleś wkurwił w barze mlecznym.

Przyszedł i zamówił dla siebie i żony ziemniaki pieczone z filetem z kurczaka. Za 8 zł. Powtarzam: 8 zł.
Dostał ziemniaki gotowane. Idzie do kasjerki i z pyskiem "Co to kurwa ma znaczyć? Ja zamawiałem pieczone!" "Przepraszam, ktoś na kuchni musiał się pomylić, zaraz damy pieczone" "Chce zwrotu pieniędzy, kurwa!"
Mnie już ciśnie - przychodzi do baru mlecznego i drze się po kasjerce za zwykłą pomyłkę jakby nie wiadomo co chcial, jaką wyższość pokazać, kompleksy wyleczyć.
"Jeszcze powinniście mi dopłacić. Pierdolone ziemniaki ugotować mogę sobie w domu. Kto mi zwróci za zmarnowany czas??!?!"
"Ale czemu Pan po mnie krzyczy"?
Coś odburknał w stylu "Ja tu jestem panem". Myślałem, że nie wytrzymyma.
Dla dziecka miał frytki i kazał je zapakować na wynos "Ale kurwa, gdzie Pani z tym idzie? Przy mnie mi to zapakować, ale już".
Nie wytrzymałem i mu mówie "Koleś, po pierwsze, trochę kultury. Po drugie: co , myślisz, że Ci chcą tam napluć?"
Ten buc najpierw zszokowany, gule mu rosną: "Po tych wiesniakach nigdy nie wiadomo czego można się spodziewać".
Ja mu na to: "Wiesz co, chciałbym by Ci tam napluły".
Skończyło się na chęci szarpaniny ale jego dzieciak się rozpłakał, żona powstrzymała, i skończyło się na bluzganiu.
Ale takiego braku szacunku do starszych osób które ciężko harują nie potrafię znieść. To ten sam poziom co kutas na uczelni który wyrzuci na korytarz puszke po coli "Bo sprzątaczka posprząta".
 
Ale mnie dziś jeden koleś wkurwił w barze mlecznym.

Przyszedł i zamówił dla siebie i żony ziemniaki pieczone z filetem z kurczaka. Za 8 zł. Powtarzam: 8 zł.
Dostał ziemniaki gotowane. Idzie do kasjerki i z pyskiem "Co to kurwa ma znaczyć? Ja zamawiałem pieczone!" "Przepraszam, ktoś na kuchni musiał się pomylić, zaraz damy pieczone" "Chce zwrotu pieniędzy, kurwa!"
Mnie już ciśnie - przychodzi do baru mlecznego i drze się po kasjerce za zwykłą pomyłkę jakby nie wiadomo co chcial, jaką wyższość pokazać, kompleksy wyleczyć.
"Jeszcze powinniście mi dopłacić. Pierdolone ziemniaki ugotować mogę sobie w domu. Kto mi zwróci za zmarnowany czas??!?!"
"Ale czemu Pan po mnie krzyczy"?
Coś odburknał w stylu "Ja tu jestem panem". Myślałem, że nie wytrzymyma.
Dla dziecka miał frytki i kazał je zapakować na wynos "Ale kurwa, gdzie Pani z tym idzie? Przy mnie mi to zapakować, ale już".
Nie wytrzymałem i mu mówie "Koleś, po pierwsze, trochę kultury. Po drugie: co , myślisz, że Ci chcą tam napluć?"
Ten buc najpierw zszokowany, gule mu rosną: "Po tych wiesniakach nigdy nie wiadomo czego można się spodziewać".
Ja mu na to: "Wiesz co, chciałbym by Ci tam napluły".
Skończyło się na chęci szarpaniny ale jego dzieciak się rozpłakał, żona powstrzymała, i skończyło się na bluzganiu.
Ale takiego braku szacunku do starszych osób które ciężko harują nie potrafię znieść. To ten sam poziom co kutas na uczelni który wyrzuci na korytarz puszke po coli "Bo sprzątaczka posprząta".
siekierę miałeś w pogotowiu mam nadzieję?
 
Ale mnie dziś jeden koleś wkurwił w barze mlecznym.

Przyszedł i zamówił dla siebie i żony ziemniaki pieczone z filetem z kurczaka. Za 8 zł. Powtarzam: 8 zł.
Dostał ziemniaki gotowane. Idzie do kasjerki i z pyskiem "Co to kurwa ma znaczyć? Ja zamawiałem pieczone!" "Przepraszam, ktoś na kuchni musiał się pomylić, zaraz damy pieczone" "Chce zwrotu pieniędzy, kurwa!"
Mnie już ciśnie - przychodzi do baru mlecznego i drze się po kasjerce za zwykłą pomyłkę jakby nie wiadomo co chcial, jaką wyższość pokazać, kompleksy wyleczyć.
"Jeszcze powinniście mi dopłacić. Pierdolone ziemniaki ugotować mogę sobie w domu. Kto mi zwróci za zmarnowany czas??!?!"
"Ale czemu Pan po mnie krzyczy"?
Coś odburknał w stylu "Ja tu jestem panem". Myślałem, że nie wytrzymyma.
Dla dziecka miał frytki i kazał je zapakować na wynos "Ale kurwa, gdzie Pani z tym idzie? Przy mnie mi to zapakować, ale już".
Nie wytrzymałem i mu mówie "Koleś, po pierwsze, trochę kultury. Po drugie: co , myślisz, że Ci chcą tam napluć?"
Ten buc najpierw zszokowany, gule mu rosną: "Po tych wiesniakach nigdy nie wiadomo czego można się spodziewać".
Ja mu na to: "Wiesz co, chciałbym by Ci tam napluły".
Skończyło się na chęci szarpaniny ale jego dzieciak się rozpłakał, żona powstrzymała, i skończyło się na bluzganiu.
Ale takiego braku szacunku do starszych osób które ciężko harują nie potrafię znieść. To ten sam poziom co kutas na uczelni który wyrzuci na korytarz puszke po coli "Bo sprzątaczka posprząta".

Debil. Moja rodzinka dziś dla odmiany dostała zimny makaron, a do tego matka zimną herbatę. No kurwa nie umieć wody zagotować :wall::facepalm:
 
Debil. Moja rodzinka dziś dla odmiany dostała zimny makaron, a do tego matka zimną herbatę. No kurwa nie umieć wody zagotować :wall::facepalm:

Nie byłeś w tym barze mlecznym który upośledzeni prowadzą? Chyba w Żorach i gdzieś jeszcze taki jest ;p
 
Nie, ja w swoim Toruniu byłem.

Ja raz, jako barman, miałem zrobić dla ekipy 4 grzańce piwne. W knajpie ponad 150 osób, ja sam...wyleciało mi z głowy.
Przychodzą po...40 minutach(grzaniec powstaje 3 min w mikrofali albo 4 minuty w czajniku) i grzecznie "proszę Pana...bo myśmy grzańce zamawiali...".
Tak mi było wstyd , że postawiłem im grzańce i zrobiłem z nimi flaszkę, na mój koszt. Jezu, straszna wiocha. Ale zajebiści ludzie - z boku podeszli, by przy klientach nie zwracać mi uwagi.
 
Ale mnie dziś jeden koleś wkurwił w barze mlecznym.

Przyszedł i zamówił dla siebie i żony ziemniaki pieczone z filetem z kurczaka. Za 8 zł. Powtarzam: 8 zł.
Dostał ziemniaki gotowane. Idzie do kasjerki i z pyskiem "Co to kurwa ma znaczyć? Ja zamawiałem pieczone!" "Przepraszam, ktoś na kuchni musiał się pomylić, zaraz damy pieczone" "Chce zwrotu pieniędzy, kurwa!"
Mnie już ciśnie - przychodzi do baru mlecznego i drze się po kasjerce za zwykłą pomyłkę jakby nie wiadomo co chcial, jaką wyższość pokazać, kompleksy wyleczyć.
"Jeszcze powinniście mi dopłacić. Pierdolone ziemniaki ugotować mogę sobie w domu. Kto mi zwróci za zmarnowany czas??!?!"
"Ale czemu Pan po mnie krzyczy"?
Coś odburknał w stylu "Ja tu jestem panem". Myślałem, że nie wytrzymyma.
Dla dziecka miał frytki i kazał je zapakować na wynos "Ale kurwa, gdzie Pani z tym idzie? Przy mnie mi to zapakować, ale już".
Nie wytrzymałem i mu mówie "Koleś, po pierwsze, trochę kultury. Po drugie: co , myślisz, że Ci chcą tam napluć?"
Ten buc najpierw zszokowany, gule mu rosną: "Po tych wiesniakach nigdy nie wiadomo czego można się spodziewać".
Ja mu na to: "Wiesz co, chciałbym by Ci tam napluły".
Skończyło się na chęci szarpaniny ale jego dzieciak się rozpłakał, żona powstrzymała, i skończyło się na bluzganiu.
Ale takiego braku szacunku do starszych osób które ciężko harują nie potrafię znieść. To ten sam poziom co kutas na uczelni który wyrzuci na korytarz puszke po coli "Bo sprzątaczka posprząta".
Napluliby, daje gwarancje poxipolu.
 
Back
Top