Co mnie wku*wia

Ja kiedyś miałem nawet rozmowe kwalifikacyjną w McDonaldzie w centrum handlowym. Ubrany w garniak na okolo ludzie wpierdalaja cheese, gapią sie na mnie, sluchaja - a ja probuje odpowiadace na pytania ze skrytpu.
 
Oj jak wkurwia mnie, zawsze kiedy mam luzniejszy dzien w pracy jedyne co robie to co minute patrze na zegarek, co skutkuje tym, ze czas stoi w miejscu praktycznie. Zadziwiajace, ze luzniejszy dzien potrafi czlowieka zajechac mocniej niz robota do poznych godzin.
 
Ja kiedyś miałem nawet rozmowe kwalifikacyjną w McDonaldzie w centrum handlowym. Ubrany w garniak na okolo ludzie wpierdalaja cheese, gapią sie na mnie, sluchaja - a ja probuje odpowiadace na pytania ze skrytpu.


To norma, sporo firm szuka przedstawicieli na dany rejon a biura tam nie potrzebują. Mac jest dla nich idealny bo nie trzeba wjeżdżać do centrum. Pierwsze rozm. KW. W jednej dużej firmie miałem w Ikei (restauracja) a dopiero na drugie wynajęli sale w hotelu, też pod Krakowem. są sa wygód i, zwłaszcza jak potem muszą wracać do WWA czy Posen.
 
Masu wiem, to było dawno, zreszta po tamtym przeżyciu, żadnej rozmowy kwalifikacyjnej już się nigdy nie będę "bał" że tak powiem bardzo dużo mi to dało i teraz zero stresu.
 
Masu wiem, to było dawno, zreszta po tamtym przeżyciu, żadnej rozmowy kwalifikacyjnej już się nigdy nie będę "bał" że tak powiem bardzo dużo mi to dało i teraz zero stresu.

Ja się nigdy nie bałem...pewnie dlatego taka niska skuteczność :boystop:
 
Wkurwia mnie, że znowu łapie mnie jakiś zjebany wirus, który nie rozłoży mnie na łopatki, ale bd się czuł jak gówno pewnie przez tydzień wkręcając sobie: tarczyce, cukrzyce, anemie, czy raka. Mam nadzieje, ze do wtorku odzyskam wenę bo mam matę.
 
Oj jak wkurwia mnie, zawsze kiedy mam luzniejszy dzien w pracy jedyne co robie to co minute patrze na zegarek, co skutkuje tym, ze czas stoi w miejscu praktycznie. Zadziwiajace, ze luzniejszy dzien potrafi czlowieka zajechac mocniej niz robota do poznych godzin.
Ja jak mam luźniejszy dzień, to co minutę odświeżam 'Najnowsze komentarze' na cohones ;)
 
wkurwiaja mnie rajdowcy,ktorzy siedza mi na tylnym zderzaku mimo tego,ze za 300 metrow i tak jest czerwone swiatlo.Najchetniej wyciagnalbym takiego pierdolca z fury i spuscil konkretny wpierdol.
 
wkurwiaja mnie rajdowcy,ktorzy siedza mi na tylnym zderzaku mimo tego,ze za 300 metrow i tak jest czerwone swiatlo.Najchetniej wyciagnalbym takiego pierdolca z fury i spuscil konkretny wpierdol.
I jeszcze bardziej ci co wyprzedzają by po 100m skręcić gdzieś w bramę...
 
Wkurwiaja mnie Avatary , ustawiane za kare , po przegranej
w sig betting
Za jakie kurwa grzechy wszyscy mamy patrzec na te jebane Wynaturzenia jak ktos przegra:evil:


Edyta i wkurwia mnie jeszcze ze niewiem dlaczego czcionka wyszła duza i nie umiem zmienic....
 
Mnie denerwują nienaoliwione przeguby w autobusach.
Ponadto denerwują mnie masochistyczne sygnatury, które ludzie otrzymują za porażkę w sig-bettingu. @Scurvol kto Ci to zrobił, gdzie on jest?
 
Można, ale jak już bawię się w te zakłady o sygnaturki to za karę je oglądam. Hipokrytą bym był, gdybym wrzucił coś takiego Scurvolowi do podpisu i tego nie oglądał.
 
Mnie denerwują nienaoliwione przeguby w autobusach.
Ponadto denerwują mnie masochistyczne sygnatury, które ludzie otrzymują za porażkę w sig-bettingu. @Scurvol kto Ci to zrobił, gdzie on jest?
to niejaki Szady zwyrol jakich malo.
 
Back
Top