Dlatego bardziej cenię siłaczy od kulturowników.
A co do podciągania na drążku : jedyne, mądre podciąganie na drążku tak, żeby angażować najszersze i jednocześnie nie obciążać przesadnie rotatorów w rotacji wewnętrznej to podciąganie do czoła/nosa, nie dalej.
A już w ogóle ktoś kto ma mega przykurczoną klatkę piersiową i barki (patrz większość typów na siłowni, którzy nawet nie myślą się rozciągać) w ogóle nawet nie powinien podciągać się patologicznie na drążku bo tylko pogłębia dysproporcję sił
i później takie typy biorą się za wyciskanie leżąc i najczęściej im zrywa się klata.....i gadają później, że to od wyciskania im się zerwała na 70kg sztandze... no bzdura totalna.