By żyło się lepiej: kariera/studia/przekręty;)

Czasami tak bywa
Nie ma chuja, urlop rzecz święta. Rozumiem jeszcze jak się bierze takie urlopy 1-2 dni i nie są one zaplanowane z dużym wyprzedzeniem ale na urlopie wakacyjnym/świąteczny/na feriach nie ma takiej opcji żebym włączył kompa i cokolwiek robił. Ewentualnie mogę odebrać telefon ale mam na tyle dobrze wytrenowany zespół że wiedza, że mogą do mnie zadzwonić jedynie w sytuacji absolutnie krytycznej.
 
kiedyś
,,to się zawsze opłaca" (wywiad dla kanału dlapieniędzy)
a teraz :korwinlaugh:

on jest tak zabawy, ja mogę oglądać całymi dniami, najlepszy stand uper: a może to jakiś wielki prank internetowy? :waldeklaugh:



EDIT: jeszcze czekam na upadek fliperskich szkoleniowców
 
Last edited:
To nie wrażenie, tak po prostu jest. Te wszystkie memy i szplinowe śmieszki opisują lwią część towarzystwa, które studiuje i kończy ten kierunek. Nieco inteligentniejsza od przeciętnego Kowalskiego banda z przerośniętym ego, która finalnie i tak kończy w korporacjach lub łączy to z innym kierunkiem. Z osób ze studiów, z którymi się trzymam dwie pracują w zawodzie - jedna jest zatrudniona jako biegły przez sąd, druga ma własny gabinet, ale marudzi, że ze względu na wysyp psychoterapeutów na rynku kasy jest coraz mniej. Sam zaczynałem te studia nie z myślą, żeby pomóc innym, a zostać psychologiem sądowym :fjedzia:
Nie pykło, przemęczyłem się ostatnie lata studiów łącząc to z pracą na pełen etat, mgr jest i tyle.
pracowałem z HR z wieloma paniami po psychologii. Ja byłem głównie od weryfikacji znajomości niemieckiego, ale tak mi było głupio na niektórych rozmowach kwalifikacyjnych jak panie świeżo po psychologii zaczęły zadawać jakieś dziwne pytania :siuu:
 
Chciałbym kochać to państwo, ale kurwa jest ciężko.

To co Urząd Skarbowy odjebuje to mi do głowy nie przyszło, gdyby to robiły dowolne inne podmioty to byłoby ścigane jako oszuści.

Spóźniłem się z zapłaceniem VATu o kilka dni (termin do 25), przychodzi upomnienie z datą 30 lipca, czyli 5 dni po. Upomnienie dostałem 2go sierpnia, z kwotą do zapłaty, oczywiście powiększone o 16zł - koszty powiadomienia. Termin do zapłaty 7dni, ale płacę tego dnia.

Parę dni temu ściągneli mi prawie 200zł z konta, księgowa nie wie o co chodzi, żadnego pisma nic. Po paru dniach, dzisiaj, coś przyszło i zaczęło się wyjaśnianie skąd taka kwota i o co w ogóle chodzi.

A więc pismo było na 30 lipca, 7 dni na wpłatę, ale jak się KURWA okazuje kwota odsetek tylko za te 5 dni pomiędzy 25 lipca a 30 lipca. Więc jak pismo dostałem drugiego sierpnia i natychmiast zapłaciłem to chuja warte bo mi lecą odsetki i nie od różnicy a od kwoty głównej. Mimo to odsetki to pryszcz, ale 3/4 z tej kwoty to "koszty egzekucyjne" rozbite zreszta na kilka elementów.

To jest kurwa jebana mafia, a nie państwo. Ja za takich złodziei mam być zmielony w okopie?

Muszę uciec z działalnością do innego kraju, bo ja chcę pracować, a nie się kurwa takimi rzeczami zajmować, ja pierdolę.
 
Chciałbym kochać to państwo, ale kurwa jest ciężko.

To co Urząd Skarbowy odjebuje to mi do głowy nie przyszło, gdyby to robiły dowolne inne podmioty to byłoby ścigane jako oszuści.

Spóźniłem się z zapłaceniem VATu o kilka dni (termin do 25), przychodzi upomnienie z datą 30 lipca, czyli 5 dni po. Upomnienie dostałem 2go sierpnia, z kwotą do zapłaty, oczywiście powiększone o 16zł - koszty powiadomienia. Termin do zapłaty 7dni, ale płacę tego dnia.

Parę dni temu ściągneli mi prawie 200zł z konta, księgowa nie wie o co chodzi, żadnego pisma nic. Po paru dniach, dzisiaj, coś przyszło i zaczęło się wyjaśnianie skąd taka kwota i o co w ogóle chodzi.

A więc pismo było na 30 lipca, 7 dni na wpłatę, ale jak się KURWA okazuje kwota odsetek tylko za te 5 dni pomiędzy 25 lipca a 30 lipca. Więc jak pismo dostałem drugiego sierpnia i natychmiast zapłaciłem to chuja warte bo mi lecą odsetki i nie od różnicy a od kwoty głównej. Mimo to odsetki to pryszcz, ale 3/4 z tej kwoty to "koszty egzekucyjne" rozbite zreszta na kilka elementów.

To jest kurwa jebana mafia, a nie państwo. Ja za takich złodziei mam być zmielony w okopie?

Muszę uciec z działalnością do innego kraju, bo ja chcę pracować, a nie się kurwa takimi rzeczami zajmować, ja pierdolę.
Dej numer urzędniczki, jest tu taki agent to im wystawi 1 gwiazdkę na Google a jak nie zadziała to i podpierdoli twoich sąsiadów byle za co…
 
Potrzebuje możliwie najwyższego zastrzyku gotówki.
a kto nie potrzebuje?

giphy.gif
 
Back
Top