Boks

Których? Pytam poważnie bo szukam o tych spodenkach i nie moge znależć.
:boss:
Z tłumaczeniem...
Screenshot_2023-08-27-01-18-19-398~2.jpg
 
Jeszcze słowo o koledze Dubois.
Ogromny to facet. Wyglada jak czołg. Bije bardzo mocno. To wszystko jednak nie ma znaczenia. Tam psychika nie pracuje tak jak powinna. Przez cały pojedynek miałem wrażenie, że Daniel bał się zwyczajnie wyprowadzać ciosy. Prawdopodobnie z uwagi na strach przed kontrami. Gdy natomiast przyjmował cios, nawet szybki prosty, to sprawiał wrażenie przestraszonego i rażonego prądem. To nie szczęka a panika jest problemem. Zwyczajny lęk przed ciosem. Nie ujmując nic Usykowi, to pamietajmy, że nie uderzał go puncher. Na pewno będzie jeszcze wygrywał czego życzę ale na pewien poziom nie wejdzie.
Umiejetność utrzymania presji w sytuacjach nerwowych to cecha jednostek wybitnych w każdej dziedzinie życia.
 
Jeszcze słowo o koledze Dubois.
Ogromny to facet. Wyglada jak czołg. Bije bardzo mocno. To wszystko jednak nie ma znaczenia. Tam psychika nie pracuje tak jak powinna. Przez cały pojedynek miałem wrażenie, że Daniel bał się zwyczajnie wyprowadzać ciosy. Prawdopodobnie z uwagi na strach przed kontrami. Gdy natomiast przyjmował cios, nawet szybki prosty, to sprawiał wrażenie przestraszonego i rażonego prądem. To nie szczęka a panika jest problemem. Zwyczajny lęk przed ciosem. Nie ujmując nic Usykowi, to pamietajmy, że nie uderzał go puncher. Na pewno będzie jeszcze wygrywał czego życzę ale na pewien poziom nie wejdzie.
Umiejetność utrzymania presji w sytuacjach nerwowych to cecha jednostek wybitnych w każdej dziedzinie życia.
Czyżby serce do walki równie wielkie co u Izu ?
 
Bo było chyba decydujące że Ward miał to wygrać a nie Rusek...
Lol. Decydujące to bylo to ze Ward zrobil ruska dwukrotnie. Ten cios Warda byl taki sam jak cios Duboisa.

Tyle ze Ward byl bardziej usprawiedliwiony bo jak zawodnik kuli sie w pozycje embrionalna to jak ma zadac cios w tulow? I tak dobrze ze go trafil. To tak samo jak burzyc sie o ciosy w tyl glowy kiedy gosc sie odwraca tylem do zawodnika ktory zadaje cios.
 
Czyżby serce do walki równie wielkie co u Izu ?
Nie oglądałem wielu walk Izu ale słyszałem opinie na jego temat. Co do serca/psychiki/woli walki to wierzę, że pewne schematy można wytrenować ale do jakiego poziomu to nie wiem. Elita to elita i nie bez powodu tylko procent populacji tam trafia.
 
Jeszcze słowo o koledze Dubois.
Ogromny to facet. Wyglada jak czołg. Bije bardzo mocno. To wszystko jednak nie ma znaczenia. Tam psychika nie pracuje tak jak powinna. Przez cały pojedynek miałem wrażenie, że Daniel bał się zwyczajnie wyprowadzać ciosy. Prawdopodobnie z uwagi na strach przed kontrami. Gdy natomiast przyjmował cios, nawet szybki prosty, to sprawiał wrażenie przestraszonego i rażonego prądem. To nie szczęka a panika jest problemem. Zwyczajny lęk przed ciosem. Nie ujmując nic Usykowi, to pamietajmy, że nie uderzał go puncher. Na pewno będzie jeszcze wygrywał czego życzę ale na pewien poziom nie wejdzie.
Umiejetność utrzymania presji w sytuacjach nerwowych to cecha jednostek wybitnych w każdej dziedzinie życia.
Joyce rozjebal u psyche.
 
Wychodzi ze Wallin czy Schwarz byli lepszym wyborem niz Dubois :beczka: przynajmniej probowali walczyc.

Oprocz tego jednego strzalu zycia na tułów to Dubois wydawal sie praktycznie nie podejmować zadnej inicjatywy samemu. Jak Usyk atakowal to on cos probowal odpowiedzieć i znowu czekanko na niewiadomo co. Wygladal jak przestraszony poczatkujacy na pierwszym sparingu gdzie instynkt kaze mu machnac reka tego sierpa by nie dostawac wiecej w leb i przerwac akcje przeciwnika. Samemu nie podejmujac zadnej proby.

Usyk zajebiscie, skillsy sa. Fajnie sie go oglada tylko tak jak pisalem wyzej, niech nastepna walka bedzie juz z kims kto chce walczyc.


Dubois niech konczy juz bo nie ma to sensu.
 
Wychodzi ze Wallin czy Schwarz byli lepszym wyborem niz Dubois :beczka: przynajmniej probowali walczyc.

Oprocz tego jednego strzalu zycia na tułów to Dubois wydawal sie praktycznie nie podejmować zadnej inicjatywy samemu. Jak Usyk atakowal to on cos probowal odpowiedzieć i znowu czekanko na niewiadomo co. Wygladal jak przestraszony poczatkujacy na pierwszym sparingu gdzie instynkt kaze mu machnac reka tego sierpa by nie dostawac wiecej w leb i przerwac akcje przeciwnika. Samemu nie podejmujac zadnej proby.

Usyk zajebiscie, skillsy sa. Fajnie sie go oglada tylko tak jak pisalem wyzej, niech nastepna walka bedzie juz z kims kto chce walczyc.


Dubois niech konczy juz bo nie ma to sensu.
Joshua przeciez chcial walczyc w drugiej walce. Szkoda Garcii bo uwazam ze kawal roboty z nim zrobil a ten potraktowal go jak smiecia.
 
Joshua chcial i walka byla fajna. Dubois nie chcial i ogladalo sie to z przykroscia :awesome:
cos tam probowal nie gadaj, ale jak wyzej koledzy wspomnieli tam nie grala glowa.. bal sie zaryzykowac w pelni a z Usykiem trzeba tak zawalczyc bo nie ma co boksowac.
 
cos tam probowal nie gadaj, ale jak wyzej koledzy wspomnieli tam nie grala glowa.. bal sie zaryzykowac w pelni a z Usykiem trzeba tak zawalczyc bo nie ma co boksowac.
zagrał w grę Szczerbusa i tyle. Nie narzucił swojej woli walki, swojego tempa, swoich akcji. Za mało było prawej ręki - z mańkutami trzeba często bić prawą ręką, nie mniej to jest poziom Szczerbusa. Wilder czy Fury by go zabili. Wilder w dyspozycji do walki z Furym to jest jeden szybki prawy i niebiesko-żółty szczerbus na deskach. Dubois trafiał go i to czyściochami kilkanaście razy, u Wildera wystarczy taki jeden cios....
 
zagrał w grę Szczerbusa i tyle. Nie narzucił swojej woli walki, swojego tempa, swoich akcji. Za mało było prawej ręki - z mańkutami trzeba często bić prawą ręką, nie mniej to jest poziom Szczerbusa. Wilder czy Fury by go zabili. Wilder w dyspozycji do walki z Furym to jest jeden szybki prawy i niebiesko-żółty szczerbus na deskach. Dubois trafiał go i to czyściochami kilkanaście razy, u Wildera wystarczy taki jeden cios....
to sie okaze jak Fury wyhoduje wreszcie jaja :beczka:
 
tzn w tej walce za wiele nie pokazal, bo nie mogl ale dobra szkola boksu, ma czym jebnac chociaz jest chudy, no i swietna praca na nogach...
Nie taki chudy ten Big Uzbek 201 cm, 206 zasięg a w ostatniej walce 115 kg... a z Sokołem 116 kg, najmniej miał na pro 106,5 kg... (18 r) czyli wielkie chłopisko naturalny ciężki :boss::lol: Tylko czas na większe walki niż ta Godzilla z Nigerii (były koszykarz) 201 cm, 102 kg... a wcześniej nawet 92 kg... taki Wilder dla ubogich :confused:
 
Back
Top