Kandydaci na myśliwych muszą zrobić rok stażu, budować paśniki i ambony, dopiero po tym zostaną dopuszczeniu do egzaminu, który nie jest taki łatwy. Więc w rzeczywistości trzeba bardzo chcieć.
W Polsce legalnie, broń palną ma około 200tyś. osób, mundurowych z bronią też jest sporo, a wypadki z bronią to jakiś promil. Oczywiście, to bardzo nośne medialnie, szczególnie lubi się na tym ślizgać lewicowa prasa. Podobnie jak na przestępstwach z bronią palną, tylko jakoś nigdy nikt nie mówi, czy to była broń legalnie posiadana.
Kandydaci na myśliwych muszą zrobić rok stażu, budować paśniki i ambony, dopiero po tym zostaną dopuszczeniu do egzaminu, który nie jest taki łatwy. Więc w rzeczywistości trzeba bardzo chcieć.
W Polsce legalnie, broń palną ma około 200tyś. osób, mundurowych z bronią też jest sporo, a wypadki z bronią to jakiś promil. Oczywiście, to bardzo nośne medialnie, szczególnie lubi się na tym ślizgać lewicowa prasa. Podobnie jak na przestępstwach z bronią palną, tylko jakoś nigdy nikt nie mówi, czy to była broń legalnie posiadana.
Mamy inną definicję trudnych egzaminów strzeleckich.
Kiedyś miałem podobną opinię i oczywiście przeciwko i za dostępem do broni pada mnóstwo głupich argumentów ludzi niepotrafiących często czytać statystyk i te przykłady USA z tekstem ,,najczęstszą przyczyną śmierci dzieci w USA jest broń palna" -pomijając fakt, że to broń nielegalna oraz liczbę narkomanów (zarówno z legalnymi jak i nielegalnymi substancjami).
W Polsce mamy dużo szczęścia, że mnóstwo ludzi uwierzyło, że dostanie pozwolenia na broń jest mega trudne, albo broń jest ultradroga. Trochę ludzi kupiło broń i tylko leży w sejfie (przynamniej mam nadzieje, że w sejfie), a służby mundurowe? Od policji do wojska boją się użyć. Podejrzewam, że gdybyśmy zrobili ankietę na losowym komisariacie z pytaniem ,,ile razy groziłeś użyciem broni podczas interwencji?" to średnia byłaby mniej niż 5 i to dla policjantów z dużym stażem.
I w sumie dobrze skoro nawet komendant policji olewa zasady bezpieczeństwa z granatnikiem
W porównaniu do innych krajów europejskich mamy mało broni np. Francja biję Polskę na głowę. Gdyby więcej osób miało broń, byłoby więcej wypadków plus broń jest skuteczna, jeśli człowiek umie się nią posługiwać, a jeśli ma z tym problem to nie obroni się w sytuacji stresowej już nie mówiąc, że będzie niebezpieczny dla samego siebie. Dlatego uważam, że egzamin powinien być trudniejszy niż obecnie aby zrobić też odsiew wśród ludzi myślących, że obsługa broni jest łatwiejsza niż jazda samochodem.
Chyba, że broń ma służyć celom kolekcjonerskim...
PS Chociaż na niektórych wioskach nadal jest broń z czasów sięgających nawet I wojny światowej, która nie jest wliczana do oficjalnych statystyk
