Zacząłem drugi sezon ostatnio z neutralnym nastawieniem, bez hype'u, pierwszy wspominałem zajebiscie, tak jakby to trochę we mnie wygasło. Pierwszy i drugi odcinek obejrzałem, wolny start, zacząłem sobie przypominać i wczuwac się w klimat. A potem, znowu ruszyło, wbilem się w historię, wsiąkłem...