Zoologia , czyli o zwierzętach, owadach i innych takich.

Anonymous

NoLife FC
5037ea4d61b29_o.jpg


Wiem, że niektórzy zbierają owady (pozdro @Kukul24 ) , niektórzy mają jakieś czworonogi. Kolejnych czworonogi i inne taki - bawią, a innych przerażają.
To temat dla Was!:tiphatb:

Poniżej materiał o kotach (i ich większych krewnych):

Oraz przeklejam post z wczoraj, nt. szerszeni:

  • Gorsze są te ze wschodniej Azji (wieksze tak prawie 8 cm - nasze rodzime do 5,5) i maja gorszy skład jadu
  • W Chinach jak cię ujebie 10 szerszeni - na pogotowie, a jak ponad 30 - ostry dyżur ( czyli tak szybko nikt z ziemskiego padołu nie schodzi).
  • Dodatkowo gorzej jak dziabną Cie w oko, dostaną sie do gardła i w ogóle.
  • Pewnie też wiecie, szerszeń ma takie jebitne zęby , którymiteż potrafią ujebać ( bez trutki wówczas)

I materiał wideło o owadach:
 

ABG

Oplot Challenge
Welterweight
Tak, na forum o MMA entomolog to rzeczywiście pożądany ekspert.
Niepotrzebnie otwierałem dziub.
 

straszny_raptor

Legacy FC
Featherweight
Poniżej materiał o kotach (i ich większych krewnych):
W pizdę cara, teraz lepiej rozumiem, co CONOR (tak, znowu o nim :huh:) miał na myśli... Łudziłem się, że na drzewie byłbym bezpieczny, a tu zonk, upierdoliłyby mnie na tym drzewie:boystop:. Albo jeszcze lepiej- odpoczywam pod drzewem a tu ŁUP !- kot morderca spada mi na łeb :dismay:!!
 

DaimonFrey

BAMMA
Welterweight
ojtam ojtam, nie wiadomo, może by się tylko poocierał i zamruczał :P




ja mam 12kg bydle (maine coon), takiej mniej więcej wielkości po 3 latach, niesamowicie zwinna i żwawa bestia
coon3.jpg
 

Szady

MMARocks
Cohones
Dobry temat. To mój pies, który "uciekł" w zeszłym roku i nie wrócił:

pies.jpg


Najprawdopodobniej go skradziono. Po prostu wypuszczałem go co jakiś czas na dziewczynki, pobzykał, a potem zawsze wracał, ale jednego dnia nie wrócił. Na bank nikt go nie rozjechał (sporo się naszukałem). Był bardzo przyjazny i łatwowierny, dlatego najpewniej ktoś go zabrał i przywiązał u siebie w domu.
Już kiedyś wrzucałem fotę na forum. Rasa: samoyed.

Teraz mam mieszańca, ale jest popierdolony i gryzie, dlatego nie wypuszczam go z kojca. Moja kobita ma zajebistego owczarka niemieckiego i chyba też sobie takiego sprawię. Albo Pit Bulla.
 

RaphTaba

ONE FC
Middleweight
Czy mają problemy? To jest już nasz trzeci pies tej rasy i żaden nie miał jakiś problemów poza tym, że ciągle wydają z siebie śmieszne dźwięki i strasznie chrapią (nawet teraz słyszę jak chrapie :lol:). No i niestety mają słabą kondyche. Po godzinnym spacerze Bully leży pół dnia na kafelkach (a jest on dużo bardziej nadpobudliwy niż poprzednie dwa).
Ja pierdole, nie miał być post pod postem, co ja odjebałem to sam nie wiem. Zamiast edit, dałem odpowiedz... To ze zmęczenia.
 

Minionek

EFC Africa
Middleweight
Kaczki_1.jpg


bądź mną, 24-latek żyjący w mieszkaniu na najwyższym piętrze, z widokiem na jezioro
pewnego dnia miej stary chleb, który niedługo się zepsuje
wyrzuć chleb z balkonu do jeziora, kaczki zbiegają się i zżerają chleb
jestem Karl, Kaczy Król
zacznij codziennie rzucać chleb kaczkom
kaczki zbiegają się całą hordą
rób tak przez jakiś miesiąc, po tym czasie codziennie około 100 kaczek zbiera się na wieczorny rytuał karmienia
wyjdź pewno dnia na balkon i zobacz dwa dzieciaki karmiące kaczki
małe gnojki-uzurpatory
jestem Karl, Kaczy Król
weź całe dwa bochenki chleba i pokrój na milion kawałeczków
wyjdź na balkon
100 kaczek patrzy na mnie i przystaje w ciszy z szacunku dla swojego władcy
wrzaśnij na pedalskie dzieci "JESTEM KARL, KACZY KRÓL"
wyrzuć dwa bochenki chleba przez balkon dzieciakom na łby
nagle liczba kaczek się podwaja i zaczynają bezlitośnie skubać dzieciaki
małe frajerzyny uciekają z płaczem
jestem Karl, Kaczy Król
parę godzin później tego samego dnia zobacz policję przy budynku
dzieciaki nie pamiętają, kto rzucił chleb, wiedzą tylko, że ktoś coś krzyknął, a potem zostały zaatakowane przez kaczki
jestem Karl, Kaczy Król
 

Gienek

UFC
Welterweight
Jeśli chodzi o Komary:

A swoją drogą Mike Tyson ma w ciul gołębi i jeszcze bardziej go lubię, sam miałem kiedyś ładne stadko, lubiłem przy nich chodzić, ale jak przeprowadziłem się do WWA to musiałem 95% z nich sprzedać albo oddać. Zostało kilka tych których żal było mi oddać i teraz zajmuje się nimi ojciec ale to nie to samo już.

mike_tyson.jpeg
mike-tysonjpg-46f71f0ca7da30d5.jpg
z9226848Q,Mike-Tyson-i-jego-golebie.jpg
Tyson.jpg
 
Top