Wspomnienia z dzieciństwa, czyli kiedy Buka straszna była

IMG_9964.jpeg
 
To te kurwiska co były w folijce która się do nich przyklejała z siłą równa jedynie zaschłemu płatkowi śniadaniowemu do talerza?
Chyba tak. W paczce było kilka kolorów tych cukierków i były takie półprzezroczyste.
Nie miały podjazdu do gum Maoam, Hubba Bubba (chociaż te szybko traciły smak) czy Turbo, Donalda i tym podobnych łakoci, ale i tak były takim towarem, że miałeś szacun na dzielni jak się z takimi pokazałeś.
Wiadomo, że na codzień to się wpierdalało visolvit czy vibovit prosto z torebki xd
 
Back
Top