Wspomnienia z dzieciństwa, czyli kiedy Buka straszna była



Pamiętacie te demo disci na ps1? Oj, grało się w to namiętnie. Kiedyś ogarnięcie gierek nie było takie proste, pożyczało się.. Pierwsza moja gra na ps one to resident evil, później wleciał jeszcze tekken 3... Magia była
 


Pamiętacie te demo disci na ps1? Oj, grało się w to namiętnie. Kiedyś ogarnięcie gierek nie było takie proste, pożyczało się.. Pierwsza moja gra na ps one to resident evil, później wleciał jeszcze tekken 3... Magia była
U mnie nikt na osiedlu nie miał PS ale pamiętam jak pewnego dnia jeden ( na tamte czasy bogol bo jego dziadek był lekarzem więc było dofinansowanie) przybiegł na dwór i mówi że kupili mu Pleja, my podjarani wszyscy oczywiście wizyta żeby chociaż rundkę pierdolnac, wchodzimy a tam napis wyjebany POLYSTATION na kartridże, śmiechom nie było końca. :mjsmile:
 
U mnie nikt na osiedlu nie miał PS ale pamiętam jak pewnego dnia jeden ( na tamte czasy bogol bo jego dziadek był lekarzem więc było dofinansowanie) przybiegł na dwór i mówi że kupili mu Pleja, my podjarani wszyscy oczywiście wizyta żeby chociaż rundkę pierdolnac, wchodzimy a tam napis wyjebany POLYSTATION na kartridże, śmiechom nie było końca. :mjsmile:
Miałem polystation też xd za hajs z komunii zakupione. A ps one ojciec Nam kupił jakoś zaraz po premierze, a też się nie przelewało u Nas, także szacun dla ojczulka. Wcześniej miałem też Amige 500, i ogromne pudło dyskietek. Ajjj
 
Miałem polystation też xd za hajs z komunii zakupione. A ps one ojciec Nam kupił jakoś zaraz po premierze, a też się nie przelewało u Nas, także szacun dla ojczulka. Wcześniej miałem też Amige 500, i ogromne pudło dyskietek. Ajjj
Amigę miał jeden kumpel ale tylko z dwa razy mi się udało zagrać i potem się zjebalo coś z ładowaniem gier i lipa.
Ja bym pewnie tych pirackich gier nie miał ale mój ojciec ( jak się po latach okazało) z kumplem wypożyczali filmy i gry z wypożyczalni, przegrywali i handlowali więc zawsze mi coś ogarnął. Mama to zawsze choćby w dziurawych butach chodziła to starała się żeby nie zabrakło niczego dlatego w ogóle szacun dla rodziców w tamtych czasach co za dużo nie mieli a dla dzieciaków dużo potrafili ogarnąć.
Nie wiele nam trzeba było ale zdobyć to też nie łatwa sprawa.
Łezka się w oku kręci
 
Amigę miał jeden kumpel ale tylko z dwa razy mi się udało zagrać i potem się zjebalo coś z ładowaniem gier i lipa.
Ja bym pewnie tych pirackich gier nie miał ale mój ojciec ( jak się po latach okazało) z kumplem wypożyczali filmy i gry z wypożyczalni, przegrywali i handlowali więc zawsze mi coś ogarnął. Mama to zawsze choćby w dziurawych butach chodziła to starała się żeby nie zabrakło niczego dlatego w ogóle szacun dla rodziców w tamtych czasach co za dużo nie mieli a dla dzieciaków dużo potrafili ogarnąć.
Nie wiele nam trzeba było ale zdobyć to też nie łatwa sprawa.
Łezka się w oku kręci
Doskonale rozumiem. Jak kiedyś mi mama przyniosła gazetę z płytą CD do komputera z kiosku, a wiedziałem, że jest słabo z kasą, to ta gazetka była jak relikwia, nosiłem ją z największą ostrożnością. Ah, piękne to było. A mamy już nie ma 6 rok. Doceniacie Wasze mamy :jon:

Ps. Nie miałem wtedy komputera, ale marzyłem o tej gazecie :D
 
Doskonale rozumiem. Jak kiedyś mi mama przyniosła gazetę z płytą CD do komputera z kiosku, a wiedziałem, że jest słabo z kasą, to ta gazetka była jak relikwia, nosiłem ją z największą ostrożnością. Ah, piękne to było. A mamy już nie ma 6 rok. Doceniacie Wasze mamy :jon:

Ps. Nie miałem wtedy komputera, ale marzyłem o tej gazecie :D
Współczuję straty, pewnie złota kobieta była.
Ja mam jeszcze nawet babcię i dziadków także jestem mega szczęściarzem pod tym względem.

Ja to jak kompa dostałem to też pierwsza gra była demo z kiosku obok z gazetki.
Zawsze też mama ogarniała wakacje więc praktycznie co rok jeździliśmy nad morze, pamiętam te wyprawy pociągami z przesiadkami, spanie na torbach w korytarzu ehh..
będę u matki to jakieś zdjęcia porobię starych zdjęć z albumów tam to są tamte czasy ukazane pięknie ( w garbusie dziadka, z klaunem w McDonald w Gdańsku itp)
 
Współczuję straty, pewnie złota kobieta była.
Ja mam jeszcze nawet babcię i dziadków także jestem mega szczęściarzem pod tym względem.

Ja to jak kompa dostałem to też pierwsza gra była demo z kiosku obok z gazetki.
Zawsze też mama ogarniała wakacje więc praktycznie co rok jeździliśmy nad morze, pamiętam te wyprawy pociągami z przesiadkami, spanie na torbach w korytarzu ehh..
będę u matki to jakieś zdjęcia porobię starych zdjęć z albumów tam to są tamte czasy ukazane pięknie ( w garbusie dziadka, z klaunem w McDonald w Gdańsku itp)
:beer:
 
Współczuję straty, pewnie złota kobieta była.
Ja mam jeszcze nawet babcię i dziadków także jestem mega szczęściarzem pod tym względem.
MEGA. Ja jednego dziadka w ogóle nie znałem bo zmarł zanim się urodziłem, drugi umarł jak miałem 8 lat, a rok po nim zmarla babcia.:usunto: Tak naprawdę to poznałem tylko babcie od strony mamy która zyje i mam nadzieje ze jak najdłużej.
 
MEGA. Ja jednego dziadka w ogóle nie znałem bo zmarł zanim się urodziłem, drugi umarł jak miałem 8 lat, a rok po nim zmarla babcia.:usunto: Tak naprawdę to poznałem tylko babcie od strony mamy która zyje i mam nadzieje ze jak najdłużej.
Ja mam jeszcze mega kontakt z dziadkami, często się widzimy i w huj wspomnień bo za dzieciaka w wakacje to połowę u jednych dziadków a połowę u drugich. Skarbnica wiedzy i też dziadkowie dużo mnie nauczyli, zawsze pomagali.
Jeśli o pradziadków chodzi to pamiętam jednego który brał mnie na kolana i opowiadał o wojnie.
Drugi zmarł przed moim urodzeniem ale wiem że w 39 zabrali go do Dachau ( w tym roku urodził się mój dziadek), był tam piekarzem i kradł jedzenie dla dzieci za co w pewnym momencie mieli go zabić ale, że nie było nikogo na jego miejsce a dzieci płakały to wyszedł z celi śmierci i przeżył wojnę. W 45 dziadek miał 6 lat i pewnego dnia mówi że jakiś pan przyjechal na rowerze, okazało się, że to jego ojciec wrócił z Niemiec z obozu… tak mi dziadek opowiadał…
Od strony babci pradziadek był Ułanem i podobno na koniach znał się jak nikt inny.. ahh dużo by opowiadać, takie historie to jest coś niesamowitego usłyszeć od dziadków
 
:antonio:
GwaqXa1WUAEI-3l.jpeg
 


Pamiętacie te demo disci na ps1? Oj, grało się w to namiętnie. Kiedyś ogarnięcie gierek nie było takie proste, pożyczało się.. Pierwsza moja gra na ps one to resident evil, później wleciał jeszcze tekken 3... Magia była
Miałem to szczęście że dwie ulice dalej był sklep z piratami. Za kilka złotych można było mieć co chwilę nową grę.
Moja pierwsze gry to było Gran Turismo i drugi Tomb Raider. Oczywiście kopie zapasowe.
 
Wypaliłbym ten okres w muzyce limpobizkidowopaparołczowolinkinparkowy
ogniem piekielnym z historii.
Słuchało się


Swoją drogą tego Sum 41 w ogole nie kojarzę i raczej muzycznie mi się to skojarzyło nie z limp bizkitem (czy wklejonym offspringiem), a juz predzej z green dayem czy jak sie zwala ta kapela.

EDIT:
no ale to do flachy dyskusja co bylo lepsze matchbox, majorette czy hotwheels ;)
 
Last edited:
Back
Top