Wspomnienia z dzieciństwa, czyli kiedy Buka straszna była

Pamiętam jak gadałem z jednym GROMowcem to mówił, że po tym filmie chciał zostać komandosem - i został.
No u mnie to samo, całe tabuny dzieci ubranych w moro i z nożami do połowy uda :antonio:

No i komandosów trochu ten film wygenerował, u mnie oficjalnie czterech w miasteczku, a nieoficjalnie... Wszyscy
:suchykarol:
 
343685241_255437580384063_5855924760658156459_n.jpg
 
Hmmm, ile wtedy kosztował odtwarzacz wideo? Pensję? :)

THURHPE.png


Hmmm, nie moge znalezc dobrego kalkulatora... Ten wylicza z 1000zł od połowy lat 90tych ok 4-5k, co w sumie może odpowiadać sumie wartości "giftów" z komunii teraz...

3Q9eojZ.png


XD
A cholera wie, nie mam pojęcia jak to wtedy wyglądało, pamiętam, ż jak na tamte czasy to moja matka chrzestna była fest przy kasie, bo dostałem od nich jeszcze Bmx i aparat Kodaka. Kiedyś to było, nie to co teraz :lol:
 
Na komunię dostałem zegarek elektroniczny i kalkulator. Na tym drugim wujek nauczył mnie jak pisać brzydkie wyrazy.
Ciekawa dyskusja odnośnie wieku. Prawie poczułem się stary ale w głowie wciąż 20 lat tylko zabawki większe.
Z ciekawych wspomnień to pierwszy odtwarzacz CD mialem w rękach chyba w 1988 roku. Był prawie wielkości magnetowidu. Wcześniej wspomniany wujek przywiózł go z RFN. Produkcja Sony oczywiście. To był szok że nie trzeba przewijać taśmy tylko numerki na wyświetlaczu.
 
Pamietam, a jakże! Mialem stacje dyskow do C-64 byłem panem na dzielni:).
Commodore to był luksus bo głowice regulowało się na wskaźnik na ekranie a gry miały po max 70 obrotów rolki magnetofonu. Hardcore to było Atari 65xe czyli podobny sprzęt do C64. Jednak głowicę regulowało się na słuch a gry często miały ponad 240 obrotów. Niejednokrotnie po np 180 zielony ekran i "load error". Co ciekawe na koniec życia tych sprzętów najlepsze gry były na Atari i napisały je polskie studia. Mimo że były to najlepsze gry tej generacji sprzętu to chyba nie przebiły się jakoś na świecie bo wyszły dość późno. Wspomniane studia to LK Avalon i Mirage Software.
Jeszcze przypomnę że gry na te komputery nagrywało się nocami z rozgłośni radiowych na kasety magnetofonowe.
 
Kolego Atari też mialem 800XL i pamiętam jak się siedziało że śrubokrętem, a potem te długie minuty w stresie, ciszy, bez ruchu i praktycznie bez oddechu:). Najlepsze gry z tamtych czasów pamiętam na Amigę, to było coś. Pamiętam bójki za garażami, ustawki ulica na ulicę, beztroskie imprezy, pierwszy samochód, sfałszowaną żyletką legitymację szkolną, Wejscie Smoka w kinie, pierwsze treningi, dresy z kreszu, mokasyny, skory bomberki, nocne akcje, bramki w najlepszym wtedy klubie w miescie, piękne czasy!!! Buki nigdy się nie bałem, balem sie Frankensteina!
 
Kolego Atari też mialem 800XL i pamiętam jak się siedziało że śrubokrętem, a potem te długie minuty w stresie, ciszy, bez ruchu i praktycznie bez oddechu:). Najlepsze gry z tamtych czasów pamiętam na Amigę, to było coś. Pamiętam bójki za garażami, ustawki ulica na ulicę, beztroskie imprezy, pierwszy samochód, sfałszowaną żyletką legitymację szkolną, Wejscie Smoka w kinie, pierwsze treningi, dresy z kreszu, mokasyny, skory bomberki, nocne akcje, bramki w najlepszym wtedy klubie w miescie, piękne czasy!!! Buki nigdy się nie bałem, balem sie Frankensteina!
Później znalazłem na to sposób. Zdemontowana kieszeń magnetofonu, kaseta włożona bezpośrednio i obciążona prostopadłościennym kawałem szkła. Wszystko wychodziło za pierwszym razem. Ile nerwów to oszczędziło.
Później byl jeszcze pc 286 i 486 oraz Pentium 100. W tym czasie wyszlo pierwsze PlayStation i definitywnie zakończyłem przygodę z komputerami jako sprzętem do grania. Tak minęło następne 25 lat.
 
Back
Top