@Brawler098 A ja mam takie pytanko bo widzę że tu wiedza się wylewa z tematu. Jak wejść w świat tego typu aktywności? Od czego zacząć, skąd brać wiedzę, przykładowe plany? Klamoty dźwigałem przez długi czas, teraz od tego chce odejść. Jak to wygląda w praktyce ?
To jest dobre pytanie, bo nie ma żadnych ani kursów ani nawet plotek treningowych pomiędzy ćwiczącymi, bo nikt tak praktycznie nie ćwiczy, czyli wedle modły robienia siły i mocy z ery przedsterydowej
Ale od początku: jak sumiennie dzwigales te klamoty robiłeś ciągi, drążki, wiosła, wyciskania pionowe i poziome, siady , wykroki etc wszystko co wielostawowe i ciężkie i zbudowałeś trochę mięsa na sobie to teraz czas zacząć tym zarządzać
Zacznij od kalisteniki i najmniej chodzi o to byś pompował na wytrzymałość czy tam robił przysiady na ilość, kompletnie nie. Powiedzmy że podciagales się na drążku to naturalna progresja będzie próba podciągania na 3 palcach, potem na dwóch....jak znów zrobi się lżej to próbuj to samo ale doczep gumę pod pachy i o kark by Cię ściągała z drążka, potem możesz myśleć o podciąganiach z jednej kończyny najpierw łapiąc jedną ręką za nadgarstek drugiej ręki, następnie zawieszając kawałek szmaty przez drążek i jedna ręka na drążku druga na szmacie ....to jest mozolna robota, ale rozwinie Ci to siłę niewyobrażalnie
Tak samo z dążeniem do stania na rękach , po czym robieniu pompek w tej pozycji
Nie więcej jak 4 dobrze wykonane ćwiczenia na sesji wystarczą w zupełności. Najbardziej wielostawowe i ciężkie
Co do dźwigania nieporęcznych przedmiotów: to może być wszystko. Głazy, kamienie, beczki, worki, kanistry, akumulatory, ketle, silniki, belki, betonowe chodniki etc ogranicza Cię tylko wyobraźnia
Zaczynasz od wypracowania sobie w miarę stabilnych pozycji. Musisz wyczuć jak to dobrze i bezpiecznie podnieść. I na początek tak sobie stać izometrycznie z tym przedmiotem. Jak już poczujesz, ze mógłbyś z tym pójść to zacznij od krótkich dystansów rzędu 10 metrów. I powoli sobie zwiększaj odległość albo kumuluj ilość serii
Możesz ciągnąć też samochód, sleda etc
Polecam też robić różne ćwiczenia na czterech kończynach - na czworaka to Ci wypracuje cholernie grube nadgarstki i silne więzadła łokciowe i kapitalnie rozbuduje w siłę i rozmiar rotatory barków oraz bioder. To nic innego wciąż jak kalistenika i też robienie metrów, bawienie się szybkością itp
U mnie to wygląda np tak
Dzień 1 wszystko co chodzone i biegane czyli robienie metrów z nieporecznymi przedmiotami
Dzień 2 kalistenika progresywna - wprawianie się w coraz większej sile i mobilności z własnym ciałem
Dzień 3 wszystko na 4 kończynach z obciążeniem i bez