Tanio skóry nie sprzedam

nuda.jpg
 

znajomej na konto fb się włamali i rozsyłali z jej konta wiadomości do wszystkich z listy znajomych
bank odrzuca moją płatność czy mógł byś za mnie za coś zapłacic, zwrócę pieniądze natychmiast

Mniej więcej podobnej tresci, żona też dostała taką wiadomość od niej.
Pierwsze co zrobiła to telefon czy faktycznie potrzebuje tej kasy czy na jej konto się włamali.
Żona była czujna ale podobno ktoś się dał złapać, nie wiem na jaką kwotę, ale na pewno nie na 120k

Sytuacja z zeszłego tygodnia
 
znajomej na konto fb się włamali i rozsyłali z jej konta wiadomości do wszystkich z listy znajomych


Mniej więcej podobnej tresci, żona też dostała taką wiadomość od niej.
Pierwsze co zrobiła to telefon czy faktycznie potrzebuje tej kasy czy na jej konto się włamali.
Żona była czujna ale podobno ktoś się dał złapać, nie wiem na jaką kwotę, ale na pewno nie na 120k

Sytuacja z zeszłego tygodnia
A to jest norma na fejsie i whatsappie. Potrafią podać się za np. członka rodziny bo wcześniej sprawdza historię rozmów i wszystko wygląda git, ale jak ktokolwiek prosi o kasę to lampka ma się zawsze zapalić. Propsy dla żony, bo koleżanka (pracuje w banku) wysłała tak kasę swojej "córce" :beczka:

Inna sprawa z tymi oszustami, którzy podają się za pracowników banku, mają ich nazwiska, podmieniają numery i jadą ostro na socjotechnice i klient się gubi bo, albo ktoś mu się włamał na konto albo wziął na niego kredyt i musi szybko zalogować się do banku. No i taki "Kowalski" loguje się na spreparowana stronę banku podając przestępcy dane do logowania, albo jeszcze lepiej pobiera apke że zdalnym pulpitem I później ogniem na komisariat a kasa nie do odzyskania. Chyba że do sądu, ale głupotę niestety się płaci. Na chuj jej limit 120 tysięcy? Inna sprawa z kartami o opłata za paczkę czy inne cuda. Nikt już nie napada na bank skoro tak łatwo wyłudzić kasę od ludzi. I to przeważnie nie od młodych niby kumatych ludzi.
 
A to jest norma na fejsie i whatsappie. Potrafią podać się za np. członka rodziny bo wcześniej sprawdza historię rozmów i wszystko wygląda git, ale jak ktokolwiek prosi o kasę to lampka ma się zawsze zapalić. Propsy dla żony, bo koleżanka (pracuje w banku) wysłała tak kasę swojej "córce" :beczka:

Inna sprawa z tymi oszustami, którzy podają się za pracowników banku, mają ich nazwiska, podmieniają numery i jadą ostro na socjotechnice i klient się gubi bo, albo ktoś mu się włamał na konto albo wziął na niego kredyt i musi szybko zalogować się do banku. No i taki "Kowalski" loguje się na spreparowana stronę banku podając przestępcy dane do logowania, albo jeszcze lepiej pobiera apke że zdalnym pulpitem I później ogniem na komisariat a kasa nie do odzyskania. Chyba że do sądu, ale głupotę niestety się płaci. Na chuj jej limit 120 tysięcy? Inna sprawa z kartami o opłata za paczkę czy inne cuda. Nikt już nie napada na bank skoro tak łatwo wyłudzić kasę od ludzi. I to przeważnie nie od młodych niby kumatych ludzi.
Limity na koncie i kartach to podstawa.


jak chodzi o kasę to zawsze się powinna zapalać czerwona lampka, nawet jakby sam prezydent dzwonił i prosił o przelew to go olać:werdum:

Rodzinę i znajomych zawsze sprawdzać sms albo zadzwonić czy faktycznie jest potrzebna pomoc
 
Back
Top