Suplementacja i odżywianie przeciętnego człowieka

Byś się zdziwił jak chłopy napierdolone towarem mają problemy z "libido", a branie testa na poprawę właśnie libido to ostatnio jakaś jebana moda.

Co ja się na siłce czasami nasłucham tych typów to glowa mała.
:beczka:
Opowiadaj... :tellmemore:


:awesome:
 
Opowiadaj... :tellmemore:


:awesome:
As1.
Ulany jak Wrocław w 97. Na bombie chyba od komunii. Od 3 lat wygląda tylko gorzej, a towaru dokłada. Narzeka że poznał dupe i mu kutas nie staje. Pytamy kiedy badania robił to on nie robi, bo po co hormony badać jak wbija :mamed:

As2. Wielki Ulany skurwesen. Jak mi zaczął opowiadać ile wbija to by trzeba kalkulator wyciągnąć, żeby to policzyć, a do tego orale. Mówi, że się źle czuje, że brzuch go boli jeść nie może. Nie srał od paru dni i nie wie od czego. Nie wie od czego :mamed:
probiotyk? Coś na wątrobę? Chociaż kefir?

Co ty mordo po co jak towar ma zrobić robotę!

As3. 16 latek walący strzały duża igłą podskórnie, między serialmi jedzący kanapki ze schabowym. Zero progresu od pół roku, nawet żyłki na ręce. Ćwiczy jak pizda i myśli czy metki nie dorzucić :mamed:


A to tylko ode mnie z małej sieciówki.
 
As1.
Ulany jak Wrocław w 97. Na bombie chyba od komunii. Od 3 lat wygląda tylko gorzej, a towaru dokłada. Narzeka że poznał dupe i mu kutas nie staje. Pytamy kiedy badania robił to on nie robi, bo po co hormony badać jak wbija :mamed:

As2. Wielki Ulany skurwesen. Jak mi zaczął opowiadać ile wbija to by trzeba kalkulator wyciągnąć, żeby to policzyć, a do tego orale. Mówi, że się źle czuje, że brzuch go boli jeść nie może. Nie srał od paru dni i nie wie od czego. Nie wie od czego :mamed:
probiotyk? Coś na wątrobę? Chociaż kefir?

Co ty mordo po co jak towar ma zrobić robotę!

As3. 16 latek walący strzały duża igłą podskórnie, między serialmi jedzący kanapki ze schabowym. Zero progresu od pół roku, nawet żyłki na ręce. Ćwiczy jak pizda i myśli czy metki nie dorzucić :mamed:


A to tylko ode mnie z małej sieciówki.
:pociesznymirek:
 
As1.
Ulany jak Wrocław w 97. Na bombie chyba od komunii. Od 3 lat wygląda tylko gorzej, a towaru dokłada. Narzeka że poznał dupe i mu kutas nie staje. Pytamy kiedy badania robił to on nie robi, bo po co hormony badać jak wbija :mamed:

As2. Wielki Ulany skurwesen. Jak mi zaczął opowiadać ile wbija to by trzeba kalkulator wyciągnąć, żeby to policzyć, a do tego orale. Mówi, że się źle czuje, że brzuch go boli jeść nie może. Nie srał od paru dni i nie wie od czego. Nie wie od czego :mamed:
probiotyk? Coś na wątrobę? Chociaż kefir?

Co ty mordo po co jak towar ma zrobić robotę!

As3. 16 latek walący strzały duża igłą podskórnie, między serialmi jedzący kanapki ze schabowym. Zero progresu od pół roku, nawet żyłki na ręce. Ćwiczy jak pizda i myśli czy metki nie dorzucić :mamed:


A to tylko ode mnie z małej sieciówki.
Coś pięknego.

Surowizna az wstyd, zero progresu i tak dalej.

Taki wielki tucznik zalany pod korek najlepszy :antonio: zero sprawności, zero zdrowia ale za to przynajmniej zero wyglądu
 
As1.
Ulany jak Wrocław w 97. Na bombie chyba od komunii. Od 3 lat wygląda tylko gorzej, a towaru dokłada. Narzeka że poznał dupe i mu kutas nie staje. Pytamy kiedy badania robił to on nie robi, bo po co hormony badać jak wbija :mamed:

As2. Wielki Ulany skurwesen. Jak mi zaczął opowiadać ile wbija to by trzeba kalkulator wyciągnąć, żeby to policzyć, a do tego orale. Mówi, że się źle czuje, że brzuch go boli jeść nie może. Nie srał od paru dni i nie wie od czego. Nie wie od czego :mamed:
probiotyk? Coś na wątrobę? Chociaż kefir?

Co ty mordo po co jak towar ma zrobić robotę!

As3. 16 latek walący strzały duża igłą podskórnie, między serialmi jedzący kanapki ze schabowym. Zero progresu od pół roku, nawet żyłki na ręce. Ćwiczy jak pizda i myśli czy metki nie dorzucić :mamed:


A to tylko ode mnie z małej sieciówki.
Jak zacząłem czytać to wiedziałem, że się kefir pojawi.
 
As1.
Ulany jak Wrocław w 97. Na bombie chyba od komunii. Od 3 lat wygląda tylko gorzej, a towaru dokłada. Narzeka że poznał dupe i mu kutas nie staje. Pytamy kiedy badania robił to on nie robi, bo po co hormony badać jak wbija :mamed:

As2. Wielki Ulany skurwesen. Jak mi zaczął opowiadać ile wbija to by trzeba kalkulator wyciągnąć, żeby to policzyć, a do tego orale. Mówi, że się źle czuje, że brzuch go boli jeść nie może. Nie srał od paru dni i nie wie od czego. Nie wie od czego :mamed:
probiotyk? Coś na wątrobę? Chociaż kefir?

Co ty mordo po co jak towar ma zrobić robotę!

As3. 16 latek walący strzały duża igłą podskórnie, między serialmi jedzący kanapki ze schabowym. Zero progresu od pół roku, nawet żyłki na ręce. Ćwiczy jak pizda i myśli czy metki nie dorzucić :mamed:


A to tylko ode mnie z małej sieciówki.

0MM7A3.gif
 
Mój stary to fanatyk kefiru. Pół mieszkania zajebane opakowaniami i kubeczkami z całego świata a lodówka się nie domyka od dawna. Średnio raz dziennie ktoś wdepnie w rozlany na ziemi kefir i trzeba to pozniej powycierać. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich sklepach i marketach w mieście żeby skompletować po jednym egzemplarzu z kazdego rodzaju i marki. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into internety bo myślałem, że może znajdzie sobie nowe zainteresowania, pasje a nie tylko te kefiry. Teraz nie dość, że kupuje ich jeszcze więcej i częściej to ogląda jakieś testy na yt, siedzi na forach i kręci gównoburze z innymi użytkownikami o te najlepsze. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wypierdolić klawiaturę za okno jak ktoś się z nim nie zgadza. Kiedyś ojciec mnie wkurwil to zalożylem konto na forum i go trołowałem pisząc w jego tematach z recenzjami jakieś losowe głupoty typu "pilos z lidla śmierdzi jajem". Matka nie nadążała z gotowaniem bigosu na uspokojenie. Aha, ma juz na forum rangę KRASNYSTAW, za najebanie 10k postów.
 
Mój stary to fanatyk kefiru. Pół mieszkania zajebane opakowaniami i kubeczkami z całego świata a lodówka się nie domyka od dawna. Średnio raz dziennie ktoś wdepnie w rozlany na ziemi kefir i trzeba to pozniej powycierać. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich sklepach i marketach w mieście żeby skompletować po jednym egzemplarzu z kazdego rodzaju i marki. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into internety bo myślałem, że może znajdzie sobie nowe zainteresowania, pasje a nie tylko te kefiry. Teraz nie dość, że kupuje ich jeszcze więcej i częściej to ogląda jakieś testy na yt, siedzi na forach i kręci gównoburze z innymi użytkownikami o te najlepsze. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wypierdolić klawiaturę za okno jak ktoś się z nim nie zgadza. Kiedyś ojciec mnie wkurwil to zalożylem konto na forum i go trołowałem pisząc w jego tematach z recenzjami jakieś losowe głupoty typu "pilos z lidla śmierdzi jajem". Matka nie nadążała z gotowaniem bigosu na uspokojenie. Aha, ma juz na forum rangę KRASNYSTAW, za najebanie 10k postów.
Fanatyk wędkarstwa wersja KEFIR.

:beczka:
 
Kumpel sie mnie wczoraj pytal czy sa jakies piguly na tescia bo gdy byl maly to kupe dziecinstwa spedzil w szpitalu i boi sie igiel.
 
Scam
Nie no, scamem tego nazwać nie można. Trochę podkręciłem z tym "proteinowym mięsem" a przecież nie ma na opakowaniu takiego stwierdzenia. Deklarują 88g białka w opakowaniu no i jest 4x22g. A to, że sobie wrzuca na etykiete napis "proteina" skandalu nie oznacza. Śmieszna jest na tendencja na rynku w pchaniu gdzie się da i zaznaczaniu jakie to produkty nie są bardzo proteinowe. Czysty marketing
 
Nie no, scamem tego nazwać nie można. Trochę podkręciłem z tym "proteinowym mięsem" a przecież nie ma na opakowaniu takiego stwierdzenia. Deklarują 88g białka w opakowaniu no i jest 4x22g. A to, że sobie wrzuca na etykiete napis "proteina" skandalu nie oznacza. Śmieszna jest na tendencja na rynku w pchaniu gdzie się da i zaznaczaniu jakie to produkty nie są bardzo proteinowe. Czysty marketing
Czekamy już chyba na finałowego bossa oznaczania produktów jako proteinowych

 
Back
Top