Keylock - ja wiem co to jest i co chcę docelowo ćwiczyć. Jestem po prostu ciekaw planów/doświadczeń ludzi którzy w tym siedzą.
Generalnie nie przepadam za treningiem z ciężarami. Ale oczywiście jak robiłem sw, to trenowałem z obciążeniem, ale w formie obwodówek (2 lub 3 razy w tygdoniu), nie typowo kulturystycznie. Później wpadła mi właśnie w ręce książka Lafaya i wykorzystywałem niektóre poziomy z jego systemu (nie jechałem całym programem, tylko wybierałem poziomy w zależności od tego co chciałem w danym momencie osiągnąć). Na końcu robiłem już treningi mieszane, ćwiczenia bez sprzętu jak i niektóre z ciężarami. Coś jak Frank Medrano (nie wiem czy dobrze nazwisko napisałem), aleo oczywiście nie z taką intensywnością i ilością powtórzeń, bo jego trening jest mega hardkorowy i nie miałbym już czasu na inne aktywności, a priorytetem były dla mnie sw.
Narazie muszę się rozruszać, no i planuję wyciągnąć z garażu sprzęty typu drążek, poręcze. Dysponuję też sztangą, ławeczką, hantlami. Póki co mam zamiar ćwiczyć bez sprzętu. Na ten moment robię różne rodzaje pompek (normalne, diamentowe, na jednej ręce itp.), pistolety, wznosy nóg, stanie na rękach, pompki w staniu na rękach i parę inny ćwiczeń na rozuraszanie. Jak zamontuje drążek i poręcze to mam zamiar ruszyć już pełną parą.
Rozciągać też się znów zacząłem. Jak trenowałem sw to trzaskałem szpagaty w każdą stronę, zakładałem nogi za głowę, robiłem te wszystkie pojebane asany z jogi. A tak się zastałem, że nawet palcami do ziemi nie mogę teraz dosięgnąć.
Jak ktoś ćwiczy bez sprzętu to pisać, chętnie poczytam jakieś rady, plany. Wertuje właśnie sporo książek i filmików na yt w tym temacie.