Chodzisz na sekcje kilka lat , co dalej ?
Albo robisz za sparingpartnera albo idziesz drogą zawodnika (żaden to miód)
Żeby się rozwijać to do tych swoich zapasów , muay thai czy boksu zaczynasz się uczyć anatomii, punktów spustowych, witalnych, nerwowo-miesniowych, wysokoczułych etc
I Twój sport i cała ta droga ewoluuje w coś co już Bruce Lee nazywał walka bez walki , czyli bez określonych zasad, bez ram, bez schematów - czyste rozgrywanie ludzi
Bo umówmy się ze 100+ bokserem czy zapaśnikiem nie chcesz się bawić w jego grę, ale nabycie umiejętności jak mu szybko przestawić łąkotkę czy uszkodzić zakończenia nerwowe na stopie już są na wagę złota:)
A wiem, że
@Biały19894 już się trochę tym bawi i sam sobie zaczyna zadawać pytania odnośnie rozgrzewki, metodyki etc czyli zaczyna się kwestionowanie w głowie - to jest właśnie rozwój:)