Siłownia ( rzeźba, spalanie) pytanie :)

Nie, nie robie typowego szerokiego chwytu.

Po prostu kilka lat ciężkiego wyciskania potrafi rozkurwić bary, w dodatku jak masz jakiś dysbalans a praktycznie każdy jakiś ma to możesz sobie to zrobić szybciej jeżeli akurat trafisz w odpowiedni. Kazdy trojboista prędzej czy później boryka się z rehabem barku.


Tak właśnie robię, niestety łeb został gdzieś lata temu w mordowni i zawsze kusi by na płaskiej ponapierdalać :fjedzia: płaskiej już długo nie ruszam ale sentyment pozostał.
Dlatego mało kulturowników z topu robi poziomą, bo przy większych ciężarach technika jest nie do utrzymania i coś w końcu puści.
:fjedzia:
 
Bo na hantlach jest krótszy ruch. Duże hantle to zawsze blokada ich talerzy na klacie.

Najgłębszy ruch i jednocześnie najbardziej mobilny dla łopatek macie zawsze przy pompkach
Na hantlach jest dłuższy ruch i głębszy zakres ruchu niż przy sztandze. Zawsze możesz minimalnie zrotować hantle żeby jeszcze głębiej zejść.

Większa praca piersiowych przy mniejszym obciążeniu osiowym barków. Do tego stabilizacja lepsza.
I najważniejsze to, że ryzyko kontuzji jest dużo mniejsze.

Pompki to na babie mogę porobić :mamed:
 
Na hantlach jest dłuższy ruch i głębszy zakres ruchu niż przy sztandze. Zawsze możesz minimalnie zrotować hantle żeby jeszcze głębiej zejść.

Większa praca piersiowych przy mniejszym obciążeniu osiowym barków. Do tego stabilizacja lepsza.
I najważniejsze to, że ryzyko kontuzji jest dużo mniejsze.

Pompki to na babie mogę porobić :mamed:
Oczywiście, że się mylisz. To często powtarzany silowniany mit, że na hantlach masz głębszy ruch dla piersiowych. Nie masz.

Masz więcej mobilności dla stawów ramiennych co paradoksalnie może uzdrawiać barki, ale same piersiowe nie mają większego zakresu
 
Oczywiście, że się mylisz. To często powtarzany silowniany mit, że na hantlach masz głębszy ruch dla piersiowych. Nie masz.

Masz więcej mobilności dla stawów ramiennych co paradoksalnie może uzdrawiać barki, ale same piersiowe nie mają większego zakresu
Jest kolosalna różnica w rozciągnięciu piersiowego na hantlach vs na sztandze.
 
Jest kolosalna różnica w rozciągnięciu piersiowego na hantlach vs na sztandze.
Nie ma. To co czujesz to stawy ramienne - ich mobilność.

Tak jak w przypadku przenoszenia hantla w poprzek ławki czy też chwytu rwaniowego w trzymaniu sztangi nad głową - większość koksow tego nie zrobi, bo jest tak powiązana w barkach.

Ale jak już złapią tą mobilność to wydaje im się, że mają większe klaty
 
Chyba coś Ci się pomieszało koleszko, to jest temat o siłowni i rzeźbie dla kulturowników. Tu możesz się dowiedzieć co Ci grozi trenując sztangą i jakie masz sobie dobrać legginsy do machania żelastwem. Jeżeli szukasz zaczepki spróbuj w temacie wędkarskim.

:jjsmile:
A to taki temat istnieje? Myślałem że wybrałem sobie najslabszy target, bo takiego kulturownika to bym połamał w pierwszej minucie.
 
No to się doigrałeś, poczaj aż przyjdzie jakiś rasowy kulturownik.

:siuu:
Może mi mcdonalda przynieść bo dawno nie jadłem.

Kulturowniki to największe lamusy, spompowane drą mordę, dostanie dwa proste, zacznie sapać i drżeć ryj i jest po walce, mało razy pod mocnym Markiem się ktoś zdziwił? A bywałem często, bo dupa ziomka pracowała po nocach, w czasie największej patologii to tam się siedziało obok w razie co;)
 
Back
Top