Siłownia ( rzeźba, spalanie) pytanie :)

6 miesięcy katowałem przysiad ze sztangą a teraz spróbowałem zrobić przysiad na jednej nodze z obciążeniem...jednak brawler miał racje co do sztangi..

no kurwa nie :beczka: jak będziesz jeździć samochodem to przesiadając się na motocykl możesz się wypierdolić mimo że nadal jeździsz na tych samych drogach i przepisach, tak samo jest z treningiem. Robiąc ćwiczenie X które mniej obciąża całe ciało nie spodziewaj sie że będziesz progresować na ćwiczeniu Y które wymaga więcej stabilizacji i wykorzystuje wiele innych mięśni, tym bardziej przy nadwadze.
O tym cały czas piszę,
Po co dźwigasz ponad 200kg na sztandze jak nie potrafisz ustać na jednej nodze i zarządzać swoim ciałem?

To na prawdę proste pytanie, które Was wzburza :fjedzia:
 
O tym cały czas piszę,
Po co dźwigasz ponad 200kg na sztandze jak nie potrafisz ustać na jednej nodze i zarządzać swoim ciałem?

To na prawdę proste pytanie, które Was wzburza :fjedzia:
Mnie nic nie wzburza.

W stosunkowo krotkim okresie czasu na jednym nie zrobię mięśni głębokich i stabilizacji a na drugim nie zrobię chamskiej siły.

Ja to mieszam, robiłem przysiady na jednej nodze a teraz np robie normalne siady ze sztangą co nie znaczy ze nie wrócę do stania na jednej nodze.

Atleta hybrydowy, wolniejszy od sprinterów ale za to slabszy od trójboistów :awesome:
 
Mnie nic nie wzburza.

W stosunkowo krotkim okresie czasu na jednym nie zrobię mięśni głębokich i stabilizacji a na drugim nie zrobię chamskiej siły.

Ja to mieszam, robiłem przysiady na jednej nodze a teraz np robie normalne siady ze sztangą co nie znaczy ze nie wrócę do stania na jednej nodze.

Atleta hybrydowy, wolniejszy od sprinterów ale za to slabszy od trójboistów :awesome:
To takie hybrydowe podejście jest super, pod warunkiem, że właśnie jest wszystko przemyślane, a nie przeładowane i na wariata. Spróbujcie też sobie rucków w terenie z ciężkim plecakiem - kto nie robił, niech zacznie spokojnie od 5kg, a potem można stopniowo dokładać. Obciążenie najlepiej sprawdza się z wody lub piachu, bo talerze rąbią w kręgosłup, nawet jeśli to super owiniesz. Warto też jakiś ciekawszy plecak sobie pomierzyć do tego typu rzeczy.

Ja się cieszę, że mogę już nakręcać się na budowanie formy.
 
Jednymi słowy wszyscy robią swoje, a to cieszy na prawdę. Muszę przyznać, że te kontuzję były potrzebne by sobie przemyśleć sprawy, a do tego jeszcze więcej się dowiedzieć o sobie. Teraz świetnie jest doświadczyć tej ulgi w bólu, a potem człowiek docenia, że może trenować. Trzymać to postanowienie żeby najpierw się przygotować dobrze do samego obciążenie, rozsądnie progresować by nie zniszczyć siebie.

@Lukasyno Tych zapasów zazdroszczę, bo u mnie w mieście to jedynie właśnie jakieś bjj/judo/mma
Moje Miasto ma bardzo mocną sekcje zapsów w stylu wolnym z bogatą historią zapasów. Więc o zapaśników tutaj nie ciężko
 
6 miesięcy katowałem przysiad ze sztangą a teraz spróbowałem zrobić przysiad na jednej nodze z obciążeniem...jednak brawler miał racje co do sztangi..

no kurwa nie :beczka: jak będziesz jeździć samochodem to przesiadając się na motocykl możesz się wypierdolić mimo że nadal jeździsz na tych samych drogach i przepisach, tak samo jest z treningiem. Robiąc ćwiczenie X które mniej obciąża całe ciało nie spodziewaj sie że będziesz progresować na ćwiczeniu Y które wymaga więcej stabilizacji i wykorzystuje wiele innych mięśni, tym bardziej przy nadwadze.

Pisząc "na jednej nodze" masz na myśli pistolety czy bułgary albo przysiady stojąc nogą na skrzyni?
 
Mnie nic nie wzburza.

W stosunkowo krotkim okresie czasu na jednym nie zrobię mięśni głębokich i stabilizacji a na drugim nie zrobię chamskiej siły.

Ja to mieszam, robiłem przysiady na jednej nodze a teraz np robie normalne siady ze sztangą co nie znaczy ze nie wrócę do stania na jednej nodze.

Atleta hybrydowy, wolniejszy od sprinterów ale za to slabszy od trójboistów :awesome:
Robiąc przysiady na jednej nodze nie będzie chamskiej siły ? Cokolwiek to znaczy...
 
Pisząc "na jednej nodze" masz na myśli pistolety czy bułgary albo przysiady stojąc nogą na skrzyni?
pistolety.
Robiąc przysiady na jednej nodze nie będzie chamskiej siły ? Cokolwiek to znaczy...
no nie wyrobisz takie siły jak przy tradycyjnych przysiadach, niestety ale fakty są fakty. Gdyby było inaczej to by trójboiści robili pistol squat zamiast tradycyjnych siadów. Nie w tak krótkim czasie, wiadomo wyrobi się coś ale to równie dobrze można dyskutować o tym że nie potrzebujesz samochodu bo przecież na piechotę też dojdziesz wszędzie.

Uprzedzam, siła to nie jest możliwość zarządzania ciałem w niewygodnych pozycjach :)
 
pistolety.

no nie wyrobisz takie siły jak przy tradycyjnych przysiadach, niestety ale fakty są fakty. Gdyby było inaczej to by trójboiści robili pistol squat zamiast tradycyjnych siadów. Nie w tak krótkim czasie, wiadomo wyrobi się coś ale to równie dobrze można dyskutować o tym że nie potrzebujesz samochodu bo przecież na piechotę też dojdziesz wszędzie.

Uprzedzam, siła to nie jest możliwość zarządzania ciałem w niewygodnych pozycjach :)
A bliżej Ci do trójboisty czy do chłopaka co sobie chodzi na sparingi pokopać i walczyć?

Mnie trojboisci nie obchodzą. Na co dzień widzę jak trenują i jak są pokontuzjowani. Dla mnie siły tam nie ma. Siły ciała

Jest neurologiczna adaptacja pod 3 ruchy. To wszystko.
 
A bliżej Ci do trójboisty czy do chłopaka co sobie chodzi na sparingi pokopać i walczyć?

Mnie trojboisci nie obchodzą. Na co dzień widzę jak trenują i jak są pokontuzjowani. Dla mnie siły tam nie ma. Siły ciała

Jest neurologiczna adaptacja pod 3 ruchy. To wszystko.
No raczej walczę i kopie dlatego trening robie hybrydowy i nie zamykam się na jedynie adaptacje siłową i kilka ruchów.

Nie idę w skrajność w żadna stronę
 
A bliżej Ci do trójboisty czy do chłopaka co sobie chodzi na sparingi pokopać i walczyć?

Mnie trojboisci nie obchodzą. Na co dzień widzę jak trenują i jak są pokontuzjowani. Dla mnie siły tam nie ma. Siły ciała

Jest neurologiczna adaptacja pod 3 ruchy. To wszystko.
Jak mają nie być jak ich trening to kombinacja 3 najgorszych ćwiczeń?

:beczka:
 
Na co dzień widzę jak trenują

1000041483-gif.144208
 
Wieję trochę, ale z huskym trzeba było iść, to wleciało 5km z 6,5kg w plecaku. Da się nosić tego slam balla, ale nie wiem jakby to było na większych kilometrach - można potestować. Też ciekaw jestem czy większe 10-15-20kg by się zmieściło? Hmm Jeszcze coś tam dzisiaj potrenujemy docelowo.
 
łokcie zbyt szeroko?
Nie, nie robie typowego szerokiego chwytu.

Po prostu kilka lat ciężkiego wyciskania potrafi rozkurwić bary, w dodatku jak masz jakiś dysbalans a praktycznie każdy jakiś ma to możesz sobie to zrobić szybciej jeżeli akurat trafisz w odpowiedni. Kazdy trojboista prędzej czy później boryka się z rehabem barku.

Rób na skosach. Same benefity dla piersiowego i minimalizacja ryzyka dla barków.

Win win
Tak właśnie robię, niestety łeb został gdzieś lata temu w mordowni i zawsze kusi by na płaskiej ponapierdalać :fjedzia: płaskiej już długo nie ruszam ale sentyment pozostał.
 
Back
Top