Siłownia ( rzeźba, spalanie) pytanie :)

Rzeczywiście każdy z nich jest niczym multimilioner
:korwinlaugh: pomijając że sam leciałeś pewnie mocno na towarze to przecież argument ze nie są multimilionerami jest... No przestrzelony to mało powiedziane.

Większość sportów olimpijskich możesz również postawić na równi z kulturownikami, tam też nie ma multimilionerów. Prywaciarze złodzieje czy etatowi niewolnicy również milionów sie nie dorobią a czesto setek tysięcy nawet nie zobaczą a zostawiają mnóstwo zdrowia w robocie. Idąc tym tokiem to wszystko chuj
 
Lepiej być biednym i zdrowym, sprawnym, niż bogatym inwalidzkim pośmiewiskiem, któremu 90% czynności życiowych sprawia problem.
Oczywiście ze lepiej być zdrowym.

Tyle ze co złego jest w tym że ktoś zrobił zarobek i robotę z tego co lubi ? Myślę ze lepiej stracić zdrowie na tym co sie lubi niż w losowej robocie z przypadku.

Mareczek raczej nie powie że było warto bo rozjebał kregoslup na budowie czy przy biurku, taki zapaśnik czy inny kulturownik mimo ze kariera zostawiła powikłania to myślę ze nie będzie żałować że przez całe życie robił to co lubił w sumie i miał z tego kwit na życie.

Ten gość z filmiku który wystawiłeś nawet powiedział że gdyby nie to że to jego praca to by nie szedł w takie rozmiary ale on z pasji zrobił też sposób na życie i takie są wymogi.
Głupotą jest robienie z siebie tucznika nie mając z tym żadnych planów tak jak to robi 90% karków z siłowni na osiedlach.
 
Oczywiście ze lepiej być zdrowym.

Tyle ze co złego jest w tym że ktoś zrobił zarobek i robotę z tego co lubi ? Myślę ze lepiej stracić zdrowie na tym co sie lubi niż w losowej robocie z przypadku.
No bo się nie podciągnie kilka razy, a to jest wyznacznik sportowca.

:beczka:
 
:korwinlaugh: pomijając że sam leciałeś pewnie mocno na towarze to przecież argument ze nie są multimilionerami jest... No przestrzelony to mało powiedziane.

Większość sportów olimpijskich możesz również postawić na równi z kulturownikami, tam też nie ma multimilionerów. Prywaciarze złodzieje czy etatowi niewolnicy również milionów sie nie dorobią a czesto setek tysięcy nawet nie zobaczą a zostawiają mnóstwo zdrowia w robocie. Idąc tym tokiem to wszystko chuj
Jesteś niepoważny.
Miałem jeden cykl na sustanonie i to kilkanaście lat temu.

I stwierdzam: nie był mi potrzebny, ale mój umysł lewitował w okół większych mięśni a nie poszerzania wiedzy. Błąd, aczkolwiek też lekcja doświadczenia.

Dziś po latach treningu mogę śmiało powiedzieć, że ważniejsza od treningu jest regeneracja - czy robisz sobie automasaże, automobilizacje czy nawet automanipulacje - tam gdzie się da to zrobić samemu.

Zafascynowanie siłownią i sterydami przy pomijanym aspekcie zdrowia nie kończy się dobrze. Co zarobisz to wydasz na leczenie.

Oczywiście, że nie dotyczy to tylko tej hodowli organizmu, ale każdego kto przykłada więcej atencji do samej ciężkiej pracy aniżeli regeneracji
 
taki zapaśnik czy inny kulturownik mimo ze kariera zostawiła powikłania to myślę ze nie będzie żałować że przez całe życie robił to co lubił

Siłowanie się z wielkimi przepoconymi chłopami, krejzi.

spustdzian-gif.124499
 
Jesteś niepoważny.
Miałem jeden cykl na sustanonie i to kilkanaście lat temu
No tak, zapomniałem ze wyhodowane 120 kilka kg cielska zrobiło się na przysiadach somalijskich, pompkach dżungarskich i maśle ghee :lesnarhappy:

Sterdydy nie sa zdrowe, tu sie zgadzam.
 
Ej mam pytanko. Robicie sobie wolny tydzień/tydzień lżejszego treningu co mniej więcej 8 tygodni regularnego treningu?
 
No tak, zapomniałem ze wyhodowane 120 kilka kg cielska zrobiło się na przysiadach somalijskich, pompkach dżungarskich i maśle ghee :lesnarhappy:

Sterdydy nie sa zdrowe, tu sie zgadzam.
Jakby Ci to wytłumaczyć : nie każdy musi brać sterydy by być dużym i silnym. Genów nie oszukasz. Teraz jakbym miał coś przywalić to lecę pod 130kg nie robiąc żadnych wyciskań i innych.
 
Ja mialem dzisiaj dyspute z trenerem na temat pompek. On twierdzil ze nie dośc ze nie utrzymam siły na płaskiej to one sie wcale nie przekładaja na ławe. Za pół roku pierdolne jego maxa na 5 :P No chyba ze sie rozpierdole po drodze. Plus płaska chuja daje w zyciu z czym sie zgadzam, ale ja jej nie robie. mi słuzy do testowania siły raz na kwartał.
 
Ja mialem dzisiaj dyspute z trenerem na temat pompek. On twierdzil ze nie dośc ze nie utrzymam siły na płaskiej to one sie wcale nie przekładaja na ławe. Za pół roku pierdolne jego maxa na 5 :P No chyba ze sie rozpierdole po drodze. Plus płaska chuja daje w zyciu z czym sie zgadzam, ale ja jej nie robie. mi słuzy do testowania siły raz na kwartał.
Powiedz mu że jest zwykłym plackiem a nie trenerem
 
Ja mialem dzisiaj dyspute z trenerem na temat pompek. On twierdzil ze nie dośc ze nie utrzymam siły na płaskiej to one sie wcale nie przekładaja na ławe. Za pół roku pierdolne jego maxa na 5 :P No chyba ze sie rozpierdole po drodze. Plus płaska chuja daje w zyciu z czym sie zgadzam, ale ja jej nie robie. mi słuzy do testowania siły raz na kwartał.
Ja teraz "prowadzę" , czy też po prostu trenuje z mną początkujący ziomek co bierze już 30kg na ławce, zaczynał od samego gryfu 7kg, ale pompki do tej pory tylko dwie zrobi. Ćwiczenie ćwiczeniu nie równe, niby tożsamy zakres ruchu i pracy mięśnia a jednak robią robotę detale. To co wcześniej robiłeś, jak na codzień pracujesz, jaki uchwyt, jaki rozstaw rąk etc.
Ale to zobaczymy jak to się rozwinie.
 
Ja teraz "prowadzę" , czy też po prostu trenuje z mną początkujący ziomek co bierze już 30kg na ławce, zaczynał od samego gryfu 7kg, ale pompki do tej pory tylko dwie zrobi. Ćwiczenie ćwiczeniu nie równe, niby tożsamy zakres ruchu i pracy mięśnia a jednak robią robotę detale. To co wcześniej robiłeś, jak na codzień pracujesz, jaki uchwyt, jaki rozstaw rąk etc.
Ale to zobaczymy jak to się rozwinie.
W ogóle nikomu nie aplikuje żadnego wyciskania. Najsłabszy wynik jak mnie pamięć nie myli to 90kg, zawodnik 70kilka kg. Jest tyle rodzajów pompek, że.....problem w tym, że ludzie robią je totalnie źle
 
Back
Top