Mają finansowanie i platformy medialne do szerzenia tych kretynizmów, to podstawowa różnica. Na dłuższą metę tego nie widzę, bo jak oskrobać to z bzdur jakimi są np. dziesiątki płci itd., to nic nowego w tym nie ma. Trzeba czasu żeby Julki dorosły, żeby się to już ograło i pojawiły się jakieś nowe debilizmy. To jest trochę jak weganizm, z ideologi została dieta, nikt (poza małymi wyjątkami) się tym nie ekscytuje.
Nadchodzący kryzys już np. zweryfikował wiele teorii dot. zielonej energii, odchodzenia od atomu itd., politycznie poprawna Europa już nie jest taka obrażona na węgiel, podobnie ma się sprawa z uchodźcami z Afryki i Bliskiego Wschodu, nikt się już za nimi za bardzo nie wstawia. Z lgbt będzie tak samo, kwestia czasu.
Najgorsze jest to, że jak człowiek dojrzewa i się starzeje to na świecie jest coraz więcej zjawisk, które trudno mu zrozumieć, dlatego w życie wpisana jest śmierć (to moja teoria). W pewnym momencie patrzysz na ten świat i mówisz sobie: dobra kurwa, pora stąd spadać, i umierasz.