Podludzie




Prawda taka, że jak jeleń chce płacić, to zapłaci

Kogoś szokuje jagodzianka za 30 ziko? U mnie w mieście w zwykłej piekarni 10-15zl to norma. W takiej bardziej ekskluzywnej cukierni 20+.
Wiadomo, że od "gwiazdy" trzeba więcej zapłacić.
Kto chce niech kupuje.
 
Każdy kto kupi cokolwiek od tej góry kudłów z TVN zasługuje na nazwanie podludziem
Ja pierdolę, uwielbiam gdy ktoś wydaje cudze pieniądze :siara: Jeśli ktoś je zarobił to może je wydać na co tylko zechce, a Tobie chuj do tego. Jeden pójdzie do lasu, nazbiera jagód i sam sobie upiecze, drugi pójdzie do knajpy tej miotły i wyda 30zł na ciastko. Na tym polega kapitalizm. Też nie przepadam za tą personą ale nie odbieram jej prawa do prowadzenia działalności. Jest popyt jest podaż. Sam mam kilka dość kosztownych hobby i w chuju mnie strzela gdy ktoś mi mówi, że jestem pojebany, bo zapłaciłem parę tysięcy za nóż albo jakieś narzędzia. Wszak mógłbym kupić jakiś kozik na bazarze za 10zł albo zatrudnić firmę do każdej pracy którą wykonuję swoim sprzętem.
 
Ja pierdolę, uwielbiam gdy ktoś wydaje cudze pieniądze :siara: Jeśli ktoś je zarobił to może je wydać na co tylko zechce, a Tobie chuj do tego. Jeden pójdzie do lasu, nazbiera jagód i sam sobie upiecze, drugi pójdzie do knajpy tej miotły i wyda 30zł na ciastko. Na tym polega kapitalizm. Też nie przepadam za tą personą ale nie odbieram jej prawa do prowadzenia działalności. Jest popyt jest podaż. Sam mam kilka dość kosztownych hobby i w chuju mnie strzela gdy ktoś mi mówi, że jestem pojebany, bo zapłaciłem parę tysięcy za nóż albo jakieś narzędzia. Wszak mógłbym kupić jakiś kozik na bazarze za 10zł albo zatrudnić firmę do każdej pracy którą wykonuję swoim sprzętem.
Ja mam taką perspektywę dzięki trzem znajomym. Jedna pracowała w jej knajpie, mówi, że jej knajpy są gorsze niż większość tych co w programie pokazuje pod kątem wszystkiego i że wręcz im się mówi, że powinni się cieszyć, że u niej pracują. Dwie pozostałe miały się nieprzyjemność z nią zetknąć w sytuacjach pracowniczych. Jedna pracowała w hotelu i widziała jak gesslerowa się pruje do kelnerki i rzuca talerzem bo jej jedzenie nie smakowało (była w tym hotelu bo robiła rewolucję trochę dalej) i potem kazała zawołać szefa kuchni i go od najgorszych zwyzywała. Druga pracowała na kuchni w hotelu innym i gesslerową wyprowadziła ochrona z hotelu po tym jak wpadła do kuchni im i próbowała im tłumaczyć, że trują ludzi bo w pięciogwiazdkowym hotelu na śniadaniu podali jajecznicę ze szczypiorkiem. No i jest siostrą Ikonowicza.
 
Ja mam taką perspektywę dzięki trzem znajomym. Jedna pracowała w jej knajpie, mówi, że jej knajpy są gorsze niż większość tych co w programie pokazuje pod kątem wszystkiego i że wręcz im się mówi, że powinni się cieszyć, że u niej pracują. Dwie pozostałe miały się nieprzyjemność z nią zetknąć w sytuacjach pracowniczych. Jedna pracowała w hotelu i widziała jak gesslerowa się pruje do kelnerki i rzuca talerzem bo jej jedzenie nie smakowało (była w tym hotelu bo robiła rewolucję trochę dalej) i potem kazała zawołać szefa kuchni i go od najgorszych zwyzywała. Druga pracowała na kuchni w hotelu innym i gesslerową wyprowadziła ochrona z hotelu po tym jak wpadła do kuchni im i próbowała im tłumaczyć, że trują ludzi bo w pięciogwiazdkowym hotelu na śniadaniu podali jajecznicę ze szczypiorkiem. No i jest siostrą Ikonowicza.
Stary, tak jak pisałem wcześniej, też za nią nie przepadam ale nazywanie innych podludźmi bo kupują coś u niej to przegięcie. Równie dobrze możesz znajomą nazwać podludziem, bo u niej pracowała. To tak gdybym nazwał Twoich klientów podludźmi, bo kupują u Ciebie, a nie np. na Ali czy skąd tam bierzesz towar do swojego sklepu. Przecież tam pewnie mieliby taniej. Teraz rozumiesz o co mi chodzi?
 
Ja mam taką perspektywę dzięki trzem znajomym. Jedna pracowała w jej knajpie, mówi, że jej knajpy są gorsze niż większość tych co w programie pokazuje pod kątem wszystkiego i że wręcz im się mówi, że powinni się cieszyć, że u niej pracują. Dwie pozostałe miały się nieprzyjemność z nią zetknąć w sytuacjach pracowniczych. Jedna pracowała w hotelu i widziała jak gesslerowa się pruje do kelnerki i rzuca talerzem bo jej jedzenie nie smakowało (była w tym hotelu bo robiła rewolucję trochę dalej) i potem kazała zawołać szefa kuchni i go od najgorszych zwyzywała. Druga pracowała na kuchni w hotelu innym i gesslerową wyprowadziła ochrona z hotelu po tym jak wpadła do kuchni im i próbowała im tłumaczyć, że trują ludzi bo w pięciogwiazdkowym hotelu na śniadaniu podali jajecznicę ze szczypiorkiem. No i jest siostrą Ikonowicza.
Zapytamy skąd ona się wzieła? Tak jak większość tych "gwiazd"

Tatuś - Wieloletni kontakt operacyjny Służby Bezpieczeństwa ps. Metrampaż
 
Stary, tak jak pisałem wcześniej, też za nią nie przepadam ale nazywanie innych podludźmi bo kupują coś u niej to przegięcie. Równie dobrze możesz znajomą nazwać podludziem, bo u niej pracowała. To tak gdybym nazwał Twoich klientów podludźmi, bo kupują u Ciebie, a nie np. na Ali czy skąd tam bierzesz towar do swojego sklepu. Przecież tam pewnie mieliby taniej. Teraz rozumiesz o co mi chodzi?
Tu nie chodzi o zaglądanie innym w kieszeń, ale o to, że ta szmata powinna być już dawno we worze. Twoje wywody są słuszne w większości przypadków, jednak nie w tym konkretnym, bo tego jebanego komuszego pudla to maczetami:burnit::roberteyeblinking:
 
Tu nie chodzi o zaglądanie innym w kieszeń, ale o to, że ta szmata powinna być już dawno we worze. Twoje wywody są słuszne w większości przypadków, jednak nie w tym konkretnym, bo tego jebanego komuszego pudla to maczetami:burnit::roberteyeblinking:
Pewnie, że jebać ją i jej podobnych osobników ale jest druga strona medalu. Przestańmy jako społeczeństwo ingerować w życie prywatne ludzi. Nakazy, zakazy komu to potrzebne? Oczywiście wszystko w granicach zdrowego rozsądku. Inaczej zmienia się to w komunizm. Czy tego chcemy czy nie. Ją zweryfikuje rynek. Jeśli ktoś chce przepłacać, to dlaczego mamy mu tego zabraniać? Dodatkowo plusem jest to, że są wyższe wpływy do skarbu państwa z tego tytułu. Nie zachowujmy się jak lewaki.
 
Pewnie, że jebać ją i jej podobnych osobników ale jest druga strona medalu. Przestańmy jako społeczeństwo ingerować w życie prywatne ludzi. Nakazy, zakazy komu to potrzebne? Oczywiście wszystko w granicach zdrowego rozsądku. Inaczej zmienia się to w komunizm. Czy tego chcemy czy nie. Ją zweryfikuje rynek. Jeśli ktoś chce przepłacać, to dlaczego mamy mu tego zabraniać? Dodatkowo plusem jest to, że są wyższe wpływy do skarbu państwa z tego tytułu. Nie zachowujmy się jak lewaki.
bo tę kurwę to trzeba jebać a nie promować :lol:
 
Rośnie ale zbieranie trochę zajmuje. W tym roku w 3h około 3 litry. Jagód mało dosłownie po 3 na krzaczek. Ale swoje jagodzianki zrobione, część zjedzona a część zamrożona na później :D
Kiedyś z kuzynem pojechałem na grzyby. Słabo z nimi było, więc żeby na pusto nie wracać zaczęliśmy zrywać jagody. Wolno w pizdu to idzie, więc jak tak pewnie po pół litra mieliśmy nazrywane wróciliśmy z lasu. Kuzyn po powrocie do domu poszedł pod prysznic a w tym czasie jego matka i rodzeństwo mu opierdolili to co przywiózł i nic mu nie zostawili :lol:
 

Stenogram z rozmowy.
- Jak nazywa się to jezioro?
- To Bałtyk.
- Nie ma takiego jeziora Bałtyk!
- Pani ministro to Morze Bałtyckie...
- Aha, a kto można je przesunąć albo przepompować? Tak w bok trochę.
- Morze przepompować pani ministro?
- No o to pytam, kto może przepompować! Niemcy może.
- Pani ministro morza nie można przepompować.
- To jak ja mam tam te bloki postawić? W wodzie, w morzu!
 
Kiedyś z kuzynem pojechałem na grzyby. Słabo z nimi było, więc żeby na pusto nie wracać zaczęliśmy zrywać jagody. Wolno w pizdu to idzie, więc jak tak pewnie po pół litra mieliśmy nazrywane wróciliśmy z lasu. Kuzyn po powrocie do domu poszedł pod prysznic a w tym czasie jego matka i rodzeństwo mu opierdolili to co przywiózł i nic mu nie zostawili :lol:
rozkułaczyli jagodowego kułaka
:lesnarhappy:
 
Rośnie ale zbieranie trochę zajmuje. W tym roku w 3h około 3 litry. Jagód mało dosłownie po 3 na krzaczek. Ale swoje jagodzianki zrobione, część zjedzona a część zamrożona na później :D
1720356894460.png




Jakby co to nie lubię ani jagód, ani jagodzianek :lol: ale wtrącić się w dyskusję zawsze fajnie :werdum:
 
Back
Top