Książki

Bo to wyniki z ankiety na anglojęzycznym subredittcie o książkach
Tak podejrzewałem, bo dużo anglosaskiej klasyki. Z tą Tokarczuk, to zawsze kręcę z niej bekę jak są takie zestawienia. Przeczytałem jedną jej książkę- "Bieguni" i nie była to zła lektura, ale jakby ją zestawić z takim Umberto Eco, Dostojewskim czy Hemingwayem to przypał w chuj.
 
Nie wiem czy to nie wstyd, bo to stoi jeszcze dalej na półce niz "Archipelag Gułag",ale "Moby Dicka" nie czytałem. Kiedyś...
Trudno rozpocząć te kolosy. A później było tak zarówno z "Nędznikami" i "Braćmi Karamazow", że w mniej niż 2 tygodnie przeczytałem, bo przy obydwóch mialem tak, że nie mogłem się doczekać co dalej i sięgałem w każdej wolnej chwili :lol:
 
Nie wiem czy to nie wstyd, bo to stoi jeszcze dalej na półce niz "Archipelag Gułag",ale "Moby Dicka" nie czytałem. Kiedyś...
Trudno rozpocząć te kolosy. A później było tak zarówno z "Nędznikami" i "Braćmi Karamazow", że w mniej niż 2 tygodnie przeczytałem, bo przy obydwóch mialem tak, że nie mogłem się doczekać co dalej i sięgałem w każdej wolnej chwili :lol:
A Hrabiego czytałeś? Bo ja tak właśnie z nim miałem.
 
A Hrabiego czytałeś? Bo ja tak właśnie z nim miałem.
Też nie, ale on jeszcze niedawno nie był nawet na półce "kiedyś". Po muszkieterach raczej byłem nastawiony, że jak Dumas to na pewno nie arcydzieło. Ale jak sprawdzam, to zawsze się kręci w czołówkach rankingów, więc teraz też kusi. Chyba musiałem uprzednio usunąć z głowy łatkę "to na pewno nie arcydzieło".
 
Też nie, ale on jeszcze niedawno nie był nawet na półce "kiedyś". Po muszkieterach raczej byłem nastawiony, że jak Dumas to na pewno nie arcydzieło. Ale jak sprawdzam, to zawsze się kręci w czołówkach rankingów, więc teraz też kusi. Chyba musiałem uprzednio usunąć z głowy łatkę "to na pewno nie arcydzieło".
Muszkieterów nie czytałem, ale Hrabia to jest piękna przygoda i chcesz do niej wskoczyć jak najszybciej się tylko da.
 
tiny-text.gif
 
Całe szczęście mi czytanie w formie papierowej zbrzydło, bo w nocy nie bardzo można, a ja uwielbiam w łóżeczku przed snem sobie z dwie godzinki przygody pierdolnąć, tylko czytnik, unikam zbieractwa dzięki temu a znam siebie i jak bym się wkręcił to bym zbierał jak jebnięty.
:fjedzia:
Nie powiem, czytnik+chomik dają szerokie pole działania :lol:
 
Czytnik a tablet to będzie różnica? Bo te czytniki to w uj drogie sa jak na to ze pełnią funkcję wyłącznie czytnika.
Tablet ma tez większe ekrany. Zastanawiam sie nas jakims urządzeniem do czytania i właśnie myślałem czy nie lepiej tableta kupić bo na komórce to męczarnia jak dla mnie, dlatego jak nie papier to wyłącznie audiobook.

Ktoś ma jakieś doświadczenia?
 
Czytnik a tablet to będzie różnica? Bo te czytniki to w uj drogie sa jak na to ze pełnią funkcję wyłącznie czytnika.
Tablet ma tez większe ekrany. Zastanawiam sie nas jakims urządzeniem do czytania i właśnie myślałem czy nie lepiej tableta kupić bo na komórce to męczarnia jak dla mnie, dlatego jak nie papier to wyłącznie audiobook.

Ktoś ma jakieś doświadczenia?
Zupełnie inaczej wzrok to odbiera. E-papier nie męczy oczu
 
Czytnik a tablet to będzie różnica? Bo te czytniki to w uj drogie sa jak na to ze pełnią funkcję wyłącznie czytnika.
Tablet ma tez większe ekrany. Zastanawiam sie nas jakims urządzeniem do czytania i właśnie myślałem czy nie lepiej tableta kupić bo na komórce to męczarnia jak dla mnie, dlatego jak nie papier to wyłącznie audiobook.

Ktoś ma jakieś doświadczenia?
Różnica w świetle.
Będziesz przed snem, po ciemku napierdzielał niebieskim światłem prosto w gałki oczne... nastąpi era niewyspania i ciężkiego wstawania rano. Chyba.
 
@alww na krótkie interwały to tablet może być, ale po 100 stronach na jedno posiedzenie to bym się czuł jakbym cały dzień spawał. Na plus tabletu na pewno prostota obsługi i multum opcji prostej edycji, dużo lepsza ostrość.
Czytnik jest toporny (dziś bym chyba szukał jakiegoś z fizycznymi przyciskami przewracania kartek), ale nie ma uczucia zmęczenia oczu jak po długim siedzeniu przy monitorze.
Na upartego da się nawet na telefonie czytać. Tak przeczytałem "Kwantechizm" gdy akurat robiłem w Stobnicy i nie miałem zasięgu żeby sobie prasówkę i cohones w śniadanie nadrabiać
 
Czytnik a tablet to będzie różnica? Bo te czytniki to w uj drogie sa jak na to ze pełnią funkcję wyłącznie czytnika.
Tablet ma tez większe ekrany. Zastanawiam sie nas jakims urządzeniem do czytania i właśnie myślałem czy nie lepiej tableta kupić bo na komórce to męczarnia jak dla mnie, dlatego jak nie papier to wyłącznie audiobook.

Ktoś ma jakieś doświadczenia?
na tablecie nie czytałem, na czytniku za to jadę od kilku lat i nic innego nie chcę, nawet w dzień w chuj lepiej, lekkie to, ręce nie cierpną, możesz sobie ułożyć jak chcesz, nie zamyka się i tanie w chuj, ja dałem za swojego kindla z 300zł, służy już z 5ty rok, kupiłem etui i pilnuję by zamykać nim zasnę bo jeden już rozjebałem "na śpiocha"

:roberteyeblinking:

Edit: i jeszcze jeden jest plus, ustawiasz sobie czcionkę jaką chcesz, dla ślepaka jak ja co nie chce okularów do łózka to zbawienie.
 
Dobra a ten czytnik otworzy mi np legimi czy empik go, czy jest tam możliwość wyłącznie otwierania plików ebookowych i muszę je przesyłać z kompa?


Druga sprawa jak patrze specyfikacje to jest Reklamy: Tak

Wtf? Kupię e booka a Kindle bedzie mi sypać reklamy co 15 stron? :boystop:
 
Dobra a ten czytnik otworzy mi np legimi czy empik go, czy jest tam możliwość wyłącznie otwierania plików ebookowych i muszę je przesyłać z kompa?


Druga sprawa jak patrze specyfikacje to jest Reklamy: Tak

Wtf? Kupię e booka a Kindle bedzie mi sypać reklamy co 15 stron? :boystop:
Reklamy w kindlu to wygaszacz ekranu - kompetnie nieistotne, nieprzeszkadzające. E-ink ma to do siebie, że nie potrzebuje zasilania by trwać. Jak masz wersję kindla z reklamami (taka promocja, że masz trochę taniej, ale masz reklamy), to po jakimś czasie po odłożeniu zamiast pozostawić na ekranie wyświetloną ostatnią stronę to wrzuca jakiś obrazek z propozycją jakiejś książki.
Jeśli chcesz legimi i empik go to są lepsze opcje niż kindle, bo ten ma jakieś limity. Wiadomo, polityka amazonu jest taka, że masz książki na ich czytnik kupować na amazonie. Ostatnio sporo ograniczeń wymyślają typu brak możliwości przesłania plików po podpięciu kindla przez kabel do kompa a jedynie przez oficjalne dystrybucje albo wysyłkę mailem. W zeszłym roku był ogromny skandal, bo amazon wymyślił coś takiego, że nawet jak zakupisz jakąś książkę w amazonie, to mogą ją zdjąć z Twojego konta jeśli nie są już jej dystrybutorem. Czyli praktycznie nie nabywasz książki a ją wypożyczasz. Nie wiem jak jest teraz, bo ja to wszystko mam z chomiczej nory.
Sam mam 2 kindle i nie da się ukryć, że jakościowo są bardzo dobre w porównaniu z resztą, choć menu i "biblioteczka" toporne, ale duży, kolorowy wybrałem już innej firmy i gdybym miał kupić kolejny to rozejrzałbym się po konkurencji, która po prostu nie chce utrudniać życia użytkownikom. Póki co zostaję jednak z kindlami, bo obu raczej tak szybko nie popsuję i pewnie będą mi służyły baaardzo długo. No chyba że Bezos coś odjebie czy też skończy się patent na e-ink lub wymyślą konkurencyjną technologię i ekrany staną się dużo tańsze czy też nowocześniejsze.
 
Reklamy w kindlu to wygaszacz ekranu - kompetnie nieistotne, nieprzeszkadzające. E-ink ma to do siebie, że nie potrzebuje zasilania by trwać. Jak masz wersję kindla z reklamami (taka promocja, że masz trochę taniej, ale masz reklamy), to po jakimś czasie po odłożeniu zamiast pozostawić na ekranie wyświetloną ostatnią stronę to wrzuca jakiś obrazek z propozycją jakiejś książki.
Jeśli chcesz legimi i empik go to są lepsze opcje niż kindle, bo ten ma jakieś limity. Wiadomo, polityka amazonu jest taka, że masz książki na ich czytnik kupować na amazonie. Ostatnio sporo ograniczeń wymyślają typu brak możliwości przesłania plików po podpięciu kindla przez kabel do kompa a jedynie przez oficjalne dystrybucje albo wysyłkę mailem. W zeszłym roku był ogromny skandal, bo amazon wymyślił coś takiego, że nawet jak zakupisz jakąś książkę w amazonie, to mogą ją zdjąć z Twojego konta jeśli nie są już jej dystrybutorem. Czyli praktycznie nie nabywasz książki a ją wypożyczasz. Nie wiem jak jest teraz, bo ja to wszystko mam z chomiczej nory.
Sam mam 2 kindle i nie da się ukryć, że jakościowo są bardzo dobre w porównaniu z resztą, choć menu i "biblioteczka" toporne, ale duży, kolorowy wybrałem już innej firmy i gdybym miał kupić kolejny to rozejrzałbym się po konkurencji, która po prostu nie chce utrudniać życia użytkownikom. Póki co zostaję jednak z kindlami, bo obu raczej tak szybko nie popsuję i pewnie będą mi służyły baaardzo długo. No chyba że Bezos coś odjebie czy też skończy się patent na e-ink lub wymyślą konkurencyjną technologię i ekrany staną się dużo tańsze czy też nowocześniejsze.
ja nie kupiłem jeszcze żadnej książki na amazonie a mam ich ponad 10 000
:fjedzia:
właśnie zacząłem moby dicka
biedny Bezos
 
Teorie spiskowe mówią, że docelowo wszystko ma być w takiej formie, a Amazon jest na czele pochodu :fjedzia:
Całe szczęście chomik dał mam chyba więcej książek niż zdołam w życiu przeczytać, nowe to i tak najczęściej gówno nie do czytania (nie jestem fanem tych współczesnych polskich kryminałków z silną kobietą w epicentrum),
za to posiadam cała klasykę, serie fantasy, s-f, historyczne do wyboru do koloru, również anglojęzyczne.
Trzeba chyba kupić na promce jakiegoś kindla starszy model na zapas, bo faktycznie mogą coś poblokować chuje.

Czyli w jakiej formie masz te książki i w jaki sposób je na niego dostarczasz? :lol:
kablem
:juanlaugh:
jak dysk wymienny

edit: formaty azw3 i mobi, trochę w pdf tych starszych bo nie ma w innej formie zresztą w calibre można zmienić format
 
Back
Top