Kryptowaluty

Wyjście planowałem w okolicach 90k. Mam niską średnią cenę zakupu ponieważ kupowałem regularnie od ostatniej sprzedaży (czyli od listopada 2021) za z góry ustaloną miesięczną kwotę plus kilka tysięcy wrzuciłem dodatkowo na początku tego roku.
No to jest moim zdaniem szansa, że taką cenę może osiągnąć jeszcze w grudniu.

Weź pod uwagę inną rzecz o której za wiele się nie mówi. Nie wiem na ile to moje urojenia, a na ile fakt, ale weź pod uwagę, że ten rzekomy bull run jest zdecydowanie inny. Mamy ETF, SECem już się nie trzeba martwić, był halving, ale cena jakoś nie wystrzeliła w kosmos. Możliwe, że przyczyną jest to, że teraz takie giganty jak Blackrock weszły w Bitcoina i oni dyktują cenę. Krąży taka hipoteza, że chcą "zmęczyć" ulice, aby ta wyszła ostatecznie z krypto i kupić całą resztę. Co już widać choćby po komentarzach na reddit i też wskazują na to ostatnie komentarze m.in ww Blackrocka. W tej sytuacji można założyć, że ci co wytrzymają, zgarną niezły zysk za jakiś - raczej dłuższy - czas.
 
Last edited:
Dlaczego chcesz spierdolic?

Ja mam za to inną rozkmine. Trafiła mi się opcja kupna fajnej działki ale żeby kupić ją za gotówkę musiałbym pozbyć się crypto i kurwa nie wiem, czy sprzedawać krypto czy posiłkować się kredytem. Mam czas na rozkmine do końca roku bo o ile umowę przedwstępną podpisuje w przyszłym tygodniu to finalizacją zakupu dopiero z początkiem stycznia (ziomek, który sprzedaje mi działkę dostał ją w spadku i wtedy mija mu czas po którym nie będzie musiał płacić podatku)
Jak masz możliwość wzięcia krechy, dobrze stoicie finansowo to odpuść już zakupy a weź kredyt i zacznij spłacać kreche.
Co już zainwestowałes zarobi swoje, a kredyt jeśli wszyscy będą zdrowi daj Bóg, spłacisz na spokojnie.
 
Dlaczego chcesz spierdolic?

Ja mam za to inną rozkmine. Trafiła mi się opcja kupna fajnej działki ale żeby kupić ją za gotówkę musiałbym pozbyć się crypto i kurwa nie wiem, czy sprzedawać krypto czy posiłkować się kredytem. Mam czas na rozkmine do końca roku bo o ile umowę przedwstępną podpisuje w przyszłym tygodniu to finalizacją zakupu dopiero z początkiem stycznia (ziomek, który sprzedaje mi działkę dostał ją w spadku i wtedy mija mu czas po którym nie będzie musiał płacić podatku)
Bo mnie wkurwiają ograniczenia, teraz zablokowali mi wpłaty, przez jakiś stary przelew od znajomego który ma problemy.
A co mnie do tego?
 
Dlaczego chcesz spierdolic?

Ja mam za to inną rozkmine. Trafiła mi się opcja kupna fajnej działki ale żeby kupić ją za gotówkę musiałbym pozbyć się crypto i kurwa nie wiem, czy sprzedawać krypto czy posiłkować się kredytem. Mam czas na rozkmine do końca roku bo o ile umowę przedwstępną podpisuje w przyszłym tygodniu to finalizacją zakupu dopiero z początkiem stycznia (ziomek, który sprzedaje mi działkę dostał ją w spadku i wtedy mija mu czas po którym nie będzie musiał płacić podatku)
Mordo, nie sprzedawaj teraz krypto tylko dokup jeszcze jakiś magiczny miecz i zbroję a na działkę bierz kredyt w banku, nie ma nic lepszego, mówię Ci!

To nie jest porada inwestycyjna.


od razu zaznaczam, że jajcuję bo wiem, że kryptoinwestorzy jacyś tech drażliwi bywają w tym temacie :awesome:
 
Bo mnie wkurwiają ograniczenia, teraz zablokowali mi wpłaty, przez jakiś stary przelew od znajomego który ma problemy.
A co mnie do tego?
Obawiam się, że miałbyś taki sam problem w przypadku każdej innej giełdy. Binance ma chyba najlepszą opinie, więc ciężko coś doradzić.

Z tych lepszych to słyszałem o Coinbase i Krakenie, ale z drugiej strony jeśli chodzi o ten pierwszy, to sporo jest sytuacji gdzie ludziom blokują konta z różnych powodów.
 
Mordo, nie sprzedawaj teraz krypto tylko dokup jeszcze jakiś magiczny miecz i zbroję a na działkę bierz kredyt w banku, nie ma nic lepszego, mówię Ci!

To nie jest porada inwestycyjna.


od razu zaznaczam, że jajcuję bo wiem, że kryptoinwestorzy jacyś tech drażliwi bywają w tym temacie :awesome:
NFTiiii :tellmemore:
 
Czyli co, majac swojego walleta podpietego pod apkę ZEN mozna z tego korzystac "jak z normalnego banku"?
 
maxresdefault.jpg
 
Trafiła mi się opcja kupna fajnej działki ale żeby kupić ją za gotówkę musiałbym pozbyć się crypto i kurwa nie wiem, czy sprzedawać krypto czy posiłkować się kredytem
Myślę, ze dobre pytanie to co za rok czasu zaoferuje ta działka i co ewentualnie posiadane kryptowaluty. Ja czuję że opcja trzymania kryptowalut jest lepsza, bo nieruchomości wyglądają na przegrzane w sensie cenowym i trendowym, a krypto miało niskie zainteresowanie ostatnim czasy.
dokup jeszcze jakiś magiczny miecz i zbroję
Niemiecka gra Tibia a właściwie polsko-brazylijska tworzy token oparty na binance chainie. Ten token można nabyć poprzez sprzedaż wirtualnych itemków. Kto wie czy pojawia sie w grach nowi gracze nastawieni na hajs. W takich grach nawet wystarczy pospekulowac cenami przedmiotów żeby się wzbogacić. Tibia jest dosc niszowa, ale jak wow i runescape to wprowadzą to może być miazga dla kolekcjonerów najlepszych mieczy. Albo CS.
 
Last edited:
Zdecydowanie NIE GRAM na giełdzie
To prawidłowe podejście do tematu. Nastawienie na granie, powoduje chęć pozbycia się akcji po krótkim czasie a to przetrzymanie i dokupowanie tanich walorów robi robotę. TAk naprawdę to i praca na etacie to też gra poniekąd, a jednak nie stosuje się takich okreslen.
 
Nastawienie na granie, powoduje chęć pozbycia się akcji po krótkim czasie a to przetrzymanie i dokupowanie tanich walorów robi robotę.
Ale przecież na shortowaniu też idzie zarobić. Bo rozumiem, że robi robote to znaczy, że się zarabia. Nie wiem nawet czy chciałbym taki bankroll (nawet nie 10k) inwestować w przetrzymywanie akcji parę lat.
 
Last edited:
  • Like
Reactions: AKK
Ale przecież na shortowaniu też idzie zarobić. Bo rozumiem, że robi robote to znaczy, że się zarabia. Nie wiem nawet czy chciałbym taki bankroll (nawet nie 10k) inwestować w przetrzymywanie akcji parę lat.
Też idzie, lecz to bardziej ryzykowna opcja. No i obstawianie na lewarze na normalnych dźwigniach(max 3x) też nie daje wielkich zysków. Myślę, że wyszukanie tanich aktywów i przetrzymanie ich na dłużej może dać większą niespodziankę jak zacznie rosnać. No i rzadziej się przegląda wykresy co jest ulgą dla psychiki.
 
Ale przecież na shortowaniu też idzie zarobić. Bo rozumiem, że robi robote to znaczy, że się zarabia. Nie wiem nawet czy chciałbym taki bankroll (nawet nie 10k) inwestować w przetrzymywanie akcji parę lat.
Na shortowaniu zarabia garstka. Do tego trzeba naprawdę wiedzieć co się robi plus mieć dobrą psyche.

A co do inwestowania na giełdzie to naprawdę warto, jak nie w pojedyncze spółki, to w ETFy. Jest masa wartościowego kontentu na necie, więc nie będę się tu wymądrzał, ale zachęcam do zainteresowania się tym tematem jeśli tego jeszcze nie robisz, gdyż przynosi to same korzyści. Twoja gotówka "pracuje", uczy to dobrych nawyków, oraz poszerza wiedzę. To właśnie przez jej brak większość ludzi myśli, że na giełdzie się "gra".
 
Na shortowaniu zarabia garstka. Do tego trzeba naprawdę wiedzieć co się robi plus mieć dobrą psyche.

A co do inwestowania na giełdzie to naprawdę warto, jak nie w pojedyncze spółki, to w ETFy. Jest masa wartościowego kontentu na necie, więc nie będę się tu wymądrzał, ale zachęcam do zainteresowania się tym tematem jeśli tego jeszcze nie robisz, gdyż przynosi to same korzyści. Twoja gotówka "pracuje", uczy to dobrych nawyków, oraz poszerza wiedzę. To właśnie przez jej brak większość ludzi myśli, że na giełdzie się "gra".
to w co włożyć 50 zł żeby zarobić? :roberteyeblinking:
 
Na shortowaniu zarabia garstka. Do tego trzeba naprawdę wiedzieć co się robi plus mieć dobrą psyche.

A co do inwestowania na giełdzie to naprawdę warto, jak nie w pojedyncze spółki, to w ETFy. Jest masa wartościowego kontentu na necie, więc nie będę się tu wymądrzał, ale zachęcam do zainteresowania się tym tematem jeśli tego jeszcze nie robisz, gdyż przynosi to same korzyści. Twoja gotówka "pracuje", uczy to dobrych nawyków, oraz poszerza wiedzę. To właśnie przez jej brak większość ludzi myśli, że na giełdzie się "gra".
Dla mnie "granie" na giełdzie to jak najbardziej dobra nomenklatura. Zależy jak ktoś patrzy na słowo gra. Bo dla mnie to oznacza inwestowanie w celu uzyskania zysku. Tak samo jak granie w pokera można nazwać inwestowaniem zamiast graniem, co właściwie większość graczy robi.

W każdym razie kłócić się nie będę bo jestem w tym temacie laikiem, a Wy na pewno macie większą wiedzę na ten temat. Po prostu zauważyłem, że granie na giełdzie to podobny kasus do poker to hazard.
:conorsalute:
 
Last edited:
Coś mnie kusi żeby sprzedać te krypto :beczka: najwyższy zakup mam po 48k USD a średnia cenę zakupu 30,75k
 
Back
Top