Kraków Cohones Fajt Klub

Ja właśnie zrobiłem sobie krótki, ale intensywny trening - 30 minut na rowerku i potem 15 walki z cieniem, burpeesów, podrzucań córki jak kettla i tym podobnych :bleed:
 
@Masu żałuj, że dzisiaj olałeś trening, było pusto i naprawdę zajebiscie się ćwiczyło.
 
Ja mam zjebane stawy i raczej nie wiele już zdziałam na tym ziemskim padole. :jon:
Bark, łokieć, a najgorzej biodra i kręgosłup
Ja dopuki trenowałem regularnie,to wszystko grało.
Później wszystko się sypło.

L4 i L5 miałem nastawiane 4 razy w ciągu chyba dwóch lat.

Raz coś poniżej łopatki.
Najlepsze jednak są barki. Przez 4m-ce jebał mnie lewy bark i ręka do łokcia. Ból jak sto chujów. Nie mogłem zrobić nawet jednej pompki,ruchów okrężnych.
Rehabilitant powiedział,że zawiązała się jakaś kokardka i w trzech miejscach nastawił. Było lepiej,ale jeszcze przez półtorej roku nie mogłem zrobić pompki.

Trzy miesiące temu przeszło (nie że całkiem,ale już ok.)
Po pierwszym pełniejszym treningu prawie się popłakałem ze szczęścia. Dwa,może trzy tygodnie później jebła prawa. :mamed:
 
@mat przez 2 lata mieliśmy nauczycielkę, co nie potrafiła skończyć niektórych zadań, dopiero po 2 latach mieliśmy nauczycielkę, co nas czegoś nauczyła
 
Back
Top