Konflikt Rosja-Ukraina


Kurwa mać. @Halibut 2.0 jak się do tego odniesiesz? Zakłamywanie prawdy w temacie i przemilczenie faktów ze strony władz Ukrainy i ich mediów to fakt, mitologizacja Bandery również. Jesteśmy świadkami rozmydlania problemu, nie w celu mitycznego przeciwdziałania podziałom pomiędzy nami, a Ukraińcami i wspieraniu interesów Rosji. To z czym mamy do czynienia to nie tylko częściowe wybielanie i usprawiedliwianie sprawców ale również próba tworzenia narracji, w której to Polacy stają się przyczyną rzezi, a brak zgody na pochówki to zwykłe plucie nam w twarz. Dołóż do tego fakt, że w związku z możliwościami jakimi dysponujemy pomagamy Ukraińców jak żaden inny naród na tej planecie i wyłoni Ci się obraz rzeczywistej sytuacji.
 
To, co dzieje się obecnie w temacie Wołynia, to jest taki psychiatryk, że... xD

Rząd Polski/Polska (ofiara) płaszczy się przed krajem/narodem (oprawcą), który przed laty dokonał czystki etnicznej ponad 100 tysięcy naszych rodaków i który po dziś dzień czci i wielbi ludobójców, nazistów, którzy tego czynu dokonali, aby ów kraj/naród łaskawie przyznał się do dokonania ludobójstwa, oficjalnie za nie przeprosił, pojednał się z nami i pozwolili godnie pochować zamordowanych przez siebie Polaków.
Z kolei wspomniany kraj nie wykazuje żadnego zainteresowania tym niewygodnym dla siebie tematem, żadnej skruchy i kompletnie nic sobie nie robi z naszych próśb i błagań. A jakby tego było mało, próbuje fałszować historię i wmawia nam jakąś "obopólną winę", jednocześnie ciągnąc od Polski pomoc militarną, humanitarną i finansową w obliczu trwającej wojny z Rosją oraz prezentując jakąś kuriozalną roszczeniową postawę względem nas.

Toż przecież już nawet te "dzikusy" z Rosji miały więcej jaj i przyzwoitości przepraszając Polaków za Katyń i budując pomordowanym cmentarze, niż nasi "kochani bracia" z Ukrainy, przed którymi otworzyliśmy serca, domy i portfele.

Jest mi, jako Polakowi, zwyczajnie wstyd za to, co ci kretyni z Wiejskiej wyrabiają w tym temacie. Mając obecnie wszystkie karty w ręku, sprawa ekshumacji ofiar mordów na Wołyniu powinna być już dawno temu na Ukrach wymuszona. Zamiast tego Morawiecki, Dudaszke & co. wolą się płaszczyć przed tym skurwiałym narodem, który nie rozumie języka innego ponad język siły. Gdyby nie presja społeczeństwa, to pewnie zamietliby ten temat pod dywan i dalej bajali o jakiejś popierdolonej unii polsko-ukraińskiej.
Kiedy skończy się wojna i Ukraińcy nie będą już od nas zależni, to za cholerę nie załatwimy tej sprawy. Będą nas zwodzić tak, jak robili to przez ostatnie 30 lat, a my nie zrobimy nic, bo nie będziemy mieć już nad nimi żadnego bata.

Wstyd mi również za moich rzekomych "rodaków" o mentalności poddańczej (PiSuarstwo oraz lewactwo wszelakie), którzy nazywają czcicieli ludobójców Polaków i kultywatorów nazizmu swoim "bratnim narodem", wzywając przy tym resztę do nie podejmowania tematu Wołynia w obawie o pogorszenie stosunków ze swoimi nowymi "braćmi".
Niektórzy z nich ocierają się wręcz o apologetykę ukraińskich nazistów i banderowców oraz powielają zakłamaną narrację ukraińską nt. rzezi Wołyńskiej chcąc swych "bratków" wybielić. Hańba im.

Doskonale rozumiem, co oznacza dla nas zwycięstwo Ruskich w tej wojnie, ale powiem Wam tak szczerze, że słuchając i widząc to, co się odpierdala na tej Ukrainie odnośnie nazizmu, kultu Bandery/UPA i jak się te skurwysyny wiją niczym piskorz w temacie ludobójstwa Wołyńskiego, to zwyczajnie ciężko tym gnojom kibicować. Najlepiej niech się nawzajem powyżynają.
Komentatorzy, którzy mają trochę odwagi mówią, że im dłużej będzie trwała ta wojna tym lepiej dla nas.
Być może Duda i Morawiecki są cynikami najwyższego levelu i to poklepywanie po plecach, wysyłanie helikopterów ma na celu umożliwienie UA prowadzenia walk jak najdłużej?
 
To, co dzieje się obecnie w temacie Wołynia, to jest taki psychiatryk, że... xD

Rząd Polski/Polska (ofiara) płaszczy się przed krajem/narodem (oprawcą), który przed laty dokonał czystki etnicznej ponad 100 tysięcy naszych rodaków i który po dziś dzień czci i wielbi ludobójców, nazistów, którzy tego czynu dokonali, aby ów kraj/naród łaskawie przyznał się do dokonania ludobójstwa, oficjalnie za nie przeprosił, pojednał się z nami i pozwolili godnie pochować zamordowanych przez siebie Polaków.
Z kolei wspomniany kraj nie wykazuje żadnego zainteresowania tym niewygodnym dla siebie tematem, żadnej skruchy i kompletnie nic sobie nie robi z naszych próśb i błagań. A jakby tego było mało, próbuje fałszować historię i wmawia nam jakąś "obopólną winę", jednocześnie ciągnąc od Polski pomoc militarną, humanitarną i finansową w obliczu trwającej wojny z Rosją oraz prezentując jakąś kuriozalną roszczeniową postawę względem nas.

Toż przecież już nawet te "dzikusy" z Rosji miały więcej jaj i przyzwoitości przepraszając Polaków za Katyń i budując pomordowanym cmentarze, niż nasi "kochani bracia" z Ukrainy, przed którymi otworzyliśmy serca, domy i portfele.

Jest mi, jako Polakowi, zwyczajnie wstyd za to, co ci kretyni z Wiejskiej wyrabiają w tym temacie. Mając obecnie wszystkie karty w ręku, sprawa ekshumacji ofiar mordów na Wołyniu powinna być już dawno temu na Ukrach wymuszona. Zamiast tego Morawiecki, Dudaszke & co. wolą się płaszczyć przed tym skurwiałym narodem, który nie rozumie języka innego ponad język siły. Gdyby nie presja społeczeństwa, to pewnie zamietliby ten temat pod dywan i dalej bajali o jakiejś popierdolonej unii polsko-ukraińskiej.
Kiedy skończy się wojna i Ukraińcy nie będą już od nas zależni, to za cholerę nie załatwimy tej sprawy. Będą nas zwodzić tak, jak robili to przez ostatnie 30 lat, a my nie zrobimy nic, bo nie będziemy mieć już nad nimi żadnego bata.

Wstyd mi również za moich rzekomych "rodaków" o mentalności poddańczej (PiSuarstwo oraz lewactwo wszelakie), którzy nazywają czcicieli ludobójców Polaków i kultywatorów nazizmu swoim "bratnim narodem", wzywając przy tym resztę do nie podejmowania tematu Wołynia w obawie o pogorszenie stosunków ze swoimi nowymi "braćmi".
Niektórzy z nich ocierają się wręcz o apologetykę ukraińskich nazistów i banderowców oraz powielają zakłamaną narrację ukraińską nt. rzezi Wołyńskiej chcąc swych "bratków" wybielić. Hańba im.

Doskonale rozumiem, co oznacza dla nas zwycięstwo Ruskich w tej wojnie, ale powiem Wam tak szczerze, że słuchając i widząc to, co się odpierdala na tej Ukrainie odnośnie nazizmu, kultu Bandery/UPA i jak się te skurwysyny wiją niczym piskorz w temacie ludobójstwa Wołyńskiego, to zwyczajnie ciężko tym gnojom kibicować. Najlepiej niech się nawzajem powyżynają.
Brawo, pięknie napisane. Tylko, zwycięstwo Rusa w tej wojnie nie oznacza dla nas NIC! Oznacza status quo z ruskim Krymem i Donbasem i tyle. Oslabiona Rosja wraz ze słabnącym Putinem, stanie się na lata areną gier wewnetrznych frakcji i obcych wywiadów. Zarówno USA jak i Chiny osiągnęły już swoje cele co do Rosji. Stąd te potajemne rozmowy.
 
Kurwa mać. @Halibut 2.0 jak się do tego odniesiesz? Zakłamywanie prawdy w temacie i przemilczenie faktów ze strony władz Ukrainy i ich mediów to fakt, mitologizacja Bandery również. Jesteśmy świadkami rozmydlania problemu, nie w celu mitycznego przeciwdziałania podziałom pomiędzy nami, a Ukraińcami i wspieraniu interesów Rosji. To z czym mamy do czynienia to nie tylko częściowe wybielanie i usprawiedliwianie sprawców ale również próba tworzenia narracji, w której to Polacy stają się przyczyną rzezi, a brak zgody na pochówki to zwykłe plucie nam w twarz. Dołóż do tego fakt, że w związku z możliwościami jakimi dysponujemy pomagamy Ukraińców jak żaden inny naród na tej planecie i wyłoni Ci się obraz rzeczywistej sytuacji.


To jest tragedia bo idzie w coraz gorszą stronę.
Znajomy Ukrainiec mi opowiadał, że zauważył to już jakiś czas temu na innym poziomie: lata temu przeciętny Ukrainiec miał świadomość że UPA i banderyzm to skrajny nacjonalizm, ten od haseł "Kraj dla krajowiczow za wszelką cenę" Pozniej- że to po prostu nacjonalizm, taki niby ok, a nie faszystowski.
A teraz zaszczepia się, że to po prostu patrioci walczący o demokrację. Kurwa faszyści o demokrację. I twierdzi, że ludzie serio ulegają tej propagandzie bo intelektualiści, historycy, dziennikarze którzy chcą podejmować temat są usuwani z mainstreamu, sprowadzani do poziomu oszołomów.
Dlatego to co się teraz dzieje wpasowuje się w ten schemat: "O, zrobimy niby silny gest, oficjalne uczestnictwo w uroczystościach, by zaspokoić część fajnopolackich obywateli Polski, ale tak by wpasowało się w naszą propagandę"
W trakcie gdy działa na Ukrainie tryb propagandy wojennej, a banderyzm stał się jedną z głównych części budowania morale przeciwko Rosji(tak, wciąż będę powtarzał, że kult bandery promują przeciwko Rosji a nie Polsce, zresztą, to chyba oczywistość) i przy kompletnej obojętności na to naszych wladz- nie widzę szans na poprawę, póki trwa wojna. Albo trzeba czekać az wojna się skonczy, na Ukrainie bardziej do głosu będą dopuszczani uczciwsi intelektualiści, albo gdy nasze władze zaczną oficjalnie o tym mówić używając głośno takich określeń jak "Ludobójstwo", "Systemowe ludobójstwo UPA" i to trochę rozpędzi lawinę dyskusji o tym na Ukrainie.

I też wkurwia mnie to skurwysyństwo władz Ukrainy.
 
Komentatorzy, którzy mają trochę odwagi mówią, że im dłużej będzie trwała ta wojna tym lepiej dla nas.
Być może Duda i Morawiecki są cynikami najwyższego levelu i to poklepywanie po plecach, wysyłanie helikopterów ma na celu umożliwienie UA prowadzenia walk jak najdłużej?
A jak eksperci na cohones od dawna o tym trąbią to ich od onuc niektórzy wyzywają.
 
Komentatorzy, którzy mają trochę odwagi mówią, że im dłużej będzie trwała ta wojna tym lepiej dla nas.
Być może Duda i Morawiecki są cynikami najwyższego levelu i to poklepywanie po plecach, wysyłanie helikopterów ma na celu umożliwienie UA prowadzenia walk jak najdłużej?
Dlaczego? Czy całkowite pozbawienie się uzbrojenia, zakupy na kredyt, pompowanie kasy w Ukrów, kolejne miliony fanów Bandery w Polsce, są w jakikolwiek sposob w naszym interesie? My nawet nie powachamy zlamanego centavos za odbudowę Ukrainy, wręcz za nią zapłacimy. Cynizmem byłoby opierdalanie broni Ukrainie za kasę (ktorej mają dużo), a potem kasowanie dodatkowo za serwis i amunicję i opowiadanie jak to pomagamy. Nie wierz, że my cokolwiek od nich dostaniemy.
 
Dlaczego? Czy całkowite pozbawienie się uzbrojenia, zakupy na kredyt, pompowanie kasy w Ukrów, kolejne miliony fanów Bandery w Polsce, są w jakikolwiek sposob w naszym interesie? My nawet nie powachamy zlamanego centavos za odbudowę Ukrainy, wręcz za nią zapłacimy. Cynizmem byłoby opierdalanie broni Ukrainie za kasę (ktorej mają dużo), a potem kasowanie dodatkowo za serwis i amunicję i opowiadanie jak to pomagamy. Nie wierz, że my cokolwiek od nich dostaniemy.
Chodzi o wypchnięcie, na dziesiątki lat, Rosji z Europy. Odcięcie jej od interesów z Niemcami i nowy układ sił.
 
nawet Juraszowi nie pasuje

 
kult bandery promują przeciwko Rosji a nie Polsce, zresztą, to chyba oczywistość
Promocja kultu Bandery celem wzmocnienia morale społeczeństwa w intensyfikacji mobilizacji na rzecz oporu wobec Rosji? Promocja idei walki o wolność, itd - nie wystarczy? Czyli ot tak przyjęli sobie, że ryzyko uwierzenia świata zachodu w słuszność części rosyjskiej narracji co do powodów ataku jest za małe w stosunku do ewentualnych efektów kultu bandery, co przejawi się w większej mobilizacji do oporu? Moim zdaniem to wybielanie i zakłamywanie faktów obliczone jest na ewentualność zawierzenia świata zachodu, że sprawy miały się inaczej (bandera bohater, itd), a Polacy jakieś zmyślone kocopoły pierdolą.
na Ukrainie bardziej do głosu będą dopuszczani uczciwsi intelektualiści
Poważnie tak myślisz? Niby na jakiej podstawie?
 
Promocja kultu Bandery celem wzmocnienia morale społeczeństwa w intensyfikacji mobilizacji na rzecz oporu wobec Rosji? Promocja idei walki o wolność, itd - nie wystarczy? Czyli ot tak przyjęli sobie, że ryzyko uwierzenia świata zachodu w słuszność części rosyjskiej narracji co do powodów ataku jest za małe w stosunku do ewentualnych efektów kultu bandery, co przejawi się w większej mobilizacji do oporu? Moim zdaniem to wybielanie i zakłamywanie faktów obliczone jest na ewentualność zawierzenia świata zachodu, że sprawy miały się inaczej (bandera bohater, itd), a Polacy jakieś zmyślone kocopoły pierdolą.

Poważnie tak myślisz? Niby na jakiej podstawie?


Nie wiem czy ot tak, nie jestem ekspertem. Może masz rację w tej ostatniej części, chociaż myślę, że zachodu ten temat nie obchodzi. Ale mogę się mylić, nie śledzę mediów na zachodzie, ich sociali i nie wiem czy prowadzi się tam dyskusje o namderyzmie.
 
Zdania ekspertów są podzielone

20230709_211719.jpg
 
Chodzi o wypchnięcie, na dziesiątki lat, Rosji z Europy. Odcięcie jej od interesów z Niemcami i nowy układ sił.
I to jest właśnie myślenie życzeniowe i głupota etapu powtarzana w mediach od roku jako ruscy idący po Europę, a tak jak można już wcześniej było przeczytać i co widać chodziło głównie o bogaty wschód.

Niestety mamy gospodarkę mocno związaną z germańską i jak oni usiądą to i my też. Na Ukrainie nie zarobimy złamanego grosza wybijcie sobie to z głowy jak jeszcze do waszych miękkich serduszek nie dotarło z kim mamy do czynienia. Jaki koń jest każdy widzi. To nie jest dla nas sytuacja win-win tylko im dłużej to będzie się ciągnąć tym my jako kraj sąsiedni najbardziej dostaniemy po dupie.

Spotkamy się tu za parę lat jak po c19 i wyjdzie jak zawsze mądry Polak po szkodzie. Niestety.
 
Komentatorzy, którzy mają trochę odwagi mówią, że im dłużej będzie trwała ta wojna tym lepiej dla nas.
Być może Duda i Morawiecki są cynikami najwyższego levelu i to poklepywanie po plecach, wysyłanie helikopterów ma na celu umożliwienie UA prowadzenia walk jak najdłużej?
Jesteś pewien, że im dłużej będzie to trwało to koniecznie lepiej dla nas? Bo moim zdaniem realny jest inny scenariusz, który już się spełnia. Jest to coraz większe wyludnienie ukrainy i proces się pogłębia wraz z przeciągającym się konfliktem. Może tam finalnie zostać mniej niż 20 milionów ludzi.

I po wojnie zostaniemy z państwem upadłym, z którego najlepsi ludzie wyjechali. Tworem na utrzymaniu Zachodu. W którym będą rządziły szemrane amerykańskie korporacje, jak Blakcrock, odesska mafia, kreml i tamtejsi oligarchowie. Wszystkie te siły Będą rządzić poprzez jakiś zgniły kompromis ludźmi często biednymi i nieporadnymi. Ustalą jakieś nieformalne strefy wpływów.

Przytaczałem tu niedawno ukraiński raport na temat systemowej korupcji w tamtejszych komisjach poborowych na całej ukrainie. Sami ukraińcy przyznawali, że ich elity wciąż tkwią w okowach sowieckiej mentalności.

amerykanie będą dbali o swoją zainwestowaną tam kasę, dogadają się z kim trzeba, więc tamtejsza zorganizowana przestępczość rozleje się na państwa ościenne, szukając nowych terenów do działania. Ciekawe na jakie w pierwszej kolejności? kreml będzie w tym mocno pomagał, chcąc nas destabilizować.
 
Chodzi o wypchnięcie, na dziesiątki lat, Rosji z Europy. Odcięcie jej od interesów z Niemcami i nowy układ sił.
I myślisz, że w tym nowym układzie, będziemy cokolwiek znaczyć? Rosja już jest w czarnej dupie i długo z niej nie wyjdzie. Obawiam się, że ten nowy układ to będzie dominująca Ukraina. W miejsce Rosji wejdzie USA i to nie bedzie deal z nami.
 
I to jest właśnie myślenie życzeniowe i głupota etapu powtarzana w mediach od roku jako ruscy idący po Europę, a tak jak można już wcześniej było przeczytać i co widać chodziło głównie o bogaty wschód.
...
Jesteś pewien, że im dłużej będzie to trwało to koniecznie lepiej dla nas? ...
I myślisz, że w tym nowym układzie, będziemy cokolwiek znaczyć? Rosja już jest w czarnej dupie i długo z niej nie wyjdzie. Obawiam się, że ten nowy układ to będzie dominująca Ukraina. W miejsce Rosji wejdzie USA i to nie bedzie deal z nami.

Moja wypowiedź dotyczyła postępowania naszych władz, które (tak mi się wydaje) przyjęły strategię jak najdłuższego utrzymania Ukrainy w wojnie i niedopuszczenia do "zgniłego" kompromisu. Wymarzonym scenariuszem naszych jastrzębi jest rozpad Rosji, do czego (prawdopodobnie) nie chcą doprowadzić Amerykanie, z uwagi na broń jądrową.

Wasze komentarze dotyczą ocen takiego podejścia. Osobiście uważam, że to Ukraińcy powinni dać sygnał, że mają już dosyć i chcą usiąść do stołu. Czy są na tyle samodzielni? Trudno powiedzieć.
 
Moja wypowiedź dotyczyła postępowania naszych władz, które (tak mi się wydaje) przyjęły strategię jak najdłuższego utrzymania Ukrainy w wojnie i niedopuszczenia do "zgniłego" kompromisu. Wymarzonym scenariuszem naszych jastrzębi jest rozpad Rosji, do czego (prawdopodobnie) nie chcą doprowadzić Amerykanie, z uwagi na broń jądrową.

Wasze komentarze dotyczą ocen takiego podejścia. Osobiście uważam, że to Ukraińcy powinni dać sygnał, że mają już dosyć i chcą usiąść do stołu. Czy są na tyle samodzielni? Trudno powiedzieć.
OK interpretując to w ten sposob, masz sporo racji. Ukry są zawzięte i nieobliczalne, jak sam wiesz robią rzeczy bez zgody USA czy NATO. Nie znam bardziej zawziętej nacji. Weź pod uwagę, że tam się mieli ogromna kasa, a idę o zakład, że skala korupcji na Ukrainie jest taka sama jak była przed wojną. Nie zdziwiłbym się, gdyby sami żenili Rusowi technologię NATO. Jak już kiedyś pisałem, najlepsze dla Europy byłoby, gdyby nie było tego konfliktu. Wolodia wzialby sobie Donbas i sytuacja pozostałaby bez zmian. Ukry to dla Europy nic dobrego, to trochę takie brzemię cywilizowanego człowieka. Może zrobiłem się przewrażliwiony ale dzisiaj musiałem takiego szuszfola uczyć kultury w sklepie, a ten mój osobisty stawia teraz swój rydwan na miejscu mojego sąsiada, a mnie jakoś unika :). Kończąc, uważam i nadal będę uważał, że Ukry to dla nas nieszczęście i tyle. Nasi rządzący mają chytry plan: wzieli Ukrów bez kontroli za naszą kasę (tak, też pomagałem, byłem głupi), licząc na zlagodzenie KPO - nie wyszlo, rozdali bron Ukrom, licząc na darmoszke z Zachodu - nie wyszło, teraz liczą, że nadadzą szuszfolom obywatelstwa i na wybory jak znalazl - nie wyjdzie (szuszfole zrobią to co kozojebcy w Szwecji - zagłosują na siebie).
 
OK interpretując to w ten sposob, masz sporo racji. Ukry są zawzięte i nieobliczalne, jak sam wiesz robią rzeczy bez zgody USA czy NATO. Nie znam bardziej zawziętej nacji. Weź pod uwagę, że tam się mieli ogromna kasa, a idę o zakład, że skala korupcji na Ukrainie jest taka sama jak była przed wojną. Nie zdziwiłbym się, gdyby sami żenili Rusowi technologię NATO. Jak już kiedyś pisałem, najlepsze dla Europy byłoby, gdyby nie było tego konfliktu. Wolodia wzialby sobie Donbas i sytuacja pozostałaby bez zmian. Ukry to dla Europy nic dobrego, to trochę takie brzemię cywilizowanego człowieka. Może zrobiłem się przewrażliwiony ale dzisiaj musiałem takiego szuszfola uczyć kultury w sklepie, a ten mój osobisty stawia teraz swój rydwan na miejscu mojego sąsiada, a mnie jakoś unika :). Kończąc, uważam i nadal będę uważał, że Ukry to dla nas nieszczęście i tyle. Nasi rządzący mają chytry plan: wzieli Ukrów bez kontroli za naszą kasę (tak, też pomagałem, byłem głupi), licząc na zlagodzenie KPO - nie wyszlo, rozdali bron Ukrom, licząc na darmoszke z Zachodu - nie wyszło, teraz liczą, że nadadzą szuszfolom obywatelstwa i na wybory jak znalazl - nie wyjdzie (szuszfole zrobią to co kozojebcy w Szwecji - zagłosują na siebie).

Ja mam wrażenie, że u nich korupcja jest chyba mniejsza niż u nas na wysokim szczeblu, lub ew działająca na korzyść Ukrainy, skoro oni wyciągają maksimum korzyści dla swojego kraju, a my, od poziomu rządowego, za parę zł łapówek, robimy antypolskie wały jak np te ze zbożem.


 
Back
Top