Konflikt Rosja-Ukraina

... najlepsze dla Europy byłoby, gdyby nie było tego konfliktu. Wolodia wzialby sobie Donbas i sytuacja pozostałaby bez zmian...
Nie było takiej opcji, pod koniec 2021 Putin przedstawił swoje oczekiwania wobec Zachodu:


- wycofania wojsk sojuszniczych rozmieszczonych na terytoriach nowych państw członkowskich NATO po maju 1997 r. (po podpisaniu Aktu Stanowiącego NATO–Rosja);
- wyznaczenia strefy buforowej wokół granic Rosji i jej sojuszników z Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, gdzie niedozwolone będą ćwiczenia i inna aktywność wojskowa na poziomie brygady sił zbrojnych i wyższym;


Te dwa punkty skończyłyby piękne 30 lat bezpiecznej Polski i rozwoju naszej gospodarki.
 
Nie było takiej opcji, pod koniec 2021 Putin przedstawił swoje oczekiwania wobec Zachodu:


- wycofania wojsk sojuszniczych rozmieszczonych na terytoriach nowych państw członkowskich NATO po maju 1997 r. (po podpisaniu Aktu Stanowiącego NATO–Rosja);
- wyznaczenia strefy buforowej wokół granic Rosji i jej sojuszników z Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, gdzie niedozwolone będą ćwiczenia i inna aktywność wojskowa na poziomie brygady sił zbrojnych i wyższym;


Te dwa punkty skończyłyby piękne 30 lat bezpiecznej Polski i rozwoju naszej gospodarki.


Uważam, że to była tylko propaganda, i nikt tam nie myślał, że realne cele. Tzn nie bezpośrednio za sprawą Rosji. Realne to mogło być jeżeli myśleli o konflikcie światowym, razem z Chinami. I wtedy by to miało sens: zwiększanie wpływów w tej części Europy poprzez wchłonięcie większe Białorusi, wchłonięcie Ukrainy, uzależnianie, dzięki polityce Niemiec, państwa Europy środkowej od siebie. I bycie dobrze przygotowanym na światowy konflikt
 
Uważam, że to była tylko propaganda, i nikt tam nie myślał, że realne cele. Tzn nie bezpośrednio za sprawą Rosji. Realne to mogło być jeżeli myśleli o konflikcie światowym, razem z Chinami. I wtedy by to miało sens: zwiększanie wpływów w tej części Europy poprzez wchłonięcie większe Białorusi, wchłonięcie Ukrainy, uzależnianie, dzięki polityce Niemiec, państwa Europy środkowej od siebie. I bycie dobrze przygotowanym na światowy konflikt
Jak "tylko propaganda" skoro po odrzuceniu ultimatum Putin zdecydował się na pełnoskalową wojnę?
 
Jak "tylko propaganda" skoro po odrzuceniu ultimatum Putin zdecydował się na pełnoskalową wojnę?


No tak, ale tylko na Ukrainę. Nie na kraje członkowskie, a niby o nie miało chodzić. W oficjalnych żądaniach wojennych też umieszcza się wiele propagandowych treści. Putin chciał zaatakować Ukrainę dlatego umieścił cele o jakich miał 100% pewności, że nie mogą zostać spełnione. Bo nie wiem jaki mózg tam by doszedł do wniosku, że NATO odda wiele krajów, masę terenów, bo Ukraina zostanie zaatakowana, kraj nieczlonkowski.
 
Jak "tylko propaganda" skoro po odrzuceniu ultimatum Putin zdecydował się na pełnoskalową wojnę?
Warto ciągle pamiętać - dzięki @lemmy - jaki był w pełni komunikowany przez oficjeli nowy układ z Zachodem oraz oczekiwania Rosjan na początku "operacji" (co zresztą przypomniała ostatnio Andromeda, odcinkiem Girkina u Kałasznikowa w 2giej dobie inwazji).

Na Ukrainie to miała być tylko szybciutka "operacja specjalna". Czy po 3-dniowym sukcesie Putin by spuścił z tonu z tej "propagandy" czy dołożył do tej "propagandy" nowe żądania? Propaganda jest propagandą, until it is not. Czy jest ktoś tutaj, kto twierdzi, że po połknięciu Ukrainy by odpościli z resztą żądań?

Taka była ich własna ocena sił w relacji do UA, w relacji do regionu, w relacji do USA, w bilateralnych relacjach z państwami w EU, w relacji do NATO, i na tej podstawie zażądali nowego układu, bo obecny uznawali za nieprzystający do ich możliwości i "aspiracji". Oficjalnymi kanałami (Ławrow żądał pisemnej odpowiedzi od USA), w kołnierzykach, nie poprzez kontrolowanych świrów typu Żyrynowski (sondujący chęć Polski do rozbioru Ukrainy - ale byśmy byli w dupie z tym). Tej odpowiedzi nie dostali i rozpoczeli od tego co uważali na liście za najłatwiejsze. Jeśli tak oceniasz swoje karty, swoje siły to przecież logiczne. No tylko się okazało, że źle ocenili (co ciekawe we wspomnianym materiale Girkin, w drugim dniu inwazji w którym szybko się wbijali w Ukrainę i omawiali całkowite okrążanie Kijowa, powiedział, że jeśli "operacja" potrwa dłużej niż trzy tygodnie to będzie strategiczną porażką Rosji).

Dlaczego po półtora roku mielonki (łącznie już jest pół miliona bezpowrotnych?) oficjalnie to ciągle specjalna operacja? Wojnę to zostawiają sobie - bo ciągle w to wierzą - na co innego.
 
Nie było takiej opcji, pod koniec 2021 Putin przedstawił swoje oczekiwania wobec Zachodu:


- wycofania wojsk sojuszniczych rozmieszczonych na terytoriach nowych państw członkowskich NATO po maju 1997 r. (po podpisaniu Aktu Stanowiącego NATO–Rosja);
- wyznaczenia strefy buforowej wokół granic Rosji i jej sojuszników z Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, gdzie niedozwolone będą ćwiczenia i inna aktywność wojskowa na poziomie brygady sił zbrojnych i wyższym;


Te dwa punkty skończyłyby piękne 30 lat bezpiecznej Polski i rozwoju naszej gospodarki.
Ech, szkoda słów, znam to ze strony wywiadu wojskowego. Zwykła gra.
 

Ten kiepski komediant ma chyba wokół siebie samych potakiwaczy i przydupasów -- jak mieli stalin czy putin -- którzy boją się mu powiedzieć jaki jest groteskowy, jakiego z siebie błazna robi... A z drugiej strony ma dostęp do Internetu, przecież pisze po nocach z różnymi "leśnymi ruchadłami", więc powinien wiedzieć, co wielu rodaków o nim myśli? Tu w grę musi wchodzić jakieś poważniejsze schorzenie natury psychicznej...
 
Ten kraj jest coraz bardziej pośmiewiskiem i nie mowie tu niestety o ukrainie. Gdyby nie rodzina to dawno bym posluchal zbysia stonogi i wypierdolil stad jeszcze dzisiaj a za 15 lat niech sie kurwa wojuja sami, ramie w ramie z saszka :beczka: i niech se dzieje wola nieba jak to mowia
 
Screenshot_20230710_153409_Chrome.jpg


Na pewno wrócą, co nie @Halibut 2.0 ?
 
A teraz sobie wyobraźcie takie dziecko: szwabskie nazwisko, ukraińska dusza, intelekt niezbyt wysoki, jak to banderowiec, chujowa broda jak u przedstawicieli ludów stepowych...


A i tak ten debil przynajmniej zna definicje holokaustu, wie kiedy Polacy byli wsadzani do obozów, nie łapie się na durne fejki jak gruby nacjonalista o mentalności UPA.
 
Warto ciągle pamiętać - dzięki @lemmy - jaki był w pełni komunikowany przez oficjeli nowy układ z Zachodem oraz oczekiwania Rosjan na początku "operacji" (co zresztą przypomniała ostatnio Andromeda, odcinkiem Girkina u Kałasznikowa w 2giej dobie inwazji).

Na Ukrainie to miała być tylko szybciutka "operacja specjalna". Czy po 3-dniowym sukcesie Putin by spuścił z tonu z tej "propagandy" czy dołożył do tej "propagandy" nowe żądania? Propaganda jest propagandą, until it is not. Czy jest ktoś tutaj, kto twierdzi, że po połknięciu Ukrainy by odpościli z resztą żądań?

Taka była ich własna ocena sił w relacji do UA, w relacji do regionu, w relacji do USA, w bilateralnych relacjach z państwami w EU, w relacji do NATO, i na tej podstawie zażądali nowego układu, bo obecny uznawali za nieprzystający do ich możliwości i "aspiracji". Oficjalnymi kanałami (Ławrow żądał pisemnej odpowiedzi od USA), w kołnierzykach, nie poprzez kontrolowanych świrów typu Żyrynowski (sondujący chęć Polski do rozbioru Ukrainy - ale byśmy byli w dupie z tym). Tej odpowiedzi nie dostali i rozpoczeli od tego co uważali na liście za najłatwiejsze. Jeśli tak oceniasz swoje karty, swoje siły to przecież logiczne. No tylko się okazało, że źle ocenili (co ciekawe we wspomnianym materiale Girkin, w drugim dniu inwazji w którym szybko się wbijali w Ukrainę i omawiali całkowite okrążanie Kijowa, powiedział, że jeśli "operacja" potrwa dłużej niż trzy tygodnie to będzie strategiczną porażką Rosji).

Dlaczego po półtora roku mielonki (łącznie już jest pół miliona bezpowrotnych?) oficjalnie to ciągle specjalna operacja? Wojnę to zostawiają sobie - bo ciągle w to wierzą - na co innego.
Warto też po prostu podkreślić że Rosja a wcześniej Związek Sowiecki a wcześniej Carstwo co do zasady wchodziło zawsze i groźba wojny jest zawsze realna. Po 45 następujące "interwencje": Węgry, Czechosłowacja, Afganistan, Czeczenia, Gruzja i od 2014 Ukraina. Wszystko to kraje im graniczne uchodzące za strefę wpływów. Polska też na Kremlu jest w ich strefie wpływów albo powinna być tylko to głupie Nato i Unia...

Jakieś 3 strony kłótni o tym jak kto nie lubi Ukraińców co o Ukraincach sądził dziadek czy babcia. Ok można dyskutować lecz w tej wojnie nie chodzi. Pierwszy raz mamy okazję ciężko zranić naszego odwiecznego wroga nie swoimi rękami. Ok nasz sprzęt, ale krew nie nasza.

Ukraina to trudny sąsiad. Naprzemiennie się kłocimy i bijemy bo najpierw traktowanie Kozaków, potem Chmielnicki jak się pogodzili to Petlurę na końcu Piłsudski. Na wojnie Ukraińcy zrobili ludobójstwo. Po wojnie była jeszcze akcja Wisła. Ale to nic w porównaniu do Rosji którzy nas dwa razy wymazali z mapy. Rosja to przeciwnik egzystencjalny który grozi utracie naszej niepodległości. Po upadku związku Sowieckiego nasze czołgi i całe wojsko były de facto szykowane do wojny z Rosją. Teraz nasz sprzęt robi to do czego był u nas. Na szczęście nie robi tego przy użyciu naszych żołnierzy oraz na naszym terenie.
 
Warto też po prostu podkreślić że Rosja a wcześniej Związek Sowiecki a wcześniej Carstwo co do zasady wchodziło zawsze i groźba wojny jest zawsze realna. Po 45 następujące "interwencje": Węgry, Czechosłowacja, Afganistan, Czeczenia, Gruzja i od 2014 Ukraina. Wszystko to kraje im graniczne uchodzące za strefę wpływów. Polska też na Kremlu jest w ich strefie wpływów albo powinna być tylko to głupie Nato i Unia...

Jakieś 3 strony kłótni o tym jak kto nie lubi Ukraińców co o Ukraincach sądził dziadek czy babcia. Ok można dyskutować lecz w tej wojnie nie chodzi. Pierwszy raz mamy okazję ciężko zranić naszego odwiecznego wroga nie swoimi rękami. Ok nasz sprzęt, ale krew nie nasza.

Ukraina to trudny sąsiad. Naprzemiennie się kłocimy i bijemy bo najpierw traktowanie Kozaków, potem Chmielnicki jak się pogodzili to Petlurę na końcu Piłsudski. Na wojnie Ukraińcy zrobili ludobójstwo. Po wojnie była jeszcze akcja Wisła. Ale to nic w porównaniu do Rosji którzy nas dwa razy wymazali z mapy. Rosja to przeciwnik egzystencjalny który grozi utracie naszej niepodległości. Po upadku związku Sowieckiego nasze czołgi i całe wojsko były de facto szykowane do wojny z Rosją. Teraz nasz sprzęt robi to do czego był u nas. Na szczęście nie robi tego przy użyciu naszych żołnierzy oraz na naszym terenie.


Ukrofil.
 
Back
Top