tucznik
M-1 Global Lightweight
Ukraińcom brakuje broni. "Krytyczny moment wojny"
Sytuacja na froncie robi się coraz bardziej niepokojąca. To dlatego - zdaniem ekspertów - najsilniejsze państwa Zachodu, jak USA czy Niemcy, dozbrajają dziś Ukrainę i zapowiadają przekazanie nowoczesnego
Sytuację w Ukrainie trzeba oceniać realistycznie. Podtrzymujące na duchu Ukrainę przekazy medialne nie zawsze są prawdziwe, nie oddają rzeczywistości taką, jaka jest. Ukraina po dziesiątym z kolei ataku rakietowym i zniszczeniu infrastruktury energetycznej znalazła się w bardzo trudnej sytuacji. Również militarnej - mówi Wirtualnej Polsce gen. prof. Bogusław Pacek, dyrektor Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego.
Jak dodaje nasz rozmówca, "Amerykanie, Francuzi, Brytyjczycy, Polacy i Niemcy dostrzegają to, że Ukraińcom brakuje broni i że jest to krytyczny moment wojny". I że bez szybkiej pomocy Ukrainie będzie bardzo ciężko stawić czoła rosyjskim zagrożeniom. - Te zagrożenia to nie tylko pole walki, gdzie mamy sytuację patową, ale dotyczy to także całego kraju, nękanego przez ataki na infrastrukturę energetyczną. Dlatego też bardzo poważnie należy ocenić bardzo szybkie tempo, które osiąga przemysł zbrojeniowy Rosji - przestrzega gen. Pacek. Nasz rozmówca nie ma dobrych wiadomości. I nie da się ukryć, że sytuacja jest coraz bardziej krytyczna.
Jak zauważa wojskowy, Rosja kupuje w dużych ilościach drony, prawdopodobnie też rakiety. A być może nie tylko. - Rosyjskie fabryki zbrojeniowe produkują czołgi, amunicję, działają całą dobę. Jeśli do tego dołożymy zakłady remontowe, w zwiększonym tempie przywracające żywotność uszkodzonemu uzbrojeniu, a także postępującą mobilizację Rosji, która wciąż szkoli ponad 200 tys. wcześniej zmobilizowanych żołnierzy oraz zwiększa stan liczebny armii do 1 mln 115 tys., to możliwa przewaga rosyjskiego najeźdźcy będzie jeszcze bardziej zauważalna - dodaje w rozmowie z Wirtualną Polską gen. prof. Pacek. Nasz rozmówca zauważa także, że szkody gospodarcze Rosji są mniejsze, niż zakładano.
Zachód postanowił: czas kończyć tę wojnę. Ona w tej chwili ma mniej znamion konfliktu o charakterze zbrojnym, to Putin podejmuje decyzje, a wojskowi są jedynie realizatorami ludobójstwa i niszczenia narodu i państwa ukraińskiego - mówi Wirtualnej Polsce gen. Mirosław Różański, były dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych prezes fundacji STRATPOINTS.
Sytuacja na froncie robi się coraz bardziej niepokojąca. To dlatego - zdaniem ekspertów - najsilniejsze państwa Zachodu, jak USA czy Niemcy, dozbrajają dziś Ukrainę i zapowiadają przekazanie nowoczesnego sprzętu militarnego, np. baterie Patriot. Rozstrzyga się także, czy Polska przekaże Ukrainie czołgi Leopard. Zdania w tej sprawie są podzielone. - To bardzo duży dylemat dla polskich władz - twierdzą eksperci. Mówią też, że z czasem Zachód zacznie naciskać na zakończenie wojny, co z kolei może oznaczać utratę części terenów przez Ukrainę
Sytuację w Ukrainie trzeba oceniać realistycznie. Podtrzymujące na duchu Ukrainę przekazy medialne nie zawsze są prawdziwe, nie oddają rzeczywistości taką, jaka jest. Ukraina po dziesiątym z kolei ataku rakietowym i zniszczeniu infrastruktury energetycznej znalazła się w bardzo trudnej sytuacji. Również militarnej - mówi Wirtualnej Polsce gen. prof. Bogusław Pacek, dyrektor Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego.
Dlatego też państwa Zachodu - USA i Niemcy - zdecydowały o przekazaniu Ukrainie kolejnych partii nowoczesnego sprzętu.
Rośnie przewaga rosyjskiego najeźdźcy
- Ukraina wciąż prosi o dodatkowe lub inne uzbrojenie. Dla mnie najbardziej wiarygodnym człowiekiem pod względem wojskowym w tej wojnie jest dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy gen. Walerij Załużny, który prosi dziś m.in. o czołgi. Prosi w niezawyżonych ilościach o to, co może przeważyć szalę zwycięstwa w tej wojnie - zwraca uwagę gen. Pacek.
Jak dodaje nasz rozmówca, "Amerykanie, Francuzi, Brytyjczycy, Polacy i Niemcy dostrzegają to, że Ukraińcom brakuje broni i że jest to krytyczny moment wojny". I że bez szybkiej pomocy Ukrainie będzie bardzo ciężko stawić czoła rosyjskim zagrożeniom. - Te zagrożenia to nie tylko pole walki, gdzie mamy sytuację patową, ale dotyczy to także całego kraju, nękanego przez ataki na infrastrukturę energetyczną. Dlatego też bardzo poważnie należy ocenić bardzo szybkie tempo, które osiąga przemysł zbrojeniowy Rosji - przestrzega gen. Pacek.
Nasz rozmówca nie ma dobrych wiadomości. I nie da się ukryć, że sytuacja jest coraz bardziej krytyczna.
USA i Niemcy zdecydowały. Ta broń zapewni przełom na froncie?
Rosja masowo kupuje drony
Jak zauważa wojskowy, Rosja kupuje w dużych ilościach drony, prawdopodobnie też rakiety. A być może nie tylko. - Rosyjskie fabryki zbrojeniowe produkują czołgi, amunicję, działają całą dobę. Jeśli do tego dołożymy zakłady remontowe, w zwiększonym tempie przywracające żywotność uszkodzonemu uzbrojeniu, a także postępującą mobilizację Rosji, która wciąż szkoli ponad 200 tys. wcześniej zmobilizowanych żołnierzy oraz zwiększa stan liczebny armii do 1 mln 115 tys., to możliwa przewaga rosyjskiego najeźdźcy będzie jeszcze bardziej zauważalna - dodaje w rozmowie z Wirtualną Polską gen. prof. Pacek.









