Konflikt Rosja-Ukraina

To jest ciekawe. Podobno pomoc Anglii i Francji byla uzalezniona od Polakow i checi do zmian "wewnetrznych". Warunkiem bylo odsuniecie Sanacji od wladzy. Moze to jest to o czym pisze Szpin majac na mysli rozsadek. @szplin mozesz doprecyzowac?

Poszperaj o możliwości ukladu Polska-Francja-Czechy-Ruski jeszcze przed aneksją Czechosłowacji. Gdybyśmy wtedy byli rozsądni Hitler prawdopodobnie skończyłby się w 1939-1940. Szwaby popadłyby w ekonomiczny kryzys.

Tu masz coś:

 
@spa
Zawsze uważałem, że działania Anglików nie miały na celu nas chronić, a jedynie odciągać od ewentualnego pomysłu dogadania się z Hitlerem. Brutalnie obnażył to wybuch wojny i zero realnej pomocy z ich strony.
 
@spa
Zawsze uważałem, że działania Anglików nie miały na celu nas chronić, a jedynie odciągać od ewentualnego pomysłu dogadania się z Hitlerem. Brutalnie obnażył to wybuch wojny i zero realnej pomocy z ich strony.


Ja się z tym całkowicie zgadzam, ale mimo wszystko oskarżam bardziej polskie władze niż angielskie.
Dla Anglii oczywisty był sojusz z Polską, i oczywiste że musieli walczyć by Polska nie zawarła sojuszu z Hitlerem, umożliwiając mu atak na zachód. Oczywiście, była też duża szansa na to iż Hitler, po sojuszy z Polska zaatakuje ZSRR - bo wschód, a nie Francja, był jego strategicznym celem.
Atak na Francję zrobił trochę z przymusu- właśnie sojusz Francji z Polską spowodował iż musiał odłożyć plany ataku na ZSRR i zaatakować Francję.

Polskie władze dały dupy , gdyż to musiało być oczywistością, a nawet jeśli nie- to musieli wiedzieć , iż pomoc Anglii, imperium morskiego, jest nierealna na kontynencie. Polskie władze, moim zdaniem, weszły w ten sojusz wiedząc, iż Anglia nie będzie w stanie militarnie nam pomóc w razie inwazji Niemiec. I to polskie władze są zdrajcami dla mnie, nie Anglicy.
 
Poszperaj o możliwości ukladu Polska-Francja-Czechy-Ruski jeszcze przed aneksją Czechosłowacji. Gdybyśmy wtedy byli rozsądni Hitler prawdopodobnie skończyłby się w 1939-1940. Szwaby popadłyby w ekonomiczny kryzys.

Tu masz coś:



Sojusz Polsko-Francusko- Czeski- Ruski? To w ogóle nie było wykonalne. Z samymi Czechosłowakami byliśmy skłóceni. A gdzie jeszcze miejsce w tej zupie na ruskich? 20 lat po wojnie polsko- bolszewickiej? Przez większość trwania IIRP głównym wrogiem byli sowieci. A przy wszelkich sojuszach z nimi problemem było to, że wszyscy w naszym regionie obawiali się, że sowieci jak wejdą z bratnią pomocą to już nie wyjdą. Z tych powodów nie wchodziło w grę wpuszczenie ich wojsk choćby na przemarsz przez terytorium Polski, czy Rumunii w ewentualnej pomocy Czechosłowacji. Dlatego rozważano tylko wsparcie lotnicze z którego zresztą też się ruscy wycofali. I tyle ugrała Czechosłowacja na bliskim sojuszu z ZSRR.

Zresztą w tych dywagacjach o cudownych, alternatywnych sposobach wyjścia Polski z II wojny światowej pomija się zazwyczaj nastroje społeczne. A może właśnie to, że Polacy świeżo po odzyskaniu niepodległości i obronieniu jej w z bolszewikami nie chcieli oddawać swojego państwa bez walki w ręce Hitlera, czy Sowietów zadecydowało?

A co do filmu...W większości bzdury. Nie ma to jak za zderzenie dwóch totalitarnych reżimów rządzonych przez zbrodniarzy obwiniać Anglików :facepalm: To jest zakłamana narracja jakiegoś spisku dziejowego. Nikt nikogo nie wrobił w wojnę, znaleźliśmy się pomiędzy młotem, a kowadłem.

Odwracanie kota dupą, tak żeby anglicy wyszli na tych najgorszych. Nie ci którzy podbijali inne narody i dokonywali zbrodni, tylko ci straszni Anglicy.

Przede wszystkim anglicy nie musieli do niczego doprowadzać(!), bo Hitler sam z siebie chciał dokonać ekspansji na wschód. O stosunku do Słowian jako podludzi, i przestrzeni życiowej dla niemców, chyba nie muszę przypominać.

Czy Hitler miał w ogóle plany, żeby zaatakować Francję przed Polską? Nic mi o tym nie wiadomo.
Z tej jego logiki nic nie wynika, nawet gdyby wcześniej podbili Francję, a później skierowali się na wschód g*wno to zmienia. Albo wojna. Albo poddaństwo. Tak jak w 39.

Tak, tak od zawsze chcieli nas zlikwidować i dlatego na skutek traktatu wersalskiego (zdradzę pewien sekret Francja i Wielka Brytania odgrywały tam wielką rolę) Polska odzyskała niepodległość. To się klei.

Ta Francja zamieszana w te niecne, knute od lat zamiary likwidacji naszego państwa w wojnie polsko- bolszewickiej wysyłała nam broń.

I coś chyba, nie bardzo ten chytry plan mieli przemyślany bo wypowiedzieli wojnę III Rzeszy, co ich wplątało w wojnę zamiast grać do końca na czas i podjudzać na Sowietów.

Anglia i Francja nic nie musiała oddawać sowietom w zamian za pomoc w walce z Hitlerem. Oni sobie sami to wzięli.

Na koniec wisienka na torcie - obie wojny to w zasadzie głównie wina też jakżeby inaczej Francji i Anglii oraz USA i Rosji, bo nie chcieli biednych niemiaszków wpuścić na salony.

Reasumując, antyzachodni stek bzdur. Jeśli już to winą tych państw był silny defetyzm (we Francji wywołany traumą po I wojnie światowej) i polityka ciągłych ustępstw, a nie celowe judzenie na Polskę. Z naszej perspektywy nas zdradzili - to prawda nie zamierzam ich wybielać, ale mam wrażenie, że na skutek PRL rozdmuchuje się te zdradę do niebotycznych rozmiarów, a przemilcza inne fakty jak np. operację polską NKWD. Która jest 100 razy większym grzechem niż 'niepomożenie' Francji i Anglii.
Ribbentrop Mołotow jest gwoździem do trumny, i po 17 września jest już pozamiatane, a to też się marginalizuje.
 
Sojusz Polsko-Francusko- Czeski- Ruski? To w ogóle nie było wykonalne. Z samymi Czechosłowakami byliśmy skłóceni. A gdzie jeszcze miejsce w tej zupie na ruskich? 20 lat po wojnie polsko- bolszewickiej? Przez większość trwania IIRP głównym wrogiem byli sowieci. A przy wszelkich sojuszach z nimi problemem było to, że wszyscy w naszym regionie obawiali się, że sowieci jak wejdą z bratnią pomocą to już nie wyjdą. Z tych powodów nie wchodziło w grę wpuszczenie ich wojsk choćby na przemarsz przez terytorium Polski, czy Rumunii w ewentualnej pomocy Czechosłowacji. Dlatego rozważano tylko wsparcie lotnicze z którego zresztą też się ruscy wycofali. I tyle ugrała Czechosłowacja na bliskim sojuszu z ZSRR.

Zresztą w tych dywagacjach o cudownych, alternatywnych sposobach wyjścia Polski z II wojny światowej pomija się zazwyczaj nastroje społeczne. A może właśnie to, że Polacy świeżo po odzyskaniu niepodległości i obronieniu jej w z bolszewikami nie chcieli oddawać swojego państwa bez walki w ręce Hitlera, czy Sowietów zadecydowało?

A co do filmu...W większości bzdury. Nie ma to jak za zderzenie dwóch totalitarnych reżimów rządzonych przez zbrodniarzy obwiniać Anglików :facepalm: To jest zakłamana narracja jakiegoś spisku dziejowego. Nikt nikogo nie wrobił w wojnę, znaleźliśmy się pomiędzy młotem, a kowadłem.

Odwracanie kota dupą, tak żeby anglicy wyszli na tych najgorszych. Nie ci którzy podbijali inne narody i dokonywali zbrodni, tylko ci straszni Anglicy.

Przede wszystkim anglicy nie musieli do niczego doprowadzać(!), bo Hitler sam z siebie chciał dokonać ekspansji na wschód. O stosunku do Słowian jako podludzi, i przestrzeni życiowej dla niemców, chyba nie muszę przypominać.

Czy Hitler miał w ogóle plany, żeby zaatakować Francję przed Polską? Nic mi o tym nie wiadomo.
Z tej jego logiki nic nie wynika, nawet gdyby wcześniej podbili Francję, a później skierowali się na wschód g*wno to zmienia. Albo wojna. Albo poddaństwo. Tak jak w 39.

Tak, tak od zawsze chcieli nas zlikwidować i dlatego na skutek traktatu wersalskiego (zdradzę pewien sekret Francja i Wielka Brytania odgrywały tam wielką rolę) Polska odzyskała niepodległość. To się klei.

Ta Francja zamieszana w te niecne, knute od lat zamiary likwidacji naszego państwa w wojnie polsko- bolszewickiej wysyłała nam broń.

I coś chyba, nie bardzo ten chytry plan mieli przemyślany bo wypowiedzieli wojnę III Rzeszy, co ich wplątało w wojnę zamiast grać do końca na czas i podjudzać na Sowietów.

Anglia i Francja nic nie musiała oddawać sowietom w zamian za pomoc w walce z Hitlerem. Oni sobie sami to wzięli.

Na koniec wisienka na torcie - obie wojny to w zasadzie głównie wina też jakżeby inaczej Francji i Anglii oraz USA i Rosji, bo nie chcieli biednych niemiaszków wpuścić na salony.

Reasumując, antyzachodni stek bzdur. Jeśli już to winą tych państw był silny defetyzm (we Francji wywołany traumą po I wojnie światowej) i polityka ciągłych ustępstw, a nie celowe judzenie na Polskę. Z naszej perspektywy nas zdradzili - to prawda nie zamierzam ich wybielać, ale mam wrażenie, że na skutek PRL rozdmuchuje się te zdradę do niebotycznych rozmiarów, a przemilcza inne fakty jak np. operację polską NKWD. Która jest 100 razy większym grzechem niż 'niepomożenie' Francji i Anglii.
Ribbentrop Mołotow jest gwoździem do trumny, i po 17 września jest już pozamiatane, a to też się marginalizuje.
:frankapprove:
 
Sojusz Polsko-Francusko- Czeski- Ruski? To w ogóle nie było wykonalne. Z samymi Czechosłowakami byliśmy skłóceni. A gdzie jeszcze miejsce w tej zupie na ruskich? 20 lat po wojnie polsko- bolszewickiej? Przez większość trwania IIRP głównym wrogiem byli sowieci. A przy wszelkich sojuszach z nimi problemem było to, że wszyscy w naszym regionie obawiali się, że sowieci jak wejdą z bratnią pomocą to już nie wyjdą. Z tych powodów nie wchodziło w grę wpuszczenie ich wojsk choćby na przemarsz przez terytorium Polski, czy Rumunii w ewentualnej pomocy Czechosłowacji. Dlatego rozważano tylko wsparcie lotnicze z którego zresztą też się ruscy wycofali. I tyle ugrała Czechosłowacja na bliskim sojuszu z ZSRR.

Zresztą w tych dywagacjach o cudownych, alternatywnych sposobach wyjścia Polski z II wojny światowej pomija się zazwyczaj nastroje społeczne. A może właśnie to, że Polacy świeżo po odzyskaniu niepodległości i obronieniu jej w z bolszewikami nie chcieli oddawać swojego państwa bez walki w ręce Hitlera, czy Sowietów zadecydowało?

A co do filmu...W większości bzdury. Nie ma to jak za zderzenie dwóch totalitarnych reżimów rządzonych przez zbrodniarzy obwiniać Anglików :facepalm: To jest zakłamana narracja jakiegoś spisku dziejowego. Nikt nikogo nie wrobił w wojnę, znaleźliśmy się pomiędzy młotem, a kowadłem.

Odwracanie kota dupą, tak żeby anglicy wyszli na tych najgorszych. Nie ci którzy podbijali inne narody i dokonywali zbrodni, tylko ci straszni Anglicy.

Przede wszystkim anglicy nie musieli do niczego doprowadzać(!), bo Hitler sam z siebie chciał dokonać ekspansji na wschód. O stosunku do Słowian jako podludzi, i przestrzeni życiowej dla niemców, chyba nie muszę przypominać.

Czy Hitler miał w ogóle plany, żeby zaatakować Francję przed Polską? Nic mi o tym nie wiadomo.
Z tej jego logiki nic nie wynika, nawet gdyby wcześniej podbili Francję, a później skierowali się na wschód g*wno to zmienia. Albo wojna. Albo poddaństwo. Tak jak w 39.

Tak, tak od zawsze chcieli nas zlikwidować i dlatego na skutek traktatu wersalskiego (zdradzę pewien sekret Francja i Wielka Brytania odgrywały tam wielką rolę) Polska odzyskała niepodległość. To się klei.

Ta Francja zamieszana w te niecne, knute od lat zamiary likwidacji naszego państwa w wojnie polsko- bolszewickiej wysyłała nam broń.

I coś chyba, nie bardzo ten chytry plan mieli przemyślany bo wypowiedzieli wojnę III Rzeszy, co ich wplątało w wojnę zamiast grać do końca na czas i podjudzać na Sowietów.

Anglia i Francja nic nie musiała oddawać sowietom w zamian za pomoc w walce z Hitlerem. Oni sobie sami to wzięli.

Na koniec wisienka na torcie - obie wojny to w zasadzie głównie wina też jakżeby inaczej Francji i Anglii oraz USA i Rosji, bo nie chcieli biednych niemiaszków wpuścić na salony.

Reasumując, antyzachodni stek bzdur. Jeśli już to winą tych państw był silny defetyzm (we Francji wywołany traumą po I wojnie światowej) i polityka ciągłych ustępstw, a nie celowe judzenie na Polskę. Z naszej perspektywy nas zdradzili - to prawda nie zamierzam ich wybielać, ale mam wrażenie, że na skutek PRL rozdmuchuje się te zdradę do niebotycznych rozmiarów, a przemilcza inne fakty jak np. operację polską NKWD. Która jest 100 razy większym grzechem niż 'niepomożenie' Francji i Anglii.
Ribbentrop Mołotow jest gwoździem do trumny, i po 17 września jest już pozamiatane, a to też się marginalizuje.


Najglupsze w tym wszystkim jest to- że Francja, robiąc sojusz z Polską, spowodowała że Hitler zaatakował Francję, czego nie planował. Sojusz Hitlera z Polską miał służyć atakowi na ZSRR.

Czyli Francja nie chciała dopuścić do tego by Hitler zamiast Francji, zaatakował wschód, dlatego doprowadzili do sojuszu który zmuszał Hitlera do tego, by nie atakować ZSRR...tylko Francję xd
 
Nikr
Sojusz Polsko-Francusko- Czeski- Ruski? To w ogóle nie było wykonalne. Z samymi Czechosłowakami byliśmy skłóceni. A gdzie jeszcze miejsce w tej zupie na ruskich? 20 lat po wojnie polsko- bolszewickiej? Przez większość trwania IIRP głównym wrogiem byli sowieci. A przy wszelkich sojuszach z nimi problemem było to, że wszyscy w naszym regionie obawiali się, że sowieci jak wejdą z bratnią pomocą to już nie wyjdą. Z tych powodów nie wchodziło w grę wpuszczenie ich wojsk choćby na przemarsz przez terytorium Polski, czy Rumunii w ewentualnej pomocy Czechosłowacji. Dlatego rozważano tylko wsparcie lotnicze z którego zresztą też się ruscy wycofali. I tyle ugrała Czechosłowacja na bliskim sojuszu z ZSRR.

Zresztą w tych dywagacjach o cudownych, alternatywnych sposobach wyjścia Polski z II wojny światowej pomija się zazwyczaj nastroje społeczne. A może właśnie to, że Polacy świeżo po odzyskaniu niepodległości i obronieniu jej w z bolszewikami nie chcieli oddawać swojego państwa bez walki w ręce Hitlera, czy Sowietów zadecydowało?

A co do filmu...W większości bzdury. Nie ma to jak za zderzenie dwóch totalitarnych reżimów rządzonych przez zbrodniarzy obwiniać Anglików :facepalm: To jest zakłamana narracja jakiegoś spisku dziejowego. Nikt nikogo nie wrobił w wojnę, znaleźliśmy się pomiędzy młotem, a kowadłem.

Odwracanie kota dupą, tak żeby anglicy wyszli na tych najgorszych. Nie ci którzy podbijali inne narody i dokonywali zbrodni, tylko ci straszni Anglicy.

Przede wszystkim anglicy nie musieli do niczego doprowadzać(!), bo Hitler sam z siebie chciał dokonać ekspansji na wschód. O stosunku do Słowian jako podludzi, i przestrzeni życiowej dla niemców, chyba nie muszę przypominać.

Czy Hitler miał w ogóle plany, żeby zaatakować Francję przed Polską? Nic mi o tym nie wiadomo.
Z tej jego logiki nic nie wynika, nawet gdyby wcześniej podbili Francję, a później skierowali się na wschód g*wno to zmienia. Albo wojna. Albo poddaństwo. Tak jak w 39.

Tak, tak od zawsze chcieli nas zlikwidować i dlatego na skutek traktatu wersalskiego (zdradzę pewien sekret Francja i Wielka Brytania odgrywały tam wielką rolę) Polska odzyskała niepodległość. To się klei.

Ta Francja zamieszana w te niecne, knute od lat zamiary likwidacji naszego państwa w wojnie polsko- bolszewickiej wysyłała nam broń.

I coś chyba, nie bardzo ten chytry plan mieli przemyślany bo wypowiedzieli wojnę III Rzeszy, co ich wplątało w wojnę zamiast grać do końca na czas i podjudzać na Sowietów.

Anglia i Francja nic nie musiała oddawać sowietom w zamian za pomoc w walce z Hitlerem. Oni sobie sami to wzięli.

Na koniec wisienka na torcie - obie wojny to w zasadzie głównie wina też jakżeby inaczej Francji i Anglii oraz USA i Rosji, bo nie chcieli biednych niemiaszków wpuścić na salony.

Reasumując, antyzachodni stek bzdur. Jeśli już to winą tych państw był silny defetyzm (we Francji wywołany traumą po I wojnie światowej) i polityka ciągłych ustępstw, a nie celowe judzenie na Polskę. Z naszej perspektywy nas zdradzili - to prawda nie zamierzam ich wybielać, ale mam wrażenie, że na skutek PRL rozdmuchuje się te zdradę do niebotycznych rozmiarów, a przemilcza inne fakty jak np. operację polską NKWD. Która jest 100 razy większym grzechem niż 'niepomożenie' Francji i Anglii.
Ribbentrop Mołotow jest gwoździem do trumny, i po 17 września jest już pozamiatane, a to też się marginalizuje

Sojusz Polsko-Francusko- Czeski- Ruski? To w ogóle nie było wykonalne. Z samymi Czechosłowakami byliśmy skłóceni. A gdzie jeszcze miejsce w tej zupie na ruskich? 20 lat po wojnie polsko- bolszewickiej? Przez większość trwania IIRP głównym wrogiem byli sowieci. A przy wszelkich sojuszach z nimi problemem było to, że wszyscy w naszym regionie obawiali się, że sowieci jak wejdą z bratnią pomocą to już nie wyjdą. Z tych powodów nie wchodziło w grę wpuszczenie ich wojsk choćby na przemarsz przez terytorium Polski, czy Rumunii w ewentualnej pomocy Czechosłowacji. Dlatego rozważano tylko wsparcie lotnicze z którego zresztą też się ruscy wycofali. I tyle ugrała Czechosłowacja na bliskim sojuszu z ZSRR.

Zresztą w tych dywagacjach o cudownych, alternatywnych sposobach wyjścia Polski z II wojny światowej pomija się zazwyczaj nastroje społeczne. A może właśnie to, że Polacy świeżo po odzyskaniu niepodległości i obronieniu jej w z bolszewikami nie chcieli oddawać swojego państwa bez walki w ręce Hitlera, czy Sowietów zadecydowało?

A co do filmu...W większości bzdury. Nie ma to jak za zderzenie dwóch totalitarnych reżimów rządzonych przez zbrodniarzy obwiniać Anglików :facepalm: To jest zakłamana narracja jakiegoś spisku dziejowego. Nikt nikogo nie wrobił w wojnę, znaleźliśmy się pomiędzy młotem, a kowadłem.

Odwracanie kota dupą, tak żeby anglicy wyszli na tych najgorszych. Nie ci którzy podbijali inne narody i dokonywali zbrodni, tylko ci straszni Anglicy.

Przede wszystkim anglicy nie musieli do niczego doprowadzać(!), bo Hitler sam z siebie chciał dokonać ekspansji na wschód. O stosunku do Słowian jako podludzi, i przestrzeni życiowej dla niemców, chyba nie muszę przypominać.

Czy Hitler miał w ogóle plany, żeby zaatakować Francję przed Polską? Nic mi o tym nie wiadomo.
Z tej jego logiki nic nie wynika, nawet gdyby wcześniej podbili Francję, a później skierowali się na wschód g*wno to zmienia. Albo wojna. Albo poddaństwo. Tak jak w 39.

Tak, tak od zawsze chcieli nas zlikwidować i dlatego na skutek traktatu wersalskiego (zdradzę pewien sekret Francja i Wielka Brytania odgrywały tam wielką rolę) Polska odzyskała niepodległość. To się klei.

Ta Francja zamieszana w te niecne, knute od lat zamiary likwidacji naszego państwa w wojnie polsko- bolszewickiej wysyłała nam broń.

I coś chyba, nie bardzo ten chytry plan mieli przemyślany bo wypowiedzieli wojnę III Rzeszy, co ich wplątało w wojnę zamiast grać do końca na czas i podjudzać na Sowietów.

Anglia i Francja nic nie musiała oddawać sowietom w zamian za pomoc w walce z Hitlerem. Oni sobie sami to wzięli.

Na koniec wisienka na torcie - obie wojny to w zasadzie głównie wina też jakżeby inaczej Francji i Anglii oraz USA i Rosji, bo nie chcieli biednych niemiaszków wpuścić na salony.

Reasumując, antyzachodni stek bzdur. Jeśli już to winą tych państw był silny defetyzm (we Francji wywołany traumą po I wojnie światowej) i polityka ciągłych ustępstw, a nie celowe judzenie na Polskę. Z naszej perspektywy nas zdradzili - to prawda nie zamierzam ich wybielać, ale mam wrażenie, że na skutek PRL rozdmuchuje się te zdradę do niebotycznych rozmiarów, a przemilcza inne fakty jak np. operację polską NKWD. Która jest 100 razy większym grzechem niż 'niepomożenie' Francji i Anglii.
Ribbentrop Mołotow jest gwoździem do trumny, i po 17 września jest już pozamiatane, a to też się marginalizuje.
Wszyscy, włącznie z ruskimi wiedzieli o chęci ekspansji Hitlera na wschód. A jednak do Robbentrop-Mołotow doszło. Więc nie wymyślaj, że nie można się było dogadać. Wszyscy wiedzieli, że Adolf zadłuzył szkopów na ogromną skalę pompując wszystko w zbrojenia i po 1937 był już wóz albo przewóz i nie było szans aby nie wywołał wojny. Już nie tylko wywiad to potwierdzał, ale i ekonomia. Rozmowy o pakcie Francja-Rosja-Czechy-Polaka były prowadzone. Nie doszło to do skutku tylko i wyłącznie z winy sanacji. Bo było 20 lat po wojnie z bolszewikami i polskie władze nie godziły się na jakikolwiek sojusz z ruskiem. To nie bzdury, ale fakty. Mogliśmy otoczyć Hitlera gdy jeszcze nie dysponował tak potężną armią i nim rozbestwił się widząc brak sprzeciwu przy wjeździe do Czech.
Mogliśmy później iść na ustępstwa odnośnie roszczeń wobec Polski, grając na czas i sprawiając, że atak poszedłby na zachód. Jednak wmanewrowaliśmy się w pozorny sojusz z angolami i żabojadami, który był zwykłym zrobieniem nas w chuja.
 
A co do tego @IL10 , że nie wiesz nic o chęci ataku na Francję, to chyba też coś przysypiałeś na historii, bo Adolf miał obsesję na punkcie kapitulacji w 1 wojnie i obwiniał o to Francuzów. Jednym z jego głównych planów była zemsta za wersal. Nawet kapitulację Francuzów podpisano w tym samym wagonie co kapitulację Niemców w 1918.
Hitler całą swoją wizję wyłożył w mein kampfie i bezpośrednio dążył do realizacji.
Francja nie chciała likwidacji państwa polskiego. Jedyne co chcieli ugrać to czas na zbrojenie.
 
Moja opinia:

Jedyny sojusz jaki wchodził w grę to z Hitlerem. Pakt z ZSRR by nic nam nie dał gdyż byłoby prawie pewne, że musiałoby się to skończyć wprowadzeniem bolszewizmu w Polsce. Zawsze gdy ZSRR przychodziła z pomocą militarna tak się kończyło. I wiemy też że celem ZSRR była ekspansja bolszewizmu na zachód.

Hitlera głównym celem była ekspansja na wschód. Pakt Rosyjsko- Niemiecki wyniknął nie z chęci podboju Francji ale z tego, że Polska odmowila paktu Niemiecko Polskiego przeciwko ZSRR. Hitler nie mógł zaatakować ZSRR przeskakując Polske. Więc musiał Polskę podporządkować militarnie. Więc podpisał pakt z Stalinem by mieć wolną rękę co do Polski.
To , że miał fobie i kompleks Francuski nic nie zmienia.
Allan Bullock, mimo że jego dzieła przestarzałe, to świetnie to opisuje wraz z bogatymi źródłami co do samych wypowiedzi Hitlera.
Jakie źródła mówią o tym, że Hitler chciał paktować z Polską przeciwko Francji, a nie ZSRR?
Macie może jakieś info o takich planach?
Jakieś książki, nie YouTube?
 
Last edited:
Wszyscy, włącznie z ruskimi wiedzieli o chęci ekspansji Hitlera na wschód. A jednak do Robbentrop-Mołotow doszło. Więc nie wymyślaj, że nie można się było dogadać. Wszyscy wiedzieli, że Adolf zadłuzył szkopów na ogromną skalę pompując wszystko w zbrojenia i po 1937 był już wóz albo przewóz i nie było szans aby nie wywołał wojny. Już nie tylko wywiad to potwierdzał, ale i ekonomia. Rozmowy o pakcie Francja-Rosja-Czechy-Polaka były prowadzone. Nie doszło to do skutku tylko i wyłącznie z winy sanacji. Bo było 20 lat po wojnie z bolszewikami i polskie władze nie godziły się na jakikolwiek sojusz z ruskiem. To nie bzdury, ale fakty. Mogliśmy otoczyć Hitlera gdy jeszcze nie dysponował tak potężną armią i nim rozbestwił się widząc brak sprzeciwu przy wjeździe do Czech.
Przecież właśnie o tym pisałem sojusz z ZSRR nie wchodził w grę bo po ich bratniej pomocy z zajętych terenów już nie wyjdą. To byłby taki sojusz, że nikt nie chciałby ich 'pomocy' na swoim terytorium, jaka więc z tego korzyść? A jak mieliby pomóc jak nie po naszym, czy czechosłowackim terytorium? Równie dobrze można było robić sojusz bez ruskich.

Ribbentrop Mołotow to inny przypadek bo nikt nie wchodził na terytorium 'wrogiego' sojusznika, a do tego dzielono łupy, więc tymczasowo pasowało to jednym i drugim.

A Sowieci to świetny kandydat na sojusznika, szczególnie po ludobójstwie na Polakach, które urządzili w 37-38.

Ten kierunek wydaje mi się bardziej nierealny, niż przystanie na żądania Hitlera, a później dołączenie do nich.
Ale nawet to nie wróżyło nam dobrej przyszłości. Już pomijając to, że bylibyśmy podnóżkiem III Rzeszy, pozostaje pytanie co z kwestią żydowską, a dwa wielce prawdopodobne, że wojna niemiecko- sowiecka toczyła by się u nas i i tak byłby tu rozpierdol.

A co do tego @IL10 , że nie wiesz nic o chęci ataku na Francję, to chyba też coś przysypiałeś na historii, bo Adolf miał obsesję na punkcie kapitulacji w 1 wojnie i obwiniał o to Francuzów. Jednym z jego głównych planów była zemsta za wersal. Nawet kapitulację Francuzów podpisano w tym samym wagonie co kapitulację Niemców w 1918.
Hitler całą swoją wizję wyłożył w mein kampfie i bezpośrednio dążył do realizacji.
Francja nie chciała likwidacji państwa polskiego. Jedyne co chcieli ugrać to czas na zbrojenie.
Wiem o tym. Nic mi nie wiadomo, że planował atak na Francję przed atakiem na Polskę, ale skutkiem angielskiego spisku przekierował wojska na nas. Co było sugerowane w filmie.
A co do likwidacji to ten majster w pewnym momencie wrzuca Francję i Anglię w tym względzie do jednego wora.
Mogliśmy później iść na ustępstwa odnośnie roszczeń wobec Polski, grając na czas i sprawiając, że atak poszedłby na zachód.
Mogliśmy. Ale roszczenia niemieckie prawdopodobnie by się nasilały. I tak jak już pisałem. Po wykończeniu Francji wrócilibyśmy do punktu wyjścia z 39. Poddaństwo albo wojna.

Generalnie jestem zdania, że mieliśmy z góry przejebane. Jak nie jedni to drudzy, by nas poszatkowali. Postąpiliśmy naiwnie, ale w tej sytuacji nie było prostego wyjścia. Teraz można sobie gdybać, ale mówienie tonem oczywistości trzeba było zrobić to i to, i byłoby dobrze jest życzeniowym gdybaniem i niedostrzeganiem złożoności sytuacji w jakiej się znaleźliśmy.
 
Przecież właśnie o tym pisałem sojusz z ZSRR nie wchodził w grę bo po ich bratniej pomocy z zajętych terenów już nie wyjdą. To byłby taki sojusz, że nikt nie chciałby ich 'pomocy' na swoim terytorium, jaka więc z tego korzyść? A jak mieliby pomóc jak nie po naszym, czy czechosłowackim terytorium? Równie dobrze można było robić sojusz bez ruskich.

Ribbentrop Mołotow to inny przypadek bo nikt nie wchodził na terytorium 'wrogiego' sojusznika, a do tego dzielono łupy, więc tymczasowo pasowało to jednym i drugim.

A Sowieci to świetny kandydat na sojusznika, szczególnie po ludobójstwie na Polakach, które urządzili w 37-38.

Ten kierunek wydaje mi się bardziej nierealny, niż przystanie na żądania Hitlera, a później dołączenie do nich.
Ale nawet to nie wróżyło nam dobrej przyszłości. Już pomijając to, że bylibyśmy podnóżkiem III Rzeszy, pozostaje pytanie co z kwestią żydowską, a dwa wielce prawdopodobne, że wojna niemiecko- sowiecka toczyła by się u nas i i tak byłby tu rozpierdol.


Wiem o tym. Nic mi nie wiadomo, że planował atak na Francję przed atakiem na Polskę, ale skutkiem angielskiego spisku przekierował wojska na nas. Co było sugerowane w filmie.
A co do likwidacji to ten majster w pewnym momencie wrzuca Francję i Anglię w tym względzie do jednego wora.

Mogliśmy. Ale roszczenia niemieckie prawdopodobnie by się nasilały. I tak jak już pisałem. Po wykończeniu Francji wrócilibyśmy do punktu wyjścia z 39. Poddaństwo albo wojna.

Generalnie jestem zdania, że mieliśmy z góry przejebane. Jak nie jedni to drudzy, by nas poszatkowali. Postąpiliśmy naiwnie, ale w tej sytuacji nie było prostego wyjścia. Teraz można sobie gdybać, ale mówienie tonem oczywistości trzeba było zrobić to i to, i byłoby dobrze jest życzeniowym gdybaniem i niedostrzeganiem złożoności sytuacji w jakiej się znaleźliśmy.
Tak , mieliśmy przejebane, ale było wiele możliwych rozegrań. Alianci pograli nami jak chcieli, choć też się w tym przeliczyli. Bo, jak sam zwróciłeś uwagę, Polacy byli gotowi zaciekle bronić zdobytej niepodległości i takie nastroje towarzyszyły ludowi. Zachód też to wiedział i liczył na dłuższe starcia na naszych ziemiach. Okazało się jednak, że pomiędzy 37-39 uzbrojenie niemieckie wyjebało w kosmos w stosunku do reszty europy i blitzkrieg przeszedł po nas jak walec. Nie było replaya z "na zachodzie bez zmian".
Domniemany sojusz z ruskami wcale nie oznaczał, że mieli tu zaraz wejść. To miał być straszak na Hitlera. Nie wiadomo czy by zadziałał, bo szwaby byli zakredytowani na maksa i wojna była dla nich być albo nie być. W 1937 Hitler był do porobienia przez sojusz. W 1939 nie mieli już sobie równych na globie.

O rzezi Polaków przez stalinowski reżim niewiele było wiadomo w latach 1937-38. Do dziś nie znamy dokładnej liczby ofiar i pewnie nawet połowy nazwisk.

Owszem, sporo w tym gdybania, ale wciąż głównym tematem jest aktualna sytuacja. Gdybania historyczne służą jedynie temu by wyciągać wnioski na przyszłość.
 
Jesteś niereformowalny.
To, że nastroje społeczne powodują , że Polacy wkurwieni też się zajmują takim trollingiem i szkodliwym rozpowszechnianiem fejkow, nie przeczy istnieniu zorganizowanych trolli. Ty twierdzisz że to pożyteczni idioci wszyscy- ja twierdzę że są tacy i tacy.
To nie jest czarno białe, że albo każdy rozpowszechniajacy fejki i trollujacy dezinfirnacja to płatny troll, albo żaden z nich nie jest płatnym trollem.

Ale już nawet uznajmy, że nie uznajesz moich argumentów i wbrew logice twierdzisz że nie ma w Polsce zorganizowanej akcji dezinfirnacyjnej- to przynajmniej podaje jakieś argumenty. argumenty. Temu nie możesz zaprzeczyć.


@spa Szplin po prostu traktuje wybiórczo historię, gdy mu pasuje. Np mówi że Ukraińcy będą nas zabijać, bo zabijali na Wołyniu, ale już udaje iż nie widzi, że porównując do Wołynia wynika coś innego- że tam Ukraińcy, w ich mniemaniu, walczyli o państwowość i czystość etniczna na terenie w którym nie mieli państwa i byli większością, a Polacy byli mniejszością. Nie zauważa iż to porównanie świadczy wręcz o tym, że nie będą nas dziś zezac. Nie zauważa, że dziś to prędzej Polacy by mogli rzezać Ukraińców, bo Polacy są na tym terenie większością, a Ukraińcy mniejszością.

To samo z bezrefleksyjnym powtarzaniem "Bo w 39 roku ci i ci nas zostawili, podpuscili" , będąc ślepy na to, że sytuacji pod żadnym względem nie da się porównać, ani tamtych sojuszy, ani sytuacji z Niemcami o których był wiadomo że zaatakują wschód lub zachód
Tylko głupi nie uczy się na błędach a w swojej naiwności nie dopuszcza do siebie myśli, że przy sprzyjających okolicznościach historia może się powtórzyć.
To stwierdzenie pasuje jak ulał do wielu historii upadków mocarstw bądź podchodów i rozgrywania wojen od lat.

Ty zakładasz za to, że nie bo nie. I nie ma prawa się coś powtórzyć, bo parzybut wie lepiej i już.
A to również skrajne myślenie, dodam, że lekko naiwne.
Mało tego uważam, że da się porównać tamte sojusze z współczesnymi,
bo pewne sprawy w polityce nigdy nie ulegają zmianie, silniejszy zawsze troszczy się wpierw i głównie o swoją dupę.
A słabszego może ewentualnie złożyć jako ofiarę w ramach ograniczenia strat własnych.
Skoro wiele założeń wojennych z najstarszej książki o prowadzeniu wojny Sun Tzu są wciąż aktualne,
to nie mogę pojąć dlaczego nie przyjmujesz do wiadomości, że może być zupełnie inaczej niż sobie wymarzyłeś.
I to nie jest bezrefleksyjne myślenie jak próbujesz @szplin wrzucić a asekuracyjne i historycznie jednak mądrzejsze niż naiwna wiara w dobroć i jedność państewek o zupełnie odrębnych (co raz się ta prawda okazuje prawdziwa) interesach.
 
Tylko głupi nie uczy się na błędach a w swojej naiwności nie dopuszcza do siebie myśli, że przy sprzyjających okolicznościach historia może się powtórzyć.
To stwierdzenie pasuje jak ulał do wielu historii upadków mocarstw bądź podchodów i rozgrywania wojen od lat.

Ty zakładasz za to, że nie bo nie. I nie ma prawa się coś powtórzyć, bo parzybut wie lepiej i już.
A to również skrajne myślenie, dodam, że lekko naiwne.
Mało tego uważam, że da się porównać tamte sojusze z współczesnymi,
bo pewne sprawy w polityce nigdy nie ulegają zmianie, silniejszy zawsze troszczy się wpierw i głównie o swoją dupę.
A słabszego może ewentualnie złożyć jako ofiarę w ramach ograniczenia strat własnych.
Skoro wiele założeń wojennych z najstarszej książki o prowadzeniu wojny Sun Tzu są wciąż aktualne,
to nie mogę pojąć dlaczego nie przyjmujesz do wiadomości, że może być zupełnie inaczej niż sobie wymarzyłeś.
I to nie jest bezrefleksyjne myślenie jak próbujesz @szplin wrzucić a asekuracyjne i historycznie jednak mądrzejsze niż naiwna wiara w dobroć i jedność państewek o zupełnie odrębnych (co raz się ta prawda okazuje prawdziwa) interesach.


Ale ja nie zakładam, że historia nie może się nigdy powtarzać. Wręcz przeciwnie, uważam, że trzeba się jej uczyć by wyciągać wnioski , właśnie dlatego, że się powtarza.

Po prostu trzeba wiedzieć kiedy porównywać. Nie można twierdzić, że "to i to się wydarzy" tylko przez sam fakt, że coś wydarzyło się w historii. To jest absurdalne.
Idąc tym tokiem rozumowania można usprawiedliwić wszystko.
Np. Rosja. Szplin powinien wręcz zachęcać do tego, by Polska wkroczyła oficjalnie swoimi wojskami, razem z USA , na Rosję. Czemu? Historia się powtarza- Rosja będzie chciała nas zaatakować, Ukraina i Ukraińcy nigdy nie zaatakowali kraju osciennego, historia pokazuje, że Rosje trzeba wszelkimi środkami zniszczyć. Rozumiesz co mam na myśli? Można też gdybać o tym, że Szwecją może nas najechać.


Nie twierdzę też nic o bezinteresowności i dobroci państewek, co próbujesz mi zarzucić. Wręcz przeciwnie- od początku wątku pisałem, jeżeli chodzi o kryzys na Ukrainie, tylko i wyłącznie o interesach USA itd w tym co robią, i ani razu nie pieprzylem nic o bezinteresowności itd. każdy kraj ma w tym interes .
Przeczytaj chociażby moje wpisy z tej, czy poprzedniej strony o Anglię w 39 roku. Pisałem o jej interesie w sojuszu z Polską , przeciwienatwo twierdzenia, że weszli w niego z dobroci serca dla Polski.

Twoja wypowiedź ma rdzeń w dwóch założeniach co do moich poglądów, i oba są nieprawdziwe. Serio.
 
Owszem, sporo w tym gdybania, ale wciąż głównym tematem jest aktualna sytuacja. Gdybania historyczne służą jedynie temu by wyciągać wnioski na przyszłość.


No to jeżeli głównym tematem jest aktualna sytuacja, to gadajmy o niej. W jaki sposób sytuacja Anglii i Francji odnosi się do sytuacji dziś? Czy zawierają takie sojusze, bo grozi im, że Rosja ich zaatakuje, tak jak groził im atak niemiecki? No nie bardzo.
Grozi nam atak Rosji, jak to było w historii, i czego mamy się uczyć? No to trzeba szachować Rosję sojuszami: USA, Skandynawia, i lądowanie w wojska w Ukrainę by osłabiać Rosję.
Piszesz o szachowaniu sojuszami. Więc mamy NATO, które od początku istnienia działa i szachuje. Duży sojusz który chyba nigdy w historii tak dobrze nie spełniał swojej roli przez tak długi czas.
 
A co do filmu...W większości bzdury. Nie ma to jak za zderzenie dwóch totalitarnych reżimów rządzonych przez zbrodniarzy obwiniać Anglików :facepalm: To jest zakłamana narracja jakiegoś spisku dziejowego. Nikt nikogo nie wrobił w wojnę, znaleźliśmy się pomiędzy młotem, a kowadłem.
Dokladnie, to chcialem napisac po obejrzeniu filmiku. Jak Anglicy nas wrobili w wojne podpisaniem sojuszu, jak Hitler mial nas atakowac juz 26 sierpnia i tylko jak sie dowiedzial o pakcie z Angolami, to tylko sie upewnil u Stalina czy oni sa nadal w grze i czy sa chetni dalej wjechac w Polske. Na co Stalin powiedzial, ze jasne, ze wojska jak staly przy naszej granicy tak stoja, nie ma rozkazu demobilizacji i pakt z Angolami nic tutaj nie zmienia. I to ja niby spalem na historii...
Jedyny sojusz jaki wchodził w grę to z Hitlerem. Pakt z ZSRR by nic nam nie dał gdyż byłoby prawie pewne, że musiałoby się to skończyć wprowadzeniem bolszewizmu w Polsce. Zawsze gdy ZSRR przychodziła z pomocą militarna tak się kończyło. I wiemy też że celem ZSRR była ekspansja bolszewizmu na zachód.
Ale jaki sojusz z Hitlerem? W sensie co by nam to dalo? Hitler co najwyzej by zrobil z nas mieso armatnie i kazal utrzymywac front wschodni. Na koniec bysmy dostali w ciry od aliantow i ruskich. Ciekawe czy w ogole zostawili by Polske na mapie po 2 wojne swiatowej i jakby dalej sie potoczyly nasze losy.
 
Dokladnie, to chcialem napisac po obejrzeniu filmiku. Jak Anglicy nas wrobili w wojne podpisaniem sojuszu, jak Hitler mial nas atakowac juz 26 sierpnia i tylko jak sie dowiedzial o pakcie z Angolami, to tylko sie upewnil u Stalina czy oni sa nadal w grze i czy sa chetni dalej wjechac w Polske. Na co Stalin powiedzial, ze jasne, ze wojska jak staly przy naszej granicy tak stoja, nie ma rozkazu demobilizacji i pakt z Angolami nic tutaj nie zmienia. I to ja niby spalem na historii...

Ale jaki sojusz z Hitlerem? W sensie co by nam to dalo? Hitler co najwyzej by zrobil z nas mieso armatnie i kazal utrzymywac front wschodni. Na koniec bysmy dostali w ciry od aliantow i ruskich. Ciekawe czy w ogole zostawili by Polske na mapie po 2 wojne swiatowej i jakby dalej sie potoczyly nasze losy.


Były różne drogi sojuszu z Hitlerem: Czechosłowacka, Rumuńska, Węgierska, Fińska. Każde z racji położenia i rodzaju sojuszu kończyło inaczej. Można było wejść w sojusz lub poddać się jak Czesi. Jest moim zdaniem niemal pewne, że wtedy okupacja przybrała by formę klasyczna, jak w Francji, Czechosłowacji. Nie byłoby prawdopodobnie zabitych przez Hitlera milionów Polaków i niewolniczej okupacji.
Jeżeli byśmy się poddali jak czechoslowacja- o wcirach od aliantów nie byłoby mowy. Jeżeli byłby to sojusz- to przecież wiesz, że nawet na koniec wojny, wystarczyło przejść na stronę aliantów, by ci uważali cię za swojego. Tak uratowało się przed prawdziwa masakra sporo państw.
Oczywiście, jako, że przez nas przechodziłby front ZSRR - byłoby to cięższe z racji położenia.
 
Dokladnie, to chcialem napisac po obejrzeniu filmiku. Jak Anglicy nas wrobili w wojne podpisaniem sojuszu, jak Hitler mial nas atakowac juz 26 sierpnia i tylko jak sie dowiedzial o pakcie z Angolami, to tylko sie upewnil u Stalina czy oni sa nadal w grze i czy sa chetni dalej wjechac w Polske. Na co Stalin powiedzial, ze jasne, ze wojska jak staly przy naszej granicy tak stoja, nie ma rozkazu demobilizacji i pakt z Angolami nic tutaj nie zmienia. I to ja niby spalem na historii...

Ale jaki sojusz z Hitlerem? W sensie co by nam to dalo? Hitler co najwyzej by zrobil z nas mieso armatnie i kazal utrzymywac front wschodni. Na koniec bysmy dostali w ciry od aliantow i ruskich. Ciekawe czy w ogole zostawili by Polske na mapie po 2 wojne swiatowej i jakby dalej sie potoczyly nasze losy.
Ty tak na serio?! Myślisz, że tu gra o 5 dni się toczyła
 
Ty tak na serio?! Myślisz, że tu gra o 5 dni się toczyła

Myślisz, że 5 dni toczyły się negocjacje w sprawie sojuszu z Anglią? Nie. Niemcy musieli dużo wcześniej dopuszczać taka możliwość, sojusz polski z Anglią, i dużo wcześniej więc przygotowywali sojusz z ZSRR.
Polacy odmówili sojuszu z Hitlerem i Stalinem, więc byli skazani na sojusz z Anglią i Francja.
 
Wczoraj odbyła sie konferencja PL Ua w sprawie udrożnienia granic
żeby puste auta nie stały w tej samej co załadowane
było tak miesiac i było okey
ale teraz tylko Ua jada
a my to za 300e mozemy pojechac
ale pan minister Ua powiedział ze ni huja nie wraca do tego chyba ze poljaki zwiększa przepustowość do 1000 aut na dobe i uproszcza odprawy ich towarów tj zboza etc huj ze to sa przepisy unijne co do odpraw a nie polskie przepisy

w skrócie ma w dupie ze puste stoja Ważne jest ze oni towar wywiaza

i tak cyk w poniedziałek blokaja tiry nasze dorohusk i
huja dostana nie towary
dla przykładu w 1 dobe jedzie 600 cystern z paliwem od nas na Ua ciekawe ile maja zapasu)
 
Oczywiście, jako, że przez nas przechodziłby front ZSRR - byłoby to cięższe z racji położenia.
I tutaj pelna zgoda. Polska lezy tam gdzie lezy i to jest nasz glowny problem.
Ty tak na serio?! Myślisz, że tu gra o 5 dni się toczyła
Nie, ale to Ty piszesz, ze Polska byla super przygotowana i miala mozliwosci sojuszy przed wojna. Prawda jest taka, ze nie byla przygotowana i, ze nikt nie chcial sie z Polska ukladac, dopoki nie zmienia rzadu. Uklad Monachijski pokazal ile znaczyla Polska w Europie. Polacy jezdzili duzo wczesniej do Francji i Angli blagajac o bron i wszedzie dostawali te sama odpowiedz. Rzady sanacji musza sie skonczyc. A, ze "nic o nas bez nas" i "sami sobie damy rade", a na koniec podpisywanie umow na ostatnia chwile, jak juz jest oczywiscie za pozno. Tak sie dziwisz o te 5 dni. Polacy byli tak ogarnieci w tym czasie, ze o pakcie Ribbentrop Molotov dowiedzieli sie z sowieckich gazet.
 
I tutaj pelna zgoda. Polska lezy tam gdzie lezy i to jest nasz glowny problem.

Nie, ale to Ty piszesz, ze Polska byla super przygotowana i miala mozliwosci sojuszy przed wojna. Prawda jest taka, ze nie byla przygotowana i, ze nikt nie chcial sie z Polska ukladac, dopoki nie zmienia rzadu. Uklad Monachijski pokazal ile znaczyla Polska w Europie. Polacy jezdzili duzo wczesniej do Francji i Angli blagajac o bron i wszedzie dostawali te sama odpowiedz. Rzady sanacji musza sie skonczyc. A, ze "nic o nas bez nas" i "sami sobie damy rade", a na koniec podpisywanie umow na ostatnia chwile, jak juz jest oczywiscie za pozno. Tak sie dziwisz o te 5 dni. Polacy byli tak ogarnieci w tym czasie, ze o pakcie Ribbentrop Molotov dowiedzieli sie z sowieckich gazet.
Właśnie o to chodzi, że Polska nie miała szans w starciu z wermachtem, dlatego nieodzowna była dyplomacja. Rozegraliśmy to źle. I teraz też to źle rozgrywamy.
 
Teraz dobrze to rozgrywamy, skoro nasze cele są realizowane, czyli wielcy gracze wspierają Ukrainę, a Rosja została zatrzymana, a Polska jest bezpieczniejsza i Europa środkowo wschodnia, oraz sojusz NATO wzmocniony.
 
Wczoraj odbyła sie konferencja PL Ua w sprawie udrożnienia granic
żeby puste auta nie stały w tej samej co załadowane
było tak miesiac i było okey
ale teraz tylko Ua jada
a my to za 300e mozemy pojechac
ale pan minister Ua powiedział ze ni huja nie wraca do tego chyba ze poljaki zwiększa przepustowość do 1000 aut na dobe i uproszcza odprawy ich towarów tj zboza etc huj ze to sa przepisy unijne co do odpraw a nie polskie przepisy

w skrócie ma w dupie ze puste stoja Ważne jest ze oni towar wywiaza

i tak cyk w poniedziałek blokaja tiry nasze dorohusk i
huja dostana nie towary
dla przykładu w 1 dobe jedzie 600 cystern z paliwem od nas na Ua ciekawe ile maja zapasu)
To ja pisałem od początku tego lizania im jaj. Żeby im chuja do dupy dawać, a nie jakieś benefity. Oni mają nas za nic i taka jest prawda nie zależnie co mówi fajnopolacki TVN czy TVPIS.

Od dobrego roku nam blokują szlaki handlowe, trzymają naszych na granicy nie wiadomo ile czasu pod pretekstami dziwnych kontroli, robią firmom masy problemów z przewozem rzeczy. Byle ich towary i kierowcy szli. Resztę jebać.
 
Ty wierzysz ze my tu cos rogrywamy? ze my na cos mamy wpływ?
narazie to nas jebia jak moga a inni robia swoje cele

Nawet jeśli założymy, że decyzja o naszym wstąpieniu do NATO , lobbowaniu za Ukraina czy wysyłaniem im sprzętu to nie nasza decyzja- to te rzeczy działają na naszą korzyść.
 
Back
Top