Konflikt Rosja-Ukraina

@klocuniek ciekawa osobę mają moi oponenci po swojej stronie. Kierujesz się chłodna logika , ale obiektywizm mimo wszystko chyba udajesz. Nie zauważyłem ani razu byś doczepial się błędów logicznych, rozumowych u userow o antyukrainskim nastawieniu, a nie uwierzę Ci, że to dlatego iż wszystko co piszą jest w pełni logiczne, uargumentowane i zgodne z prawdą. I nie wyskakuj mi tutaj brzytwa ockhama bo w tym aspekcie to nie ma znaczenia.
Dobrze wiesz, że gdybyś chciał , mógłbyś ich ładnie "orać ", że tak użyje korwinowego kolokwializmu.
Dobrze wiesz, że od nich nie wymagasz by udowadniali swoje racje badaniami itd.
 
Dlatego, że bardzo dużymi zasobami utknęła na samej Ukrainie. A dlaczego utknęła? A no dlatego, że Ukraina dostaje sprzęt z zachodu, w tym nasze czołgi.
No widzisz, zreflektowałeś się i sprecyzowałeś. Nie tylko o sprzęt chodzi. Amerykanie szkolą Ukraińskich żołnierzy od 2014 roku, zapewniają im wywiad, itd. Całe NATO pośrednio zaangażowane jest w ten konflikt pomagając Ukrainie na różne sposoby.
Chcesz powiedzieć, że według ciebie Rosja ma taką samą zdolność do przeprowadzenia ataku na NATO , Polskę, jak przed wojna na Ukrainie? Czy o co ci właściwie chodzi? Z czym się ze mną nie zgadzasz? Z moim zdaniem, że oddaliliśmy zdolność Rosji do ataku na Polskę?
Chodziło o sprecyzowanie, jak wyżej. Sam przyznałeś się do prowokacji, a ostatnie posty są nią przesycone lub czasem miewasz problemy z przelewaniem swoich myśli do formy pisanej, no ale zawsze można sprostować jak to obecnie uczyniłeś.

Jednak, ponownie umyka nam odpowiedź na pytanie, czy pozbywanie się części naszego uzbrojenia jest racjonalne? A może właśnie jest to część składowa amoku, o którym wspominał @szplin ? Ty twierdzisz, że nie tyle co racjonalne, a wręcz pożądane. Osobiście jestem dość sceptyczny co do tej kwestii, bo uszczuplanie naszego sprzętu wojskowego, hurraoptymistyczne pokładanie nadziei w wujku Samie, NATO... kłóci się z moją wiedzą co do efektów takich działań, o czym doniośle pokazała nam historia...
 
No widzisz, zreflektowałeś się i sprecyzowałeś. Nie tylko o sprzęt chodzi. Amerykanie szkolą Ukraińskich żołnierzy od 2014 roku, zapewniają im wywiad, itd. Całe NATO pośrednio zaangażowane jest w ten konflikt pomagając Ukrainie na różne sposoby.

Chodziło o sprecyzowanie, jak wyżej. Sam przyznałeś się do prowokacji, a ostatnie posty są nią przesycone lub czasem miewasz problemy z przelewaniem swoich myśli do formy pisanej, no ale zawsze można sprostować jak to obecnie uczyniłeś.

Jednak, ponownie umyka nam odpowiedź na pytanie, czy pozbywanie się części naszego uzbrojenia jest racjonalne? A może właśnie jest to część składowa amoku, o którym wspominał @szplin ? Ty twierdzisz, że nie tyle co racjonalne, a wręcz pożądane. Osobiście jestem dość sceptyczny co do tej kwestii, bo uszczuplanie naszego sprzętu wojskowego, hurraoptymistyczne pokładanie nadziei w wujku Samie, NATO... kłóci się z moją wiedzą co do efektów takich działań, o czym doniośle pokazała nam historia...




Oj, z tą historią to za dużo gdybania. Jest ważna, lecz ważne jest też tu i teraz.
Moi oponenci twierdzą, że w razie ataku NATO może nam symbolicznie tylko pomoc. Lecz ja argumentuje to tak:
Symboliczna pomoc dla Polski , pokazałaby iż podstawowy sens NATO nie ma sensu. A więc brak wystarczającej pomocy dla Polski mógłby oznaczać praktyczne samorozwiązanie się NATO i świadoma rezygnację USA z roli mocarstwa.
Moim zdaniem obecne działania USA wskazują że jest odwrotnie - USA desperacko chce zwiększyć swoją pozycję i pozycję NATO. Dlatego gdyby Polska została zaatakowana , a razem z nią amerykańscy żołnierze, to USA wykorzystaliby to do pelnoskalowej wojny. A nie symbolicznej pomocy.
 
@klocuniek ciekawą osobę mają moi oponenci po swojej stronie.
Nie czytam tak dokładnie tutaj wszystkiego, obecnie czasu nie mam na to. Natomiast Ciebie nie sposób było pominąć, wzbudziłeś kontrowersje, tym samym przyciągnąłeś m.in moją uwagę i nie jest jak piszesz - tutaj raczej nie ma userów o anty ukraińskim nastawieniu, bo takie pojęcie odnosi się do negowania wszystkiego co Ukraina reprezentuje
Moim zdaniem obecne działania USA wskazują że jest odwrotnie - USA desperacko chce zwiększyć swoją pozycję i pozycję NATO. Dlatego gdyby Polska została zaatakowana , a razem z nią amerykańscy żołnierze, to USA wykorzystaliby to do pelnoskalowej wojny. A nie symbolicznej pomocy.
Symbolicznej? Otóż właśnie amerykanie nie pomagają Ukrainie li tylko symbolicznie, a co do reszty mogę się zgodzić jednak nie na zasadach pełnego hurraoptymizmu, bo możliwość ataku zawsze należy brać pod uwagę i czas pokoju w pełni wykorzystywać do szykowania się na wojnę, a nadmierne uszczuplanie się na polu wojskowości i generowanie biedy - temu nie służy
Dobrze wiesz, że gdybyś chciał , mógłbyś ich ładnie "orać "
W interesie prawdziwego Polaka - dobro Polski to priorytet, więc jeśli widzę jakieś błędy ale również dostrzegam, że ktoś jest głównie propolski - z natury będę ziomka traktował łagodniej, niż kogoś kto antypolskie tezy głosi (jak np. "więcej Polaków chciałoby mordować Ukraińców niż Ukraińcy Polaków")
 
Last edited:
Powodzenia, kurwa.


Już wytłumaczyłem sens wypowiedzi: prowokacja wobec ludzi z tego tematu którzy twierdzą bez podstaw, że Ukraińcy nam zagrażają.
Ciekawe, że nie podniecasz się, że argumentów za swoimi tezami nie podają moi oponenci :) a jarasz się gdy mnie się ktoś o jedną rzecz doczepi:)
 
Już wytłumaczyłem sens wypowiedzi: prowokacja wobec ludzi z tego tematu którzy twierdzą bez podstaw, że Ukraińcy nam zagrażają.
Ciekawe, że nie podniecasz się, że argumentów za swoimi tezami nie podają moi oponenci :) a jarasz się gdy mnie się ktoś o jedną rzecz doczepi:)
Dla mnie jedna ciekawa rzecz jaka tu zaistniała to taka, że przez kilka stron narzekałeś na przeciwną stronę że robi Ci personalne wycieczki, a sam jakbym ci przesłał i zacytował ile wyjebałeś pomyj na szplina to by brakło miejsca na cytowanie.

Druga to taka, że narzekałeś na brak argumentów strony przeciwnej, a jak podałem Ci argumenty, to albo nie odpowiadałeś w ogóle, albo powielałeś stare odpowiedzi na które ja ci już kilka razy odpisywałem, po czym stwierdziłeś, że zatoczyliśmy koło i dalsza dyskusja nie ma sensu. To już niski stopień trollingu- narzekać na brak argumentów, dostac wszystkie odpowiedzi na pytania, nie odpowiedzieć ze swojej strony, albo odpowiedzieć tym samym na co już dostało się odpowiedź i na końcu powiedzieć, że historia zatoczyła koło i temat się wyczerpał. :brainoverload:
Masło maślane. Ewidentne bazgranie do samego bazgrania.

Tego kłamstwa co mi zarzuciłeś też do teraz nie zacytowałes, tak więc koledzy jak mają ochotę tracić czas to niech sobie piszą, a ja tyle zasu ne mam żeby go tracić na take coś.
 
Dla mnie jedna ciekawa rzecz jaka tu zaistniała to taka, że przez kilka stron narzekałeś na przeciwną stronę że robi Ci personalne wycieczki, a sam jakbym ci przesłał i zacytował ile wyjebałeś pomyj na szplina to by brakło miejsca na cytowanie.

Druga to taka, że narzekałeś na brak argumentów strony przeciwnej, a jak podałem Ci argumenty, to albo nie odpowiadałeś w ogóle, albo powielałeś stare odpowiedzi na które ja ci już kilka razy odpisywałem, po czym stwierdziłeś, że zatoczyliśmy koło i dalsza dyskusja nie ma sensu. To już niski stopień trollingu- narzekać na brak argumentów, dostac wszystkie odpowiedzi na pytania, nie odpowiedzieć ze swojej strony, albo odpowiedzieć tym samym na co już dostało się odpowiedź i na końcu powiedzieć, że historia zatoczyła koło i temat się wyczerpał. :brainoverload:
Masło maślane. Ewidentne bazgranie do samego bazgrania.

Tego kłamstwa co mi zarzuciłeś też do teraz nie zacytowałes, tak więc koledzy jak mają ochotę tracić czas to niech sobie piszą, a ja tyle zasu ne mam żeby go tracić na take coś.


No na Szplina się udziałem i zacząłem mu wrzucać, ale po tym jak on zaczął to robić :)

Ale dość już gadania nie na temat
 
Jak tam na zasiłku? Czy działalność zawieszona?

Czyim kolejnym wcieleniem jesteś, że szafujesz takimi pytaniami?
Nawet nie chce mi się obstawiać, który to zbanowany pewnie z 3 razy troll po raz kolejny próbuje swoich sił w trolowaniu na kondones.
Jak tam na garnuszku u mamusi, w pokoiku w piwnicy? Dalej mamcia przynosi ci śniadanko i obiadek do komputerka, żebyś leniwej dupy nie musiał nawet po schodkach wtoczyć? Wynosisz już sam wiaderko z odchodami czy dalej mamusia cię wyręcza?
 
@klocuniek @szplin @ArizonaDream ale Panowie szanujmy się. Hyde Park jest, od tego, żeby się jechać. Tutaj chociaż na argumenty pisać,a nie ad personam. Nie róbmy chlewu, ja z @klocuniek i @szplin w wielu rzeczach się nie zgadzaliśmy, ale potrafimy kulturalnie dyskutować. Nie róbmy syfu, obrażając ad personam, chuje złamane!
Delikatnie poprawiłem bo wiem, że to miałeś na myśli :awesome:
 
Wielki wizjoner, zakończmy wojnę na Ukrainie za wszelką cenę: mamy lipiec, on to napisał w marcu. Kurczę na pewno gdzieś pisał o ryzyku kilkudziesięciu milionów uchodźców w Polsce :korwinlaugh: Ilu wystąpiło po PESEL? Ilu wyjechało?
To jest jeszcze lepsze jak cytowanie "eksperta" od energetyki piszącego, że Baltic Pipe jest bez sensu...
1656946474806.png


Co się dzieje w Rosji? Kolejny budynek, rozumiem że Syberia płonie co wakacje (i to nieźle), ale w miastach?


Czyżby trenowanie przed wybuchem budynku jak to było przed wojną w Czeczeni?
 
Z ostatnich stron tego tematu mozna sie dowiedzieć, ze prowadzimy wojne z ruskimi (rekami ukraincow) . Od kiedy ta wojna bo chyba cos mnie ominęło?
 
@Mes_ Cieszysz się, że przekazaliśmy te czołgi czyli z pewnością wiesz, że to były nadwyżki lub mamy sprzęt, który uzupełni tę lukę? Możesz wskazać na takie doniesienia? Raporty stanu polskiej armii? Jeśli nie, to rzeczywiście Twoja radość może się równać ze skrajną głupotą jak napisał @szplin :confused:
Wierzę jednak, że albo natknąłeś się na powszechnie dostępną wiedzę w tej materii i ją wskażesz albo masz dostęp do jakichś tajnych porozumień, z których wynika, że jesteśmy absolutnie bezpieczni i ruskie lub germańce nas z pewnością nie zaatakują w ciągu tych kilku lat, które nam zostały do zezłomowania, no bo przecież wujaszek Sam nie pozwoli...
:redford:

Aha, jeśli chodzi o to zezłomowanie - nie ma możliwości modernizacji T-72?

Przecież @szplin uwzględnia ewentualność agresji wojennej Rosji w stosunku do Polski, napisał o tym w poście, który sam zacytowałeś.
Tak, z pewnością nas germacne w ciągu kilku lat zaatakują. Zacznij tworzyć scenariusze sci-fi. Nie, nie były to nadwyżki ale mówi się potencjalnie o starszych wersjach abramsów które mamy za nie dostać oraz brytyjskich chellengerach które maja u nas stacjonować z załogami za to.

Co do t-72 i ich modernizacji - mamy niemieckie leopardy, kupujemy amerykańskie abramsy i koreańskie k2. Nie sądzisz, że to się logistycznie na łeb wypierdoli?
Jak Ty łatwo te ruski pchasz do wojny z Polską. Nie masz oporu tak ich oskarżać o przyszłą napaść na nasz kraj? Skoro Rosja ma nie mieć oporu by napadać na inne kraje, to dlaczego ten opór mają mieć Ukraińcy? Co ich powstrzyma jeśli Niemcy nadal będą flirtować z Rosją a cały świat uzupełni ukraińskie siły zbrojne? Wtedy mogą utworzyć koalicję z Niemcami i Rosją i wszystkich nas wybić. A może trzeba ich wykończyć i wepchnąć w kolejny holodomor? Jak to jest, że tylko na tę Rosję się tak uparłeś? Daj mi te swoje fakty a nie projekcje odnośnie tego, że wyłącznie Rosja nam zagraża. A może przenosisz wzorce szerzone przez tę część społeczeństwa, która jest antyultraprawacka? Cokolwiek to ultraprawactwo oznacza. Bo łatwo idzie Ci szufladkowanie innych jako ultraprawaków jeśli nie podzielają Twojej wizji. To nie jest nakładanie na rozmówcę gotowych wzorców ze swojej głowy?
Nie jestem ekspertem od stanu uzbrojenia naszej armii, więc nie będę tu robił za znawcę, ale jeśli jest tak, że te czołgi były bliskie zezłomowania a Ukraińcy je znają, to jak najbardziej słuszną decyzją było ich przekazanie. Jednakże, jeśli to stanowiło spory odsetek naszego uzbrojenia a nie mamy niczego co by uzupełniło ten dar, to uważam to za skrajną głupotę. Bez znajomości szczegółów nie silę się na bycie sędzią.
Nord Stream zdechł, ale wciąż żyje panowanie Niemców w UE. W nich nie dostrzegasz imperialnych zapędów? Wojna to nie tylko bomby, ale też walka o wpływy i pieniądze.
Dobra, szczerze straciłem ochotę do dyskusji po tym wtręcie o koalicji rosyjsko-ukraińsko-niemieckiej. To jest za gruba skala absurdu jak dla mnie, wypisuję się. I żeby nie było po tym wszystkim dalej Cię lubię grubasie i mam nadzieje że Ty tez mi nie masz za złe slow jakie tu padały bo chyba robiliśmy to z kulturka mimo wszystko:)
 
Tak, z pewnością nas germacne w ciągu kilku lat zaatakują. Zacznij tworzyć scenariusze sci-fi. Nie, nie ły to nadwyżki ale mówi się potencjalnie o starszych wersjach abramsów które mamy za nie dostać oraz brytyjskich chellengerach które maja u nas stacjonować z załogami za to.

Co do t-72 i ich modernizacji - mamy niemieckie leopardy, kupujemy amerykańskie abramsy i koreańskie k2. Nie sądzisz, że to się logistycznie na łeb wypierdoli?

Dobra, szczerze straciłem ochotę do dyskusji po tym wtręcie o koalicji rosyjsko-ukraińsko-niemieckiej. To jest za gruba skala absurdu jak dla mnie, wypisuję się. I żeby nie było po tym wszystkim dalej Cię lubię grubasie i mam nadzieje że Ty tez mi nie masz za złe slow jakie tu padały bo chyba robiliśmy to z kulturka mimo wszystko:)
Spoko, wbrew pozorom nie pałam nienawiścią zawsze i do wszystkich, a i podyskutować można, co nie oznacza zaraz wojny, nawet jeśli nasze zdania są odmienne i czasem narracja bywa szorstka. Faceci. :beer:
Czasem posłucham Bartosiaka, czasem kogoś innego, ale w kwestii uzbrojenia i wojsk pancernych to już przeróżne wersje słyszałem i za cienki w uszach jestem by robić za znawcę. Moje zdanie jest takie, że mimo wszystko długofalowo trzeba stawiać na własne technologie, bo to procentuje w kolejnych dekadach. Gdyby nie szwabskie V2 to by amerykańce po księżycu nie stąpali. A mnóstwo uzbrojenia z różnych stajni to tylko ambaras, co łatwo można było zaobserwować podczas wojny nawet z czymś tak banalnym jak amunicja różnego typu.

P.S. Z tą koalicją to nie byłbym taki pewien czy s-f. Nie takie rzeczy się działy w historii. Nie chcę już roztrząsać do jakich koalicji dochodziło w dwudziestym wieku. Mógłbyś się zdziwić.
 
:lol: Od kiedy datujesz Ukrainę?
500 - :lol: Wiadomo, że parę setek lat do tyłu trudno mówić o Ukraińcach, ale ich przodkowie mieszkali na tamtym terenach. I nie było z nimi wielkich problemów, a z wielkorusinami już tak.

Widząc twoją odpowiedź do @Mes, i te porównania, kto jest dla nas groźnieszy Ukraina vs Rosja. Współcześnie.

Odniosę się tylko do najprostszego argumentu, żeby kolejny raz tego nie wałkować- argumentu siły.
Rosja jest jednak mocarstwem, i ma przestarzała, ale wielką armię i broń atomową.
Ukraina nie.
Rosja może nabruździć I nam I NATO. Pojedyncze państewko takie jak Ukraina nie bardzo, bo zostanie zdmuchnięte przez sojusz.

I oczywiście, żeby dorobić wielkie kły Ukraińcom, można snuć jakieś wydumane scenariusze, np. że będą z Rosją z którą się właśnie się tłuką razem nas dojeżdżać, że się z Niemcami dogadają, że z mniejszościami Ukraińskimi zrobią jakiś wielki bałagan.
Ale nie widzę żadnego sensu dyskutować o takich scenariuszach, z racji bardzo, małego prawdopodobństwa. I zakrawa to o absurdalne robienie z Ukraińców jakichś geniuszy strategii i spisku, co całe NATO wyprowadzą w pole.

Rosji nie musisz domyślać sojuszników na siłę, i pisać nieprawdopodobnych scenariuszy bo sama w pojedynkę, ma bardzo duży destrukcyjny potencjał.
 
500 - :lol: Wiadomo, że parę setek lat do tyłu trudno mówić o Ukraińcach, ale ich przodkowie mieszkali na tamtym terenach. I nie było z nimi wielkich problemów, a z wielkorusinami już tak.

Widząc twoją odpowiedź do @Mes, i te porównania, kto jest dla nas groźnieszy Ukraina vs Rosja. Współcześnie.

Odniosę się tylko do najprostszego argumentu, żeby kolejny raz tego nie wałkować- argumentu siły.
Rosja jest jednak mocarstwem, i ma przestarzała, ale wielką armię i broń atomową.
Ukraina nie.
Rosja może nabruździć I nam I NATO. Pojedyncze państewko takie jak Ukraina nie bardzo, bo zostanie zdmuchnięte przez sojusz.

I oczywiście, żeby dorobić wielkie kły Ukraińcom, można snuć jakieś wydumane scenariusze, np. że będą z Rosją z którą się właśnie się tłuką razem nas dojeżdżać, że się z Niemcami dogadają, że z mniejszościami Ukraińskimi zrobią jakiś wielki bałagan.
Ale nie widzę żadnego sensu dyskutować o takich scenariuszach, z racji bardzo, małego prawdopodobństwa. I zakrawa to o absurdalne robienie z Ukraińców jakichś geniuszy strategii i spisku, co całe NATO wyprowadzą w pole.

Rosji nie musisz domyślać sojuszników na siłę, i pisać nieprawdopodobnych scenariuszy bo sama w pojedynkę, ma bardzo duży destrukcyjny potencjał.


Choćby nie wiem jak się doszukiwać - nie da się znaleźć realnego zagrożenia ze strony Ukrainy dla Polski na najbliższe lata. Jedyna sytuacja kiedy może to się zmienić to jakaś przełomowa rozpierducha na świecie na granicy świata postapo. Coś w stylu: 3 WS, rozpad NATO, atomówki w różnych miejscach świata, upadek gospodarczy, głód i Mad Max
 
500 - :lol: Wiadomo, że parę setek lat do tyłu trudno mówić o Ukraińcach, ale ich przodkowie mieszkali na tamtym terenach. I nie było z nimi wielkich problemów, a z wielkorusinami już tak.

Widząc twoją odpowiedź do @Mes, i te porównania, kto jest dla nas groźnieszy Ukraina vs Rosja. Współcześnie.

Odniosę się tylko do najprostszego argumentu, żeby kolejny raz tego nie wałkować- argumentu siły.
Rosja jest jednak mocarstwem, i ma przestarzała, ale wielką armię i broń atomową.
Ukraina nie.
Rosja może nabruździć I nam I NATO. Pojedyncze państewko takie jak Ukraina nie bardzo, bo zostanie zdmuchnięte przez sojusz.

I oczywiście, żeby dorobić wielkie kły Ukraińcom, można snuć jakieś wydumane scenariusze, np. że będą z Rosją z którą się właśnie się tłuką razem nas dojeżdżać, że się z Niemcami dogadają, że z mniejszościami Ukraińskimi zrobią jakiś wielki bałagan.
Ale nie widzę żadnego sensu dyskutować o takich scenariuszach, z racji bardzo, małego prawdopodobństwa. I zakrawa to o absurdalne robienie z Ukraińców jakichś geniuszy strategii i spisku, co całe NATO wyprowadzą w pole.

Rosji nie musisz domyślać sojuszników na siłę, i pisać nieprawdopodobnych scenariuszy bo sama w pojedynkę, ma bardzo duży destrukcyjny potencjał.
Tylko nie pomijaj scenariusza "walka z jakimś mocarstwem i dodatkowo siekiera w plecy" ;)
A co do tych przodków, to trudno tam zrębów narodowych szukać w tym ulepku, bo zaraz zaczniemy gdybać czy słowianie łużyccy to rasa panów czy podludzie :lol:
 
Wszystko jasne :eddieconspiracy:
:nono:
Drugi cytat potraktowałeś wybiórczo, pełny kontekst:
Symbolicznej? Otóż właśnie amerykanie nie pomagają Ukrainie li tylko symbolicznie,
Tak więc nie pomagają tylko symbolicznie, a pełną gębą, realnie, na wielu poziomach.
Tak, z pewnością nas germacne w ciągu kilku lat zaatakują. Zacznij tworzyć scenariusze sci-fi.
Wypierdolmy więc wszystko, na chuj nam te leopardy, olejmy abramsy i koreańskie k2, niech "Ukraina broni nas tym sprzętem". Nikt nas nie zaatakuje w tym czasie przecież. Rosja boi się wujka Sama, jesteśmy bezpieczni.
:redford:
Co do t-72 i ich modernizacji - mamy niemieckie leopardy, kupujemy amerykańskie abramsy i koreańskie k2. Nie sądzisz, że to się logistycznie na łeb wypierdoli?
Tzn., nie da się powiększyć personelu pancernego? Po drugie, piszesz:
mówi się potencjalnie o starszych wersjach abramsów które mamy za nie dostać oraz brytyjskich chellengerach które maja u nas stacjonować z załogami za to
Mówi się... No właśnie o to mi dokładnie chodzi, jak dla mnie powinniśmy mieć jasno sprecyzowane umowy co do tych dostaw, mieć absolutną pewność, że będzie to sfinalizowane zgodnie z zapowiedziami. Konkretny termin, itd. Jak jest? Jeśli jest inaczej - nie jest to działanie racjonalne i propolskie, tylko o to mi chodzi. @szplin pisał o amoku właśnie w takim kontekście, można spróbować dociec, czy ma rację. Amok o którym on pisze dotyczy oczywiście szerszej perspektywy zahaczającej nie tylko o czołgi t-72. Czy Twoim zdaniem wszystkie decyzje naszego rządu w sprawie Ukrainy są udane, czy jednak jest na tyle dużo nietrafionych, błędnych, nieracjonalnych, że szplinowa teza amoku w tym kontekście może jednak nie jest taka szalona jak mogłoby się pozornie wydawać?
 
Back
Top