Gierki od FromSoftware i inne soulsborne

Moim zdaniem gościu powinien znaleźć jakieś inne hobby bo widać że gry już go wynudziły na maksa :fjedzia:

Albo nigdy nie był zainteresowany grami ogółem, tylko tłucze cały czas w 3 tytuły na krzyż wymyślając kolejne challenge. W internecie sporo takich graczy, szczególnym przypadkiem są speedrunnerzy
 
Albo nigdy nie był zainteresowany grami ogółem, tylko tłucze cały czas w 3 tytuły na krzyż wymyślając kolejne challenge. W internecie sporo takich graczy, szczególnym przypadkiem są speedrunnerzy
Takie coś to chuj nie granie, nawet jak wymasterujesz jakąś grę że przeciwnicy nie są w stanie zadać obrażeń to i tak jest frajda z przechodzenia a jak ktoś wykorzystuje jakieś bugi i glitche to
7969E5264AB3702E528F3973FBE0E8AE10119CCC
 
Takie coś to chuj nie granie, nawet jak wymasterujesz jakąś grę że przeciwnicy nie są w stanie zadać obrażeń to i tak jest frajda z przechodzenia a jak ktoś wykorzystuje jakieś bugi i glitche to
7969E5264AB3702E528F3973FBE0E8AE10119CCC

Ja też wolę przechodzenie gier bez glitchy i bugów, choć z drugiej strony zawsze mnie ciekawi skąd ci gracze się dowiadują niektórych z nich. Np. w GTA SA jak się wykona skomplikowaną sekwencję przy garażu CJa to gra przenosi do ostatniej misji. Nie wierzę, że ktoś na każdym metrze mapy siedzi i próbuje wszystkiego

 
No dla mnie Sword Saint Isshin to najlepszy i najtrudniejszy finałowy boss ze wszystkich gier w jakie grałem.
Honorowe wyróżnienia:
The Joy MGS3
Zeus God of war 3
Yang Sifu
Jubileus Bayonetta
Senator Armstrong MGR Revengeance
Dla mnie też biorąc pod uwagę pierwsze przejście to on i demon nienawiści najwięcej problemów mi sprawili.
 
No dla mnie Sword Saint Isshin to najlepszy i najtrudniejszy finałowy boss ze wszystkich gier w jakie grałem.
Honorowe wyróżnienia:
The Joy MGS3
Zeus God of war 3
Yang Sifu
Jubileus Bayonetta
Senator Armstrong MGR Revengeance
Dla mnie też biorąc pod uwagę pierwsze przejście to on i demon nienawiści najwięcej problemów mi sprawili.
To zobaczcie ten mod :DC:
 
Ogólnie jakbym miał zrobić listę najtrudniejszych bossów oczywiście jeśli chodzi o pierwszą styczność z daną grą to
-Isshin lekko ponad 150 zgonów
-Consort Radahn oczywiście przed nerfem to pewnie ze 200 razy mnie zabił
-Demon nienawiści to też grubo ponad 100 zgonów
-Malenia
-Midir bo nie ogarniałem żeby rolować przed nim i bić w głowę tylko po nogach go pyrkałem
-Siostra Friede
-Sigrun z GoW
-Król Berserk z GoW Ragnarok
-Raven z Stellar Blade
-Erlang z Black Myth Wukong

Jak jakiegoś nie wymieniłem to pewnie poszedł mi szybko a jak sobie przypomne to dopisze
 
Ogólnie jakbym miał zrobić listę najtrudniejszych bossów oczywiście jeśli chodzi o pierwszą styczność z daną grą to
-Isshin lekko ponad 150 zgonów
-Consort Radahn oczywiście przed nerfem to pewnie ze 200 razy mnie zabił
-Demon nienawiści to też grubo ponad 100 zgonów
-Malenia
-Midir bo nie ogarniałem żeby rolować przed nim i bić w głowę tylko po nogach go pyrkałem
-Siostra Friede
-Sigrun z GoW
-Król Berserk z GoW Ragnarok
-Raven z Stellar Blade
-Erlang z Black Myth Wukong

Jak jakiegoś nie wymieniłem to pewnie poszedł mi szybko a jak sobie przypomne to dopisze
Malenia nie jest taka trudna. Przy odpowiednim buildzie i broni można ją pokonać dość łatwo. Choć za pierwszym razem mocno dała mi w kość.
 
Malenia nie jest taka trudna. Przy odpowiednim buildzie i broni można ją pokonać dość łatwo. Choć za pierwszym razem mocno dała mi w kość.
No właśnie chodzi o te pierwsze podejścia bo chciałem jakimś słabszym buildem żeby się jej nauczyć ale po parudziesięciu zgonach się wkurwiłem i założyłem podwójne ostrze Eleonory a skill tej broni nie dość że nakłada dużo krwawienia to jeszcze robi tak że Malenia nie potrafi się nawet ruszyć żeby cokolwiek zrobić
 
W końcu zacząłem przygodę z Eldenem, mam już parę godzin i gra robi wrażenie. Mapa jest ogromna i coś tam powoli odznaczam. Mój build to walka idę w siłę i zręczność . Mam długo miecz i oto moje pytanie. Czy warto iść dłużej jedną bronią? Czy fabularnie dostanę coś lepszego? U handlarzy nie ma nic ciekawego.
 
W końcu zacząłem przygodę z Eldenem, mam już parę godzin i gra robi wrażenie. Mapa jest ogromna i coś tam powoli odznaczam. Mój build to walka idę w siłę i zręczność . Mam długo miecz i oto moje pytanie. Czy warto iść dłużej jedną bronią? Czy fabularnie dostanę coś lepszego? U handlarzy nie ma nic ciekawego.
Buildami możesz bawić się do woli. Zresztą zobacz sobie na YT serię Quaza o Eldenie - tam jest to fajnie wyjaśnione.
 
W końcu zacząłem przygodę z Eldenem, mam już parę godzin i gra robi wrażenie. Mapa jest ogromna i coś tam powoli odznaczam. Mój build to walka idę w siłę i zręczność . Mam długo miecz i oto moje pytanie. Czy warto iść dłużej jedną bronią? Czy fabularnie dostanę coś lepszego? U handlarzy nie ma nic ciekawego.

Można iść jedną bronią, ale też łatwo jest zmieniać, szczególnie że jest ich od chuja. W grze są do znalezienia specjalne dzwonki, które dają ci możliwość kupowania kamieni do ulepszania broni na +9 i +24, więc możesz ulepszać bronie do woli bez ryzyka, że skończą ci się materiały. Jedynie kamieni do ulepszania na maxa kupować nie można, ale w czasie gry można ich znaleźć sporo, szczególnie w DLC. Wszystko zależy od ciebie
 
Można iść jedną bronią, ale też łatwo jest zmieniać, szczególnie że jest ich od chuja. W grze są do znalezienia specjalne dzwonki, które dają ci możliwość kupowania kamieni do ulepszania broni na +9 i +24, więc możesz ulepszać bronie do woli bez ryzyka, że skończą ci się materiały. Jedynie kamieni do ulepszania na maxa kupować nie można, ale w czasie gry można ich znaleźć sporo, szczególnie w DLC. Wszystko zależy od ciebie
A postać mogę ulepszać tylko kasą za pokonanie wrogów i tych sakiewek w ekwipunku? Bo już mam ponad 5 tysięcy za jedno ulepszenie.
 
A postać mogę ulepszać tylko kasą za pokonanie wrogów i tych sakiewek w ekwipunku? Bo już mam ponad 5 tysięcy za jedno ulepszenie.

Postać ulepsza się runami z pokonywania wrogów oraz tymi w ekwipunku, które po skonsumowaniu/sprzedaniu zasilają ci twoje konto. Jest to jedyna waluta zarówno do ulepszania postaci i kupowania przedmiotów. Taka typowa mechanika soulsowa od Fromsoftware
 
Postać ulepsza się runami z pokonywania wrogów oraz tymi w ekwipunku, które po skonsumowaniu/sprzedaniu zasilają ci twoje konto. Jest to jedyna waluta zarówno do ulepszania postaci i kupowania przedmiotów. Taka typowa mechanika soulsowa od Fromsoftware
No i git czyli na razie ogarniam. Chodź powiem, że ilość i wielkość tego wszystkiego trochę przytłacza. Bloodborne to przy tym pikuś.
 
Jaką broń polecasz? Dorwałem katanę i ma 45 krwawienia. Lepiej mi z nią bo jest szybsza niż dlugi miecz.
Najwięcej krwawienia można zrobić chyba we Flamberge. Można go zdobyć w zamku po pokonaniu Radhana. Ten miecz ma jakieś chore wartości krwawienia przez skalowanie z cech postaci. Do tego z łatwością przełamuje postawę np Malenii. Mając lvl chyba 200 co jest dość proste do zrobienia po prostu ją biłem bez większego silenia się na uniki.
 
Back
Top