GameZone... czyli co sie kreci w czytnikach.

Jak znajdziesz w jakieś bardzo okazyjnej cenie, to można kupić.
Fabuła niby prosta, ale potrafi wciągnąć. Całe te hakowanie całkiem fajne, ale pod koniec może się znudzić.
Beznadziejny system jazdy pojazdami, oszukana grafika (która miała być wspaniała).
Patrzysz się w szkło i w odbiciu widzisz całkiem co innego, niż na prawdę.
 
Daj znać jak wrażenia
Więc tak, dotychczas w jedyną sieciową strzelankę jaką grałem to był CS. Pograłem trochę na serwerze deadmatch. W porównaniu z CS-ami to jest to totalny chaos :D Jest parę klas, kilka broni. Mapki też są spoko ale po paru h grania to jeszcze tego nie ogarniam :)
wrazenia sa takie, ze multi oprocz zmiany klimatu z wojennego na porachunki gangsta z psami, nic sie nie zmienilo, dlatego jest tak zajebiste, napierdalam od tygodnia
Istnieją jakieś polskie serwery czy coś takiego ? Grasz na PC czy na konsoli ?
 
Battlefront jest na enginie tym samym co BF4, wiec ja bym sie szalu nie spodziewal czy to w grafice czy samej rozrywce. Skonczy sie tak samo jak Hardline, chociaz oczywiscie bedzie murowanym sukcesem finansowym.

Właśnie dlatego,że ta gra jest na silniku BF4 i jest od DICE, to sprawia,że ona będzie kozakiem i przy wykorzystaniu możliwości jakie ma BF4 pozamiata wszystkim. Zobaczysz:)

A Hardline wcale nie jest zły. Porównania to BF4 są zbędne. Multi jest trochę inne, ale również wciąga i daję ogromną satysfakcję z killi:)
Na Hardline polskich serwerów chyba jeszcze nie ma, ale na pewno będą bo co raz więcej osób migruje z BF4 na Hardline. Sam w czwórkę gram tylko gdy jest z kim.

Konsolowcy PS4 - Yagiel666 zapraszać i mówić kto jest kto a jak ktoś chce zrobić teamplay z Hardline / BF4 to bardzo chętnie :)

Może uzbiera nas się jakaś grupka i zrobiło by się pluton :)
 
Przeszedłem Pillars of Eternity. Grałem magiem. W drużynie miałem wojownika (Edera), wojowniczkę (stworzoną w tawernie), kapłana (niezłomnego) oraz druida (tego na H) + Alotha (maga), także miałem tylko dwóch ludzi do walki w starciu, ja + Aloth jako magowie ofensywni, a druid + kapłan jako support buffujących zaklęć/efektów.

Mam mieszane uczucia co do gry. Niby Baldurs 3, hype na powrót do korzeni, ale gra jakoś taka wybrakowana mi się wydawała. Nie wiem co mi w niej brakowało, ale serio jakaś pusta mi się wydała. Kilkanaście Hubów, a sporo z nich to zwykłe przejścia (czyli jedna plansza!) pomiędzy innymi Hubami - przejścia, które jak wyczyścimy to są już bezużyteczne. Czasem jest jakaś jaskinia czy ruiny. Jedno miasto, też takie typowe jak na silnik Unity. Jednym słowem nic ciekawego w kontekście lokacji, które są pięknie zrobione. Questy, dialogi czy jakaś interakcja ze światem to wydaje mi się, że z trzy razy gorsze niż mieliśmy w grach cRPG z lat 90. Fabuła? Fabuła moim zdaniem słaba. Owszem, ktoś się sporo napracował nad nią, ale opiera się na wyświechtanym już schemacie i na dodatek klaruje się na samym końcu - przepraszam, ale dla mnie troszkę banał. Na dodatek brak tu jakichkolwiek konsekwencji. Nawet ostatni wybór, kończący grę bardziej przypomina cliffhangera pod sequel niż pełnoprawne zakończenie. Nie ma żadnego znaczenia co zrobimy z duszami. Konsekwencje czynów z gry? Nie ma żadnych.

Drużyna też gada tak często jak ja z telewizorem, czyli prawie w ogóle nie gada. Te ich wtrącenia są na siłę i często są ignorowane (w 90 %) przez NPC. Na dodatek nikt nie jest ciekawy. Nie wiem, może dlatego wydaje mi się, że gra jest strasznie uboga i nie umywa się do Baldursów, PT czy nawet Neverwinter Nights. Nawet w 'epickości' nie było tu różowo. Kogo myśmy podejmowali w grze? Dwa smoki? Trzech czarodziejów? No przepraszam, nic innego z bossów nie pamiętam. Strasznie słabo. Ogólnie jako powrót do korzeni to spoko, doceniam, ale jako gra, która mieni się Baldursem 3 to hoho, za cholerę. Daję jej 7/10 za próbę wskrzeszenia gatunku.

Jeśli chodzi o płynącą z niej zabawę to tak, bawiłem się bardzo dobrze, ale gdzieś tam daleko z tyłu głowy odczuwałem to wybrakowanie świata i interakacji. Grałem na trudnym poziomie.
 
Panowie - dobre ściganie dla sprzętu HP 630, 2 rdzenie 1,8, 4 gb ram, inter HD graphics. Ostatnie wyscigi jakie sie zagrywalem to stare Colin Mcreally, NFS Undenhgroud 2.

Colin Dirt 2 - warto?
 
Panowie, szukam RPG. Fajnie jakby:
- Nie był taktyczny. (Sorry oldschollowcy, ale system turowy, nie licząc finala 7, jest dla mnie męczący)
- Miał gęsty klimat. Najlepiej mroczne, ponure fantasy/sci-fi/steampunk, projekty i oświetlenie w stylu Bloodborne/Dishonored. Ewentualnie, to już dla bardzo zaprawionych w bojach, może być przeciwległa strona czyt. mocno fantazyjne klimaty typu Ori and the Blind Forest.
- Fabuła była spójna i przyciągająca (brak multum questów tego samego typu: przynieś mi 20 szczurzych ogonów, aby uratować świat)
- miała fajne dialogi.
Jeśli ktoś takie zna, to niech poleci. PS. nie musi być nowa, jeśli to komuś pomoże :wink:
 
up


wiedzmin :p
Grałem.
Właśnie problem jest w tym, że ludzie dają mi takie mainstreamowe gry, w które już grałem. Nie wierzę, że ograłem wszystkie, klimatyczne RPG :(( Czy na świecie są same Deus Ex-y, Wiedźminy, Morrowindy, Bloodborny/Soulsy, Gothici i... w sumie to tyle? Nie znam innych klimatycznych RPG. Dragon Age-e i Mass Effect-y mnie nudzą, a miały być to takie "hity" i "rewolucje" :(
 
@Miszon

Blackguards spełnia wszystko poza pierwszym punktem - tutaj gra jest mocno taktyczna i momentami coś człowieka trafiało w walkach w stylu "tam masz most, tu musisz mieć kogoś z drużyny, na tym polu tracisz życie, a ten leszcz nie może zginąć i ma na całą misję 10 punktów życia". Resztę punktów spełniało do miejsca, w którym grałem, bo czasu jakoś nie starczyło na skończenie.
Seria Divinity może Ci podpasować, ale tutaj słabo się orientuję.
 
Grałem.
Właśnie problem jest w tym, że ludzie dają mi takie mainstreamowe gry, w które już grałem. Nie wierzę, że ograłem wszystkie, klimatyczne RPG :(( Czy na świecie są same Deus Ex-y, Wiedźminy, Morrowindy, Bloodborny/Soulsy, Gothici i... w sumie to tyle? Nie znam innych klimatycznych RPG. Dragon Age-e i Mass Effect-y mnie nudzą, a miały być to takie "hity" i "rewolucje" :(
Na PC? Bo jeżeli może być PS3/X360 to obczaj Dragon's Dogma.
 
@Miszon
Skyrim? Kingdoms of Amalur?

O to to @Miszon! Kingdoms of Amalur wybitnie mi podeszło. Taki Fable dla ubogich ;) Szkoda, że nie chcesz turówek, bo Blackguards czy nowe Divinity to zajebiste gry.. Jak chcesz coś niebanalnego jak Ori to może Legends of Grimrock. Ja nie grałem, ale dużo osób chwali.

edit: Mass Effecty Cię nudzą!? Dla mnie jedna z najlepszych serii ever. Ścisły topik :D
 
Last edited:
Back
Top