GameZone... czyli co sie kreci w czytnikach.

AT7J5A712BDB530E05
kodzik do wykorzystania na GOG. Nie moje klimaty ale moze komus sie spodoba. Kto pierwszy ten lepszy
 
Jakieś demo nowych Hirołsów jest na Steamie za darmo :zakręcony:
Nie wiedziałem nawet, że jakieś nadchodzą.
Widziałem trochę materiałów. Mam mieszane uczucia, ale pewnie jak każdy dla którego trójka jest złotą krową. Chociaż w multi bym zalutował.


Na plus, że deweloperzy słuchają się fanów i po wczesnym dostępie mają zebrać feedback, żeby ulepszyć grę.
 
A czym to się różni od takiej valhalli? Poważnie pytam.
Dobrym systemem walki, innym tytułem i ładniejszą grafiką. Gra miała taki hype dlatego, że zrobiła to czego fani chcieli od Ubisoftu od lat - grę o ninja w Japonii.

System walki jest bardzo dobry ale po jakimś czasie staje się strasznie powtarzalny i monotonny, bo wrogich jednostek nie ma za wiele. System skradania nie jest wybitny, czasami wręcz irytujący.
Fabuła jest OK i nic poza tym, poza kilkoma momentami kompletnie niczym wybitnym się nie odznacza. Poza trzema głównymi bohaterami czyli Jinem, jego senseiem i babą która bywa klasyczną Mary Sue to prawie żadna inna postać niczym się nie wybija, poza jeszcze jedną która po prostu ma brutalna śmierć. Główni antagoniści to typowi źli w każdej przeciętnej grze. Ani ciekawi, ani śmieszni, ani groźni.
Questy poboczne i aktywności na mapie to typowy Ubisoft.
Mapa to także typowy Ubisoft. Duża, piękna, pusta i nudna.

Splatynowałem gierkę i chciałem ją przejść jeszcze raz po rzuceniu odświeżonej wersji na PS5 ale to jest tak kurwa nudne i powtarzalne, że po prostu się nie da.
 
Splatynowałem gierkę i chciałem ją przejść jeszcze raz po rzuceniu odświeżonej wersji na PS5 ale to jest tak kurwa nudne i powtarzalne, że po prostu się nie da.
O i to ostatnie zdanie rozwiało moje wątpliwości.
Dzięki!
 
Dobrym systemem walki, innym tytułem i ładniejszą grafiką. Gra miała taki hype dlatego, że zrobiła to czego fani chcieli od Ubisoftu od lat - grę o ninja w Japonii.

System walki jest bardzo dobry ale po jakimś czasie staje się strasznie powtarzalny i monotonny, bo wrogich jednostek nie ma za wiele. System skradania nie jest wybitny, czasami wręcz irytujący.
Fabuła jest OK i nic poza tym, poza kilkoma momentami kompletnie niczym wybitnym się nie odznacza. Poza trzema głównymi bohaterami czyli Jinem, jego senseiem i babą która bywa klasyczną Mary Sue to prawie żadna inna postać niczym się nie wybija, poza jeszcze jedną która po prostu ma brutalna śmierć. Główni antagoniści to typowi źli w każdej przeciętnej grze. Ani ciekawi, ani śmieszni, ani groźni.
Questy poboczne i aktywności na mapie to typowy Ubisoft.
Mapa to także typowy Ubisoft. Duża, piękna, pusta i nudna.

Splatynowałem gierkę i chciałem ją przejść jeszcze raz po rzuceniu odświeżonej wersji na PS5 ale to jest tak kurwa nudne i powtarzalne, że po prostu się nie da.

I ja naczytałem się zachwytów nad tą grą, pobiegałem kilka godzin. Na początku było super, ale po kilku godzinach pomyślałem, że w sumie po co ja w to gram. Bieganie bez sensu, wszystko to samo. Chociaż teraz gram w days gone i jakoś mnie wciągnęło. Też w zasadzie nie za skomplikowana rozgrywka, ale może klimat postapo mi leży plus fajny pomysł z tym motorem. Coś innego. Wersja z ps4, ale i tak wygląda nieźle. 100 cali robi robotę :antonio:
 

Attachments

  • IMG_20251010_225450340_HDR_AE.jpg
    IMG_20251010_225450340_HDR_AE.jpg
    299.7 KB · Views: 35
I ja naczytałem się zachwytów nad tą grą, pobiegałem kilka godzin. Na początku było super, ale po kilku godzinach pomyślałem, że w sumie po co ja w to gram. Bieganie bez sensu, wszystko to samo. Chociaż teraz gram w days gone i jakoś mnie wciągnęło. Też w zasadzie nie za skomplikowana rozgrywka, ale może klimat postapo mi leży plus fajny pomysł z tym motorem. Coś innego. Wersja z ps4, ale i tak wygląda nieźle. 100 cali robi robotę :antonio:
Jedna przypadkowo napotkana horda w Days Gone daje więcej frajdy niż kolejnych pięciu mongołów na krzyż tylko z innym skinem niż kilka godzin wcześniej. :werdum:
 
Jedna przypadkowo napotkana horda w Days Gone daje więcej frajdy niż kolejnych pięciu mongołów na krzyż tylko z innym skinem niż kilka godzin wcześniej. :werdum:

Kupiłem sobie nowe słuchawki i rzeczywiście jak ta horda wyskakuje to czasami zasrany uciekam. Plus ci psychopaci wieczyści. Lubię też ten klimat jak się jedzie motorem przez ciemny tunel. Fajna gierka
 
W listopadzie dwie gorące premiery, przynajmniej dla mnie. Football Manager 26 i Europa Universalis V. Jaram się jak elektryki na promach
 
Kupiłem sobie nowe słuchawki i rzeczywiście jak ta horda wyskakuje to czasami zasrany uciekam. Plus ci psychopaci wieczyści. Lubię też ten klimat jak się jedzie motorem przez ciemny tunel. Fajna gierka
Ci, którzy podjęli decyzję o niekontynuowaniu Days Gone powinni trafić za kraty- najgłupsza decyzja gamingowego świata. Przez tą grę zrobiłem prawko na moto i kupiłłem GS-a. Tak mi się spodobała jazda po bezdrożach :cool:
 
Ci, którzy podjęli decyzję o niekontynuowaniu Days Gone powinni trafić za kraty- najgłupsza decyzja gamingowego świata. Przez tą grę zrobiłem prawko na moto i kupiłłem GS-a. Tak mi się spodobała jazda po bezdrożach :cool:
Klimat i świat bardzo ok. Szkoda tylko że fabuła to takie dno. Zawsze można przewinąć przerywniki filmowe.
 
I ja naczytałem się zachwytów nad tą grą, pobiegałem kilka godzin. Na początku było super, ale po kilku godzinach pomyślałem, że w sumie po co ja w to gram. Bieganie bez sensu, wszystko to samo. Chociaż teraz gram w days gone i jakoś mnie wciągnęło. Też w zasadzie nie za skomplikowana rozgrywka, ale może klimat postapo mi leży plus fajny pomysł z tym motorem. Coś innego. Wersja z ps4, ale i tak wygląda nieźle. 100 cali robi robotę :antonio:

Kupiłem sobie nowe słuchawki i rzeczywiście jak ta horda wyskakuje to czasami zasrany uciekam. Plus ci psychopaci wieczyści. Lubię też ten klimat jak się jedzie motorem przez ciemny tunel. Fajna gierka
I chyba za niedługo 3 raz ukończę DG. Moja ulubiona gra z PS4 :tellmemore:
 
wygląda jak kolejne generyczne gówno.
A propos generycznego gówna to wyglądają tak pokemony Z-A. Za to Digimony wyglądają dojebanie. Oglądało się za dzieciaka <3

Co do Digimonow to zawsze rozwalały mnie ewolucje
images


Sama gra wygląda ciekawie więc pewnie sprawdzę no ale na razie na tapecie mam nowe pokemony :werdum: Wiadomo że technologicznie gówno jak zawsze, ale chociaż trzyma kaltkaż przynajmniej... no ale człowiek włączy na 5 minut by sprawdzić a tu pyk i pół dniówki w robocie nie ma :usunto:
 
Last edited:
wygląda jak kolejne generyczne gówno.
A propos generycznego gówna to wyglądają tak pokemony Z-A. Za to Digimony wyglądają dojebanie. Oglądało się za dzieciaka <3

Podobno nowe pokemony to .... Biorąc pod uwagę, że miała to być jedna z exów na nowego switcha, to wyglada to lipnie. Ja rozumiem, że chcą być bezpieczni, ale kur... przy takich budżetach przy takiej marce aż wstyd, że większość pokemonów to odgrzewane kotlety. Dodatkowo już teraz podobno jest p2w bo musisz kupić na premierę i mieć wykupiony abonament online by wziąć udział w czasowych eventach w celu zdobycia jakichś pokemonów. Mam nadzieję, chociaż złudną, że Digimony będą większym sukcesem niż nowe pokemony.


Dobrze, że wyszło takie silksong, którego boją się wydawcy gier AAA. Niedługo wszystko zatoczy koło. Kiedyś było piractwo, które przez niewygórowane ceny znacznie się zmniejszyło, ale widzę, że chciwość ma to do siebie, że mimo zarobków w milionach to trzeba zarobić jeszcze więcej. Już coraz więcej osób odchodzi od netflixa i innych streamingów, ze względu na restrykcje chciwości (brak możliwości dzielenia konta, potrzebna ta sama lokalizacja), wyższe ceny bez ulepszeń i pieprzone reklamy pomimo płacenia.
 
Podobno nowe pokemony to .... Biorąc pod uwagę, że miała to być jedna z exów na nowego switcha, to wyglada to lipnie. Ja rozumiem, że chcą być bezpieczni, ale kur... przy takich budżetach przy takiej marce aż wstyd, że większość pokemonów to odgrzewane kotlety.
Bo tu działa bardzo prosty mechanizm, trochę podobny do filmów superbohaterskich. Pokemony nie muszą być dobrą grą, jedyne co muszą to odpowiednio uderzyć w nostalgiczne tony, być przystępne dla najmłodszych i pchać do przodu całą machinę związaną z tym na czym tak naprawdę zarabiają czyli sprzedażą kart i akcesoriów. Wydają nową grę, po chwili cyk nowy set kart do zbierania za grube pieniądze, nowe maskotki/figurki i do następnego. Dlatego te gry muszą być dewelopowane w jak najkrótszym czasie, nie mogą być bardzo rewolucyjne by nie oderwać się od nostalgii starych graczy i najlepiej jak będą robione za półdarmo bo po co pompować w to więcej siana.

Recka którą wrzuciłeś w sumie idealnie póki co opisuje moje wrażenia z gry z tym że tu jest właśnie ten jeden problem o którym wcześniej pisałem. Pokemony mają ponadczasową formułę i co z tego ta gra to era wczesnego PS2, wszystko wygląda podobnie, lokacja jest mała, nowy system walki powoduje u mnie mieszane uczucia, skoro ja i tak jaram się że złapałem olbrzymiego Victreebela :fjedzia:
 
Back
Top