GameZone... czyli co sie kreci w czytnikach.

Ta gra ryje beret. Ten kto to tworzył musiał być chory.
Tylko ja mam problem z tego typu grami, że nie umiem po prostu grać i klikać co popadnie, tylko zapisuję i wczytuję po sto razy, bo sprawdzam różne opcje dialogu, a tu się aż prosi żeby zepsuć śledztwo i skończyć w zaszczanych gaciach
Mam podobnie. W tytułach muszę na początku ze sobą walczyć, żeby nie sprawdzać wszystkich możliwych opcji, bo albo przytłacza nadmiar tych opcji, albo sprawdzając kluczowe dialogi po kilka razy nabieram wrażenia, że stoję w miejscu i ostatecznie się zniechęcam.
 
Mam podobnie. W tytułach muszę na początku ze sobą walczyć, żeby nie sprawdzać wszystkich możliwych opcji, bo albo przytłacza nadmiar tych opcji, albo sprawdzając kluczowe dialogi po kilka razy nabieram wrażenia, że stoję w miejscu i ostatecznie się zniechęcam.

Ja właśnie na tej zasadzie przestałem w to grać, bo spedzałem po 15 minut nad jednym dialogiem, bo chcę zawsze wybrać jak najlepszą opcję, ale wtedy szybko się nudzi. Inaczej jakoś nie potrafię. To samo miałem z divinity 2. Też zawsze zapisz wczytaj aż trafię dialog, który mi odpowiada. Dlatego też otwarte światy mi często brzydną, bo nie mogę odpuścić jak gdzieś nie zajrzę. Nie mam manii zdobywania platyn czy innych osiągnięć, ale jakoś nie umiem odpuścić i skupić się tylko na głównej fabule
 
1000045381.jpg
1000045382.jpg
1000045383.jpg
1000045384.jpg
1000045386.jpg
1000045387.jpg
1000045389.jpg
1000045392.jpg
1000045393.jpg
1000045394.jpg
1000045395.jpg


Mi to wygląda na pełną wersję, ograniczoną do początkowych leveli.
Mam podobnie. W tytułach muszę na początku ze sobą walczyć, żeby nie sprawdzać wszystkich możliwych opcji, bo albo przytłacza nadmiar tych opcji, albo sprawdzając kluczowe dialogi po kilka razy nabieram wrażenia, że stoję w miejscu i ostatecznie się zniechęcam.

Ja właśnie na tej zasadzie przestałem w to grać, bo spedzałem po 15 minut nad jednym dialogiem, bo chcę zawsze wybrać jak najlepszą opcję, ale wtedy szybko się nudzi. Inaczej jakoś nie potrafię. To samo miałem z divinity 2. Też zawsze zapisz wczytaj aż trafię dialog, który mi odpowiada. Dlatego też otwarte światy mi często brzydną, bo nie mogę odpuścić jak gdzieś nie zajrzę. Nie mam manii zdobywania platyn czy innych osiągnięć, ale jakoś nie umiem odpuścić i skupić się tylko na głównej fabule
Nie do końca mam podobnie, zależy od gierki. Tu akurat dialogi są ciekawie rozwiązane, bo jeśli nie uzyskamy odpowiedzi, która nas pchnie dalej, to opcja dialogu z daną osobą pozostanie aktywna i dodatkowo otrzyma oznaczenie, więc można do woli testować rozmowy.

Zresztą widać w rozwinięciu rozmowy, co już omawialiśmy, można wrócić do wątku i poprowadzić go inaczej, sprawdzając inne opcje, bo czasem rozmowy nie uda się poprowadzić tak, by uzyskać idealną odpowiedź.

Kupię pełną wersję, tu dopiero początek jedną postacią, czyli będzie sens grać kilka razy, a w dodatku grałem może dwie godziny, a wygląda że jest dużo więcej treści, nawet wnioskując po punktach osiągnięć, po dwóch godzinach niektóre statystyki nadal w okolicach zera...

45 pln to w sumie darmo za tak ciekawy scenariusz i wykonanie audiowizualne, nie mówiąc o klimacie.

:Duke3d:
 
View attachment 132845View attachment 132846View attachment 132847View attachment 132848View attachment 132851View attachment 132852View attachment 132853View attachment 132854View attachment 132855View attachment 132856View attachment 132858

Mi to wygląda na pełną wersję, ograniczoną do początkowych leveli.



Nie do końca mam podobnie, zależy od gierki. Tu akurat dialogi są ciekawie rozwiązane, bo jeśli nie uzyskamy odpowiedzi, która nas pchnie dalej, to opcja dialogu z daną osobą pozostanie aktywna i dodatkowo otrzyma oznaczenie, więc można do woli testować rozmowy.

Zresztą widać w rozwinięciu rozmowy, co już omawialiśmy, można wrócić do wątku i poprowadzić go inaczej, sprawdzając inne opcje, bo czasem rozmowy nie uda się poprowadzić tak, by uzyskać idealną odpowiedź.

Kupię pełną wersję, tu dopiero początek jedną postacią, czyli będzie sens grać kilka razy, a w dodatku grałem może dwie godziny, a wygląda że jest dużo więcej treści, nawet wnioskując po punktach osiągnięć, po dwóch godzinach niektóre statystyki nadal w okolicach zera...

45 pln to w sumie darmo za tak ciekawy scenariusz i wykonanie audiowizualne, nie mówiąc o klimacie.

:Duke3d:
W disco w przeciwieństwie do innych rpgów wyczerpywanie wszystkich dostępnych opcji dialogowych się nie sprawdza. Tutaj trzeba wczuć się w klimat i daną sytuację i wybrać opcję jaka wydaje się najbardziej odpowiednia. W innych grach można często przesłuchać wszystko a potem wybrać opcję, która popycha fabułę do przodu.
 
W disco w przeciwieństwie do innych rpgów wyczerpywanie wszystkich dostępnych opcji dialogowych się nie sprawdza. Tutaj trzeba wczuć się w klimat i daną sytuację i wybrać opcję jaka wydaje się najbardziej odpowiednia. W innych grach można często przesłuchać wszystko a potem wybrać opcję, która popycha fabułę do przodu.
Trzeba, trzeba... Chuja trzeba, można grać na pałę :antonio:

Przecież moja lista dialogów to pokazuje, widać nawroty dialogu Na właściwe tory... A że nie z wczutki? Na początku w sumie nie wiem, kim jestem i jak będę grał, bo historia przypomina początek Bezimiennego - nic nie pamiętasz i musisz siebie wymyśleć na nowo, dopiero po dwóch godzinach (dniach) okazuje się, jak się właściwie nazywasz, a i to wyłącznie jeśli poprowadzisz tak opcje dialogów...

Tak samo jak masz do wyboru wagę ciężką ale głupią, średnią i średnie statystyki, albo lekką i więcej IQ.

Podejrzewam że jak weźmiesz przygłupa to połowa opcji jest niedostępna, druga niewiele wnosi, a najwięcej uzyskasz waląc ludzi w gębę a dziewczyny na dziurkę :robertmakeup:

Zupełnie jak w życiu, co nie @Brawler098 ?:jarolaugh:
 
Ile osób tyle podejść do sposobu grania. Ja zawsze podejmuje decyzje wydające się na dany moment dla mnie najbardziej odpowiednie a potem najwyżej ciągnę łańcuchy konsekwencji ale wiem że wtedy jest to moja gra z moim podejściem i wyobrażeniem rozgrywki :fjedzia: no ale tak jak wspomniałem ile osób tyle rozgrywek i o to w tym w sumie chodzi.


Teraz na tapecie pierwsze The Outer Worlds (bo na Baldura nie mam tyle czasu ile bym chciał a na krótkie sesje się nie nadaje za bardzo). I nie jest źle, pod kątem wyborów, dialogów, immersji to czuć że to Obsydian. Technicznie pewne braki są ale gra się naprawdę nieźle

1000006624.jpg
 
Remaster Sacred 2 zaraz będzie miał premierę. Warto? Nigdy nie grałem w oryginał.
Do Sacred 1 trochę mu zabrakło ale ja przykładowo mam ogromny sentyment do tej gry. Jest to porządnie zrobiony hack'n'slash więc dla fanów gatunku pozycja obowiązkowa.
Problemy mogą być dwa, jeden to że na obecne czasy rozgrywka będzie troche archaiczna a dwa że chyba w remasterze nie ma polskiej wersji językowej O.o
 
Chociaż czytałem pierwsze recenzje i Remaster podobno technicznie tragedia. Ma być patch w dniu premiery ale niewiadomo ile zdążyli poprawić
Czyli pewnie machnięte na kolanie jak remastery trylogii SH, które były gorsze od oryginałów. Ale jak patrze na gameplaye to chyba nie do końca dla mnie.
 
Pewnie masz rację. Jak chodzi Ci po głowie hack'n'slash a nie grałeś to sporboj Grim Dawn od twórców titan questa.
Obczaje. Swoją drogą gram teraz na Switchu 2 w Absolum. Taki trochę Hades, ale w 2,5d. Gra również polega na robieniu runów, w których masz jeden pasek zdrowia i musisz pokonać jakiś obszar i również pojawiają się losowe modyfikatory - choć nie tak dużo jak w Hadesie. Póki co lamie, ale bawię się dobrze.
 
Pewnie masz rację. Jak chodzi Ci po głowie hack'n'slash a nie grałeś to sporboj Grim Dawn od twórców titan questa.

Jak podejdzie grim dawn to od razu polecam dokupić dodatki fabularne. Ja tak zacząłem grać na steam decku i założyłem, że nie będę inwestował i przejdę podstawkę, a później po przejściu dokupiłem chyba od razu dwa dodatki i żałowałem, że nie zrobiłem tego od razu
 
Jak podejdzie grim dawn to od razu polecam dokupić dodatki fabularne. Ja tak zacząłem grać na steam decku i założyłem, że nie będę inwestował i przejdę podstawkę, a później po przejściu dokupiłem chyba od razu dwa dodatki i żałowałem, że nie zrobiłem tego od razu
Też racja, jak brać to odrazu całość
 
Wg mnie za słabe bebechy
Myślę że wszystko rozbije się o cenę. Sprzętowo nie jest źle, układ graficzny przy wsparciu FSR i stosunkowo lekkiego systemu jakim jest SteamOS pociągnie na ten moment wszystko, 16GB ram to niby obecne minimum ale nie musi być alokowane do procesora graficznego + wcześniej wspomniany lekki system więc też da radę (zapewne w przyszłości wypuszczą wersję z 32GB RAM). Mogą też trochę namieszać w sektorze VR bo jeżeli uda im się wydawać to na masową skalę to popyt też może się zwiększyć.

No i najważniejsze to target, to nie będzie miało w zamyśle konkurować z mocarnymi PC czy z PS6 tylko ma to być lekki sprzęt na którym domyślnie odpalisz swoją bibliotekę na steam bez zająknięcia. Tylko tyle i aż tyle.
 
Back
Top