Skończyłem Clair

Co to dużo pisać, nie zapomnę tej gry nigdy

Właśnie przez takie tytuły pokochałem gry za małolata, właśnie o takich grach wtedy marzyłem. Rzeczywistość jednak miała inne plany i ostatnie lata to branża lecąca na dno. Wiem, że sporo teraz pisze się na wyrost, ale może rzeczywiście Clair jest gierkowym "Mesjaszem" i zmieni podejście do tworzenia gier? Warto się łudzić.
Co do samej gry to jest po prostu tak niesamowita jak niesamowita jest historia studia, które ja stworzyło. Tutaj prorocze znowu okazały się słowa prezesa Laraian Swena Vinckea (tych od BG 3):
"To jest tak proste, że wręcz głupie, ale jakoś wielu o tym zapomina. Wygrywać będą studia, których deweloperzy stworzą gry, w które sami chcieliby zagrać."
I właśnie takie jest Clair, gra stworzona przez graczy dla graczy. Tu wszystko jest przemyślane i perfekcyjnie zrealizowane. Ta gra jest najzwyczajniej w świecie fenomenalna.
Muszę jedynie napisać
@vitas i inni co będą grać/jeszcze grają zabierajcie się za trzeci akt zaraz po skończeniu drugiego. Moje obawy były jednak uzasadnione i gdy poszedłem kończyć fabułę byłem tak dopakowany, że końcówka nie była żadnym wyzywaniem, a takim była gra przez pierwsze dwa akty. No cóż został, mi jeszcze Simon

Co do samej fabuły i zakończenia powiem tylko, że tak cudownego scenariusza nie pamiętam w giereczkowym świecie od dawna. Na początku mamy rzeczywiście multum niewiadomych, ale wszystko ma sens, z każdym kolejnym krokiem, postępem w fabule czy znajdowanym dziennikiem poznajemy ten świat i wszystko nabiera sensu. Chapeau bas dla ludzi którzy to sobie wymyśli. Nie zdradzając, zakończenia są dwa, wydaje mi się, że większość graczy wybierze jedno, ale właśnie to drugie na pozór i na przekór serca właśnie jest prawidłowe.
To tyle, mógłbym jeszcze wychwalać gierkę bo na to zasługuje, ale każdy kto zagra ten sam zdanie sobie wyrobi, chociaż nigdy nie zrozumiem zarzutów co do fabuły (pzdr
@Shoocker ).
Życzę sobie by właśnie takich gier pojawiało się w branży więcej. Prawdziwych I z sercem.