GameZone... czyli co sie kreci w czytnikach.

Kingdom Come 2 podobno w bardzo dobrym stanie według recenzentów, a jeszcze na premierę ma wyjść patch.
Trzeba będzie w końcu ograć jedynkę.
grałeś już?

Ja próbowałem swego czasu ale system walki mnie totalnie zniechęcił. Nie wiem co kierowało tymi którzy to tworzyli ::clintdis::
 
grałeś już?

Ja próbowałem swego czasu ale system walki mnie totalnie zniechęcił. Nie wiem co kierowało tymi którzy to tworzyli ::clintdis::
Próbowałem i system walki mi nie podszedł do końca, ale to jest akurat częsta wada gier z progresją, że walka zaczyna sprawiać przyjemność dopiero po dopakowaniu postaci.

W dwójce podobno sporo poprawili.
 
grałeś już?

Ja próbowałem swego czasu ale system walki mnie totalnie zniechęcił. Nie wiem co kierowało tymi którzy to tworzyli ::clintdis::
Fajna nitka, bo gość miał chyba podobnie jak my i odbił się za pierwszym razem.
 
Przez tych jebanych mizoginistycznych białasów w Bioware zostało mniej niż 100 pracowników. :(
 
Serio? Myślałem czy ją nie wyrwać na jakiejś promocji. Przecież to gra roku i 10/10 podobno
Jeśli ktoś lubi zapierdalać na wprost w kolorowym tunelu przy asyście niezbyt wciągającej fabuły to zdecydowanie jest gra dla niego. Wg mnie coś się zepsuło w tej serii po części trzeciej.
 
Serio? Myślałem czy ją nie wyrwać na jakiejś promocji. Przecież to gra roku i 10/10 podobno
No ja gram "za darmo" bo wleciał do Plusa i gdybym kupił na premierę to kasa w błoto. A poprzednia część właśnie tak kupiłem i bawiłem się przednio.
 
Jedynka obecnie sprawia wrażenie bardziej dema technologicznego, ale kiedyś faktycznie robiła wrażenie.
Już lepiej sięgnąć po trylogie Ezio, która ma paradoksalnie mniej z ubigier niż sandboxy od Sony.
Oprócz trylogii jeszcze Black Flag jest warty uwagi ale wiemy że to gra o piratach która ma w nazwie Assasyna. Aż szkoda że zamiast Black Flag 2, dostaliśmy takie gówno jak Skull & Bones :usunto:
 
grałeś już?

Ja próbowałem swego czasu ale system walki mnie totalnie zniechęcił. Nie wiem co kierowało tymi którzy to tworzyli ::clintdis::

Próbowałem i system walki mi nie podszedł do końca, ale to jest akurat częsta wada gier z progresją, że walka zaczyna sprawiać przyjemność dopiero po dopakowaniu postaci.

W dwójce podobno sporo poprawili.
Fajna nitka, bo gość miał chyba podobnie jak my i odbił się za pierwszym razem.


Od wczoraj robię drugie podejście, bo za pierwszym razem się odbiłem no i... jest w chuj ciężko :beczka:
Więcej niż jeden wróg to trzeba spierdalać, w ataku nawet nie próbuję inaczej niż pchnięć :beczka:
Liczę, że w miarę progresu będzie lepiej, bo na razie to jest męka pańska
 
W Ragnarok sojowe latte weszło za bardzo. Jaka ta gra jest nijaka. Meczy ogromnie. Pierwszy raz chyba nie przejdę historii Kratosa.

Ja po "pierwszej" części z 2018 nawet nie chce tykać tego. Kompletnie czaje hype'u na te gry. Pierwsze spashery to było cudo. Nie rozumiem jak można czemuś tak genetycznemu i nieporywajacemu dać GOTY kosztem arcydzieła RDR2? :DC:
 
Od wczoraj robię drugie podejście, bo za pierwszym razem się odbiłem no i... jest w chuj ciężko :beczka:
Więcej niż jeden wróg to trzeba spierdalać, w ataku nawet nie próbuję inaczej niż pchnięć :beczka:
Liczę, że w miarę progresu będzie lepiej, bo na razie to jest męka pańska
Ja zaraz lecę testować - znowu będę musiał od nowa zaczynać. :siuu:
Nie rozumiem jak można czemuś tak genetycznemu i nieporywajacemu dać GOTY kosztem arcydzieła RDR2? :DC:
O ile GOW 2018 mi podszedł to jego wygrana z RDR2 jest chyba największym błędem matrixa w giereczkowie.
 
Od wczoraj robię drugie podejście, bo za pierwszym razem się odbiłem no i... jest w chuj ciężko :beczka:
Więcej niż jeden wróg to trzeba spierdalać, w ataku nawet nie próbuję inaczej niż pchnięć :beczka:
Liczę, że w miarę progresu będzie lepiej, bo na razie to jest męka pańska
Ja zaraz lecę testować - znowu będę musiał od nowa zaczynać. :siuu:

O ile GOW 2018 mi podszedł to jego wygrana z RDR2 jest chyba największym błędem matrixa w giereczkowie.
Ja jutro tez zainstaluję i spróbuję. Cohonesowa próba
 
Od wczoraj robię drugie podejście, bo za pierwszym razem się odbiłem no i... jest w chuj ciężko :beczka:
Więcej niż jeden wróg to trzeba spierdalać, w ataku nawet nie próbuję inaczej niż pchnięć :beczka:
Liczę, że w miarę progresu będzie lepiej, bo na razie to jest męka pańska
Ja już wkurwa złapałem jak chciałem otworzyć skrzynie wytrychem... Dobrze, że w ustawieniach można zmienić zabawę jedna gałką, a nie dwoma :boystop:

Teraz to jestem koks bo trzech kolejnych szabrowników kładę w kilka sekund xD
 
Robiłem wczoraj dwa warianty w prologu - w pierwszym dostałem od rednecka wpierdol, ale zdobyłem wytrychy od tych wafli Henryka i spróbowałem otworzyć zamek. Chuja wyszło - wkurzyłem się i założyłem mu rear naked choke i zabrałem mu klucz razem z ciuchami, które sprzedałem(ma się łeb do interesów).

W drugim udało mi się go "wytyśtysiować" dość sprawnie.
Sprawdziłem też warianty z ojebaniem Hansowi domu gównem i tego zaniechania, ale i tak dostajemy moralizatorski wykład od ojca.
Dobrze, że w ustawieniach można zmienić zabawę jedna gałką, a nie dwoma :boystop:
Lecę od razu zmienić bo idzie z tym ocipieć.
 
misja na zamku, przeczekałem noc. Jest ranek i mam iśc sprawdzić co sie dzieje na jakiś murach, biegam dookoła jak debil i nigdzie nie widzę wyjścia z lokalizacji, zrobiłem z 8 kółek i wyłączyłem w pizdu :mamed:
 
misja na zamku, przeczekałem noc. Jest ranek i mam iśc sprawdzić co sie dzieje na jakiś murach, biegam dookoła jak debil i nigdzie nie widzę wyjścia z lokalizacji, zrobiłem z 8 kółek i wyłączyłem w pizdu :mamed:
Musisz sobie stawiać krótko i długoterminowe cele by wytrwać w tym kurwidołku. Ja np. szybko chcę podbić zielarstwo więc zbieram jakieś krzoki jak @Roshi grzyby, a długoterminowo mam zamiar dostać się pod suknie Teresy :roberteyeblinking:
 
Musisz sobie stawiać krótko i długoterminowe cele by wytrwać w tym kurwidołku. Ja np. szybko chcę podbić zielarstwo więc zbieram jakieś krzoki jak @Roshi grzyby, a długoterminowo mam zamiar dostać się pod suknie Teresy :roberteyeblinking:
ja jestem uwieziony w murach zamku xD nie ma drogi ucieczki, to chyba alternatywny koniec gry :juanlaugh:
 
ja jestem uwieziony w murach zamku xD nie ma drogi ucieczki, to chyba alternatywny koniec gry :juanlaugh:
To jest chyba ten sławny speedrunning :awesome:
Musisz zagadać z jakimś paziem przy bramie wyjściowej, ogarnąć ubranie żołdaka I tam wrócić. Najlepiej na koniu ... swoim ;)
 
Ciekawe ilu podludzi zakupi Bamburaja. Oprócz Dei filmy z gejmpleja pokazują typowe asasynowo ubisoftowe gówno.
 
Back
Top