rash

KSW
Heavyweight
No jest trochę parkingów, z tym że takiego bezpłatnego to raczej nie znajdziesz. Nie pamiętam jaka jest taryfa za cały dzień. 22 albo 30zł. Jak planujesz przyjechać i przespać się w aucie, to znaczy że będziesz jakoś w nocy, to miejsce powinieneś sobie znaleźć bez problemu. Jakbyś przyjechał np o 10 rano to wtedy dramat z miejscami.
 

Shajs

UFC
Middleweight
@rash chyba jutro po robocie się wybiorę w końcu w te Tatry. Jeszcze nie wiem czy Kasprowy, według Twoich rad, czy jednak Giewont. Znajdę tam bez problemu jakiś parking w okolicy, z której mógłbym wystartować?
Parking masz obok ronda Jana Pawła II, ostatnio jak byłem to bodajże 21 zł kosztował. Z tego miejsca masz jakieś półtora kilometra do kuźnic, można podjechać busikiem za kilka zł.
 

szplin

M-1 Global
Light Heavyweight
Parking masz obok ronda Jana Pawła II, ostatnio jak byłem to bodajże 21 zł kosztował. Z tego miejsca masz jakieś półtora kilometra do kuźnic, można podjechać busikiem za kilka zł.
Nie no, taki kawałek to i bez busika ogarnę
 

rash

KSW
Heavyweight
@rash chyba jutro po robocie się wybiorę w końcu w te Tatry. Jeszcze nie wiem czy Kasprowy, według Twoich rad, czy jednak Giewont. Znajdę tam bez problemu jakiś parking w okolicy, z której mógłbym wystartować?
I jak z okolic Kuźnic chcesz iść to ja zawsze zostawiam samochód na ul. Bronisława Czecha.

Edit: to jest właśnie na prawo na rondzie jak z centrum Zakopca jedziesz.
 

Uller

BAMMA
Bantamweight
Kasprowy czy Giewont, to będzie jak na deptaku nad morzem. Ja bym proponował czerwone wierchy, np z doliny Kościeliskiej na Krzesanice, Małołączniak i powrót przez przysłop Miętusi. Trasa prosta, ładne widoki i mniej tłoczno
 

szplin

M-1 Global
Light Heavyweight
Kasprowy czy Giewont, to będzie jak na deptaku nad morzem. Ja bym proponował czerwone wierchy, np z doliny Kościeliskiej na Krzesanice, Małołączniak i powrót przez przysłop Miętusi. Trasa prosta, ładne widoki i mniej tłoczno
Tylko że to pierwsza wizyta w Tatrach, więc chciałbym zobaczyć "klasykę". No chyba że lepiej Kasprowy albo Giewont zaliczyć we wrześniu?
 

Uller

BAMMA
Bantamweight
Tylko że to pierwsza wizyta w Tatrach, więc chciałbym zobaczyć "klasykę". No chyba że lepiej Kasprowy albo Giewont zaliczyć we wrześniu?
To już indywidualna decyzja, we wrześniu będzie trochę luźniej, ale tam zawsze jest tłok. Oczywiście kwestia też godziny, o której będziesz na górze
 

andrzej_t.

UFC
Middleweight
Kasprowy czy Giewont, to będzie jak na deptaku nad morzem. Ja bym proponował czerwone wierchy, np z doliny Kościeliskiej na Krzesanice, Małołączniak i powrót przez przysłop Miętusi. Trasa prosta, ładne widoki i mniej tłoczno
Z tym, że @szplin chce iść między ludźmi żeby w razie czegoś ktoś go mógł sturlać z tej góry na parking
 

VoRaNeK

Jakub Chrzciciel
W najbliższych dniach w godzinach popołudniowych lepiej być już w niższych partiach. Lepiej bacznie obserwować co się nad głową dzieje
 

szplin

M-1 Global
Light Heavyweight
W najbliższych dniach w godzinach popołudniowych lepiej być już w niższych partiach. Lepiej bacznie obserwować co się nad głową dzieje
Już tydzień temu zrezygnowałem, bo zapowiadali burze. Mówisz, że teraz też chujnia z pogodą się zapowiada?
 

VoRaNeK

Jakub Chrzciciel
Już tydzień temu zrezygnowałem, bo zapowiadali burze. Mówisz, że teraz też chujnia z pogodą się zapowiada?

Zapowiadają. Też miałem jechać ale zrezygnowałem. Planując 10-12 godziny trip mógłbym nie zdążyć

Prognoza dla Kasprowego według meteoblue.com - sprawdzona stronka i warto z niej korzystać

1626428264109.png
 

VoRaNeK

Jakub Chrzciciel
Jak już jesteśmy przy temacie. @rash byłeś może na którymś z Mięguszów? Czytam, że najłatwiej wjebać się na Czarnego. Tylko prosze bez podtekstów :awesome:
 

Karton323

Shark Fights
Heavyweight
Jak już jesteśmy przy temacie. @rash byłeś może na którymś z Mięguszów? Czytam, że najłatwiej wjebać się na Czarnego. Tylko prosze bez podtekstów :awesome:
Bylem w tamtym tygodniu, warunki mega i nawet przyjemnie się idzie.
Tak wgl to W lipcu zamykają orlą, a we wrześniu rysy
 

dawidbebe

BAMMA
Bantamweight
@rash chyba jutro po robocie się wybiorę w końcu w te Tatry. Jeszcze nie wiem czy Kasprowy, według Twoich rad, czy jednak Giewont. Znajdę tam bez problemu jakiś parking w okolicy, z której mógłbym wystartować?

W sobotę na Kasprowym i Giewoncie będą tłumy jeśli nie ruszysz skoro świt. Może na Grzesia się wybierz, jak będziesz miał zapas sił możesz kontynuować dalej w stronę Rakonia i Wołowca. Czerwone Wierchy to też fajna wycieczka jak na pierwszy raz i nie wymaga jakiejś żelaznej kondycji. Trudności technicznych na obu trasach nie ma żadnych
 

dawidbebe

BAMMA
Bantamweight
Jak już jesteśmy przy temacie. @rash byłeś może na którymś z Mięguszów? Czytam, że najłatwiej wjebać się na Czarnego. Tylko prosze bez podtekstów :awesome:

Czarny jest zdecydowanie najłatwiejszym wierzchołkiem z Mięguszowieckich Szczytów. Idąc z Przełęczy pod Chłopkiem nie powinieneś mieć większych trudności z określeniem właściwej trasy poza tym jak na większości tras pozaszlakowych masz kopczyki dla ułatwienia. Topografia na MSW jest dużo bardziej skomplikowana. Sory za post pod postem, zanim zauważyłem Twoje pytanie nie mogłem edytować już wcześniejszego
 

rash

KSW
Heavyweight
Jak już jesteśmy przy temacie. @rash byłeś może na którymś z Mięguszów? Czytam, że najłatwiej wjebać się na Czarnego. Tylko prosze bez podtekstów :awesome:
Nie byłem. Wiem tylko, że na Czarnego jest dość łatwo się dostać, na yt pełno filmików.
 

szplin

M-1 Global
Light Heavyweight
Prognozy na przyszły weekend są niezłe. Jebane tornada i inne chujozy pogodowe. Nie chce mi się 6 godzin tłuc w jedną stronę żeby nawet po górach nie pochodzić.
 

rash

KSW
Heavyweight
@dawidbebe ty jesteś tu kozak górski. Za tydzień chciałem robić trasę, Palenica - Rysy - Koprowy i powrót. Pierwotnie chciałem tą samą trasą. Pozaszkalowiec ze mnie słaby, ale widze, że jest jakieś odejście z Wyżniej Koprowej Przełęczy w stronę Przełęczy pod Chłopkiem. Ewentualnie spod Gładkiej Przełęczy łatwo ogarnąć zejście do D5S?
 

dawidbebe

BAMMA
Bantamweight
@dawidbebe ty jesteś tu kozak górski. Za tydzień chciałem robić trasę, Palenica - Rysy - Koprowy i powrót. Pierwotnie chciałem tą samą trasą. Pozaszkalowiec ze mnie słaby, ale widze, że jest jakieś odejście z Wyżniej Koprowej Przełęczy w stronę Przełęczy pod Chłopkiem. Ewentualnie spod Gładkiej Przełęczy łatwo ogarnąć zejście do D5S?
Żaden ze mnie kozak. Z Gładkiej Przełęczy możesz zejść do piątki przez Szpiglasowy Wierch ale po drodze czeka Cię wspinaczka przez komin, który trudniej właśnie pokonać przy zejściu niż idąc odwrotnie. Jak masz doświadczenie ze wspinaczką to przejdziesz bez problemu a jeśli wolisz obejść to mogę Ci wykropkować trasę jak będę w domu przy laptopie
 

rash

KSW
Heavyweight
Żaden ze mnie kozak. Z Gładkiej Przełęczy możesz zejść do piątki przez Szpiglasowy Wierch ale po drodze czeka Cię wspinaczka przez komin, który trudniej właśnie pokonać przy zejściu niż idąc odwrotnie. Jak masz doświadczenie ze wspinaczką to przejdziesz bez problemu a jeśli wolisz obejść to mogę Ci wykropkować trasę jak będę w domu przy laptopie
No na tyle kozak, że chyba największe doświadczenie tu masz.
Z Gładkiej Przełęczy na Szpiglas to jednak kawałek granią, będzie ze 2,5 - 3km? Mówisz, że nie jest jakaś przesadnie trudna?
 

rash

KSW
Heavyweight
Dziś lekcja pokory. Pocisnąłem Rysy, ale już tam byłem później niż zakładałem, ruszyłem na Koprowy z opóźnieniami, ale samo podejście na szczyt dało mi popalić jak dawno żadna górka. Co prawda mapa-turystyczna podawała, że tą trasą powinno być 20,5km, a wyszło 29, ale kondycja zdecydowanie nie grała. Nie wiem czy to taki dzień, czy trzeba nad tym popracować, bo była tragedia. Jak zobaczyłem na zegarku te 29km i tą samą drogą mam wracać to od razu zrezygnowałem z tej opcji. Poszedłem na Gładką Przełęcz, ale już nawet nie myślałem żeby iść tą graniówką w stronę Szpiglasa tylko żeby może zaliczyć Walentynkowy albo chociaż Gładki. Natomiast nawet droga Koprową doliną choć piękna to męczyła mnie strasznie. Nie będzie wiele przesady jak powiem, że "doczłapałem się" na tą Gładką Przełęcz. Tam już w głowie miałem tylko zejść do schroniska w piątce, usiąść, odpocząć i coś normalnego zjeść. Cała trasa wyszła około 47-48 km. Ciężko dokładnie stwierdzić, bo zegarek rozładował się tuż przed nabiciem 38km, a to było gdzieś pod przełęczą Zavory.
Mimo tej męczarni mnóstwo pozytywów. Widoki, pogoda (choć chmury czasem zasłaniały sporo), mało ludzi. Idealnie.
1.jpg

2.jpg

3.jpg

4.jpg

I na koniec - pierwszy raz byłem w Chacie pod Rysami i z miejsca oczarował mnie klimat tego miejsca. Tyle, że byłem tam "przelotem", a widziałem/słyszałem sporo negatywnych opinii. Był ktoś ciutke dłużej niż tylko na posiłek? @dawidbebe ty pewnie będziesz więcej wiedział.
Rozwaliła mnie ta tabliczka (zdjęcie takie sobie):
wege.jpg
 
Top