lwzz

Jungle Fight
Lightweight
Smutne to jest. Zdobędziesz Mount Everest i nie wiadomo czy jest się czym chwalić

Jeśli jesteś amatorem górskich wędrówek i miłośnikiem ekstremalnych przygód, to oczywiście, że jest. Natomiast zdobycie Everestu drogą normalną, z tlenem i pomocą przewodnika z całą pewnością nie jest jakimś specjalnym powodem do dumy dla Himalaisty.
 

respect

UFC
Heavyweight
Normalna rzecz, sezon komercyjny w pełni a Everest to nie K2 czy Annaupurna, można wprowadzić praktycznie każdego
@respect w ciągu ostatnich dziesięciu dni zginęło tam kilkunastu wspinaczy a w kolejce jest jeszcze ponad 500 klientów w obozie pod Everestem
Fatalnie to wygląda :/
 

dawidbebe

BAMMA
Bantamweight
zcws8a0eyy68.jpeg


ft0v964sx4nj.jpeg

Rysy z wczoraj. Śnieg mokry i lekko grzązki, sporo śladów po lawinach. Powyżej Buli aż do samego szczytu widoczność maksymalnie na 30 metrów. Sam szczyt już jednak niezaśnieżony
 

dawidbebe

BAMMA
Bantamweight
Od soboty trwają poszukiwania 8 himalaistów, którzy zaginęli w okolicach Nanda Devi - szczytu, pod który podąża właśnie Polska ekipa. Polacy zapowiedzieli, że od razu po przybyciu dołączą do grupy poszukiwawczej jednak szansę odnalezienia żywych himalaistów ocenia się na nikłe ze względu na widoczne ślady po wielu lawiniskach. Przy okazji dodam, że Indię nałozyły zakaz używania telefonów satelitarnych na ich terytorium co znacznie utrudnia poszukiwania
 

rash

KSW
Heavyweight
starorobociański.jpg


W środę przetarcie z Tatrami. Chochołowska - Trzydniowiański - Kończysty - Starorobociański - Ornak - Kościeliska - Chochołowska. Super warunki. Ciepło, ale nie upalnie, mało wiatru, śnieg obecny, ale nie jakiś uciążliwy. Na szczytach mało ludzi, z każdym można było chwilę porozmawiać, pożartować. W dolinkach ludzi od chuja. W okolicach Bożego Ciała znowu zamierzam trafić jakąś trasę, tylko że pewnie ludzików będzie jakieś 10 razy więcej.
 

VoRaNeK

Jakub Chrzciciel
Wjebałem się dzisiaj na Bystrą. Śniegu jeszxze sporo leży w wyższych partiach ale od biedy bez raczków by wszedł. Zrobilismy wejście niebieskim chyba wariant zimowy ale później żałowałem bo trochę niebezpiecznie się szło na krawędzi i noga ucikala w grząskim śniegu. Za to powrót przez Błyszcz już lajtowy. Pogoda się mega udała, słonecznie praktycznie przez cały trip. Już czuje spalona twarz xd
Na szczycie byliśmy sami, po chwili doszli kolejni ludzie ale takie luzy to ja rozumiem. Spodziewałem się większego ruchu ale może dlatego, że na szczycie byłem po 10:00 heh
Na powrocie w dolinie już tragedia ile ludu ale wiedziałem, że tak będzie. Z zachodnimi dam sobie chyba narazie spokój i jak śnieg spopnieje ruszamy ostro z graniami Tatr Wysokich zbierać kolejne skalpy.
Został mi jeszxze Trzydniowianski, Kończysty i Jarzabczy ale to zostawię sobie na później. Trip zajebiscie udany

Jutro wrzucę jakieś foty
 

rash

KSW
Heavyweight
Wjebałem się dzisiaj na Bystrą. Śniegu jeszxze sporo leży w wyższych partiach ale od biedy bez raczków by wszedł. Zrobilismy wejście niebieskim chyba wariant zimowy ale później żałowałem bo trochę niebezpiecznie się szło na krawędzi i noga ucikala w grząskim śniegu. Za to powrót przez Błyszcz już lajtowy. Pogoda się mega udała, słonecznie praktycznie przez cały trip. Już czuje spalona twarz xd
Na szczycie byliśmy sami, po chwili doszli kolejni ludzie ale takie luzy to ja rozumiem. Spodziewałem się większego ruchu ale może dlatego, że na szczycie byłem po 10:00 heh
Na powrocie w dolinie już tragedia ile ludu ale wiedziałem, że tak będzie. Z zachodnimi dam sobie chyba narazie spokój i jak śnieg spopnieje ruszamy ostro z graniami Tatr Wysokich zbierać kolejne skalpy.
Został mi jeszxze Trzydniowianski, Kończysty i Jarzabczy ale to zostawię sobie na później. Trip zajebiscie udany

Jutro wrzucę jakieś foty
Kurde @VoRaNeK trzeba było pisać, też byłem w Tatrach, tylko że ja Giewoncik, Kopa, Czerwone i do schroniska Ornak, tam relaksik i czekałem na sygnał od kolegi który schodził z Rysów żeby podjechać po niego na palenicę.
 

VoRaNeK

Jakub Chrzciciel
Kurde @VoRaNeK trzeba było pisać, też byłem w Tatrach, tylko że ja Giewoncik, Kopa, Czerwone i do schroniska Ornak, tam relaksik i czekałem na sygnał od kolegi który schodził z Rysów żeby podjechać po niego na palenicę.

W sumie można było. Ale patrząc na Twoje trasy i tempo nie chciałbym Cie stopować ;) Ewentualnie na piwo ale ja kierowca
 

rash

KSW
Heavyweight
W sumie można było. Ale patrząc na Twoje trasy i tempo nie chciałbym Cie stopować ;) Ewentualnie na piwo ale ja kierowca
Ja jeżdżę w góry na dwa sposoby:
1. Sam, gdzie walę tempo. Wysiłkiem i pięknem widoków czyszczę i resetuję całkowicie system w głowie.
2. Z kimś - i wtedy nie ma dla mnie znaczenia, że zrobię mało kilometrów, czy mało szczytów. Ze znajomymi kilka razy w roku jeżdżę w Beskidy gdzie niemal spacerowo robimy po jakieś 15km. Po prostu wtedy wiem, że na innych warunkach idę w góry, bardziej rekreacyjnie i towarzysko.
Także, jakbyś się wybierał to się odzywaj.
 
Top