Filmy - co obejrzeć a co omijać szerokim łukiem.

U mnie w kolejce Dillinger (1973) po tej recenzji

"Przypadkowy seans (Prime Video) filmu jakich dziś już nie ma. Reżyser to ten John Milius. Obsada to zbieranina zacnych twarzowców (m.in. Harry Dean Stanton, Geoffrey Lewis, Warren Oates, Ben Johnson). Wizualnie to chropowate lata 70. w pełnej krasie. Ziarno, kręcenie z ręki, proste acz przyjemne dla oka kadry, naturalistyczna brutalność, strzelaniny i pościgi samochodowe. Do tego film jest cudnie mizoginistyczny, jak chcesz spławić Julkę to puść jej ten film. Zapomnijmy o romantycznym związku Deppa i Cotillard. Dillinger z lat 70. wyciąga za fraki indiańską Billie z knajpy, zaciąga do pokoju, bzyka i leje a jak ta spierdala do matki to znajduje ją leje, bzyka i dopiero wyznają sobie miłość. :) No film jest niedzisiejszy. Fajny. Ma swoje grzeszki bo trwa tylko lekko powyżej 100 minut i raczej nie był zbyt drogi ale plusy biją minusy.
Polecam.
8/10"
 
U mnie w kolejce Dillinger (1973) po tej recenzji

"Przypadkowy seans (Prime Video) filmu jakich dziś już nie ma. Reżyser to ten John Milius. Obsada to zbieranina zacnych twarzowców (m.in. Harry Dean Stanton, Geoffrey Lewis, Warren Oates, Ben Johnson). Wizualnie to chropowate lata 70. w pełnej krasie. Ziarno, kręcenie z ręki, proste acz przyjemne dla oka kadry, naturalistyczna brutalność, strzelaniny i pościgi samochodowe. Do tego film jest cudnie mizoginistyczny, jak chcesz spławić Julkę to puść jej ten film. Zapomnijmy o romantycznym związku Deppa i Cotillard. Dillinger z lat 70. wyciąga za fraki indiańską Billie z knajpy, zaciąga do pokoju, bzyka i leje a jak ta spierdala do matki to znajduje ją leje, bzyka i dopiero wyznają sobie miłość. :) No film jest niedzisiejszy. Fajny. Ma swoje grzeszki bo trwa tylko lekko powyżej 100 minut i raczej nie był zbyt drogi ale plusy biją minusy.
Polecam.
8/10"
A mam to w Prime zapisane w kolejce, też mam to oglądać :conorsalute:
 
Nadrobiłem Od zmierzchu do świtu 1996, film spoko
Najlepsza cześć filmu to oczywiście
Salma :antonio:
1000052883.jpg
 
Byłem w kinie na Martwe zło: Ogień, rewelacji nie ma, ale w kinie klimat robi robotę. Ogólnie film do obejrzenia, ale jak dla mnie za dużo bezmyślnej sieczki, początek dobry bo wprowadza w film i buduję napięcie i jest kilka fajnych momentów, a później to już rozpierdol. Na plus jeszcze jedna postać która ma swoje sceny na końcu filmu. To tyle jeżeli chodzi o sam film.


Teraz z innej beczki.
Biorąc bilet widziałem że ktoś kupił jeden bilet na seans no to myślę, chuj pewnie jeszcze kilka osób wskoczy na sam seans. Ja wziąłem miejsce dwa rzeczy wyżej za tym jednym miejscem. Wchodzę na sale z pełną świadomością się spóźniłem, bo wiadomo że jeszcze w chuj reklam. Rozglądam się na sali, siedzi jakiś typ, jedna osoba. Wchodzę i szukam swojego rzędu, patrzę i ten typ siedzi w moim rzędzie. I tak kurwa się upewniam ze trzy razy, czy na pewno to ten rząd co mam na bilecie, no i myślę no kurwa raczej nie inaczej, typ siedzi w tym samym rzędzie, co mam bilet. Wchodzę w ten rząd, szukam swojego miejsca i widzę że muszę gościa minąć, a on siedzi zaraz obok mojego miejsca, no kurwa myślę co za łeb. Minąłem to i mówię do niego, że Pan chyba sobie żartuje, że z pustej sali wziął sobie Pan bilet obok mojego miejsca. On na to że to ja musiałem wziąć miejsce koło niego, bo jak brał bilet to wszystkie miejsca były wolne. Mówię że faktycznie jakieś miejsce było zajęte jak brałem bilet ale wziąłem miejsce dwa rzędy wyżej. A on że nie patrzył, jakie ma miejsce i po prostu usiadł( no kurwa tak na pewno zaraz obok zajętego miejsca, jebany zbok). Wyjął bilet żeby się upewnić jaki ma rząd i faktycznie stwierdził że pomylił rząd. Ja mu mówię "no raczej nie inaczej zboczony pedale", albo się przesiadasz albo Ci zajebie kopa w ten łysy zboczony łeb. On dobra, dobra nie ma problemu, już się przesiadam Panie Jawor. Ja mu na to, " no ja myślę, łysa pało". Dobra teraz wróćmy do rzeczywistości. Widzę że gościu chcę się podnosić, i mu mówię że nie ma problemu usiądę w innym rzędzie, że jest tyle miejsca że nie ma problemu i niech siedzi. Przesiadłem się rząd wyżej i kilka miejsc obok bo wolałem mieć tego typa na widoku, chuj wie co by mi tam odjebało podczas seansu.

:fjedzia:
 
Byłem w kinie na Martwe zło: Ogień, rewelacji nie ma, ale w kinie klimat robi robotę. Ogólnie film do obejrzenia, ale jak dla mnie za dużo bezmyślnej sieczki, początek dobry bo wprowadza w film i buduję napięcie i jest kilka fajnych momentów, a później to już rozpierdol. Na plus jeszcze jedna postać która ma swoje sceny na końcu filmu. To tyle jeżeli chodzi o sam film.


Teraz z innej beczki.
Biorąc bilet widziałem że ktoś kupił jeden bilet na seans no to myślę, chuj pewnie jeszcze kilka osób wskoczy na sam seans. Ja wziąłem miejsce dwa rzeczy wyżej za tym jednym miejscem. Wchodzę na sale z pełną świadomością się spóźniłem, bo wiadomo że jeszcze w chuj reklam. Rozglądam się na sali, siedzi jakiś typ, jedna osoba. Wchodzę i szukam swojego rzędu, patrzę i ten typ siedzi w moim rzędzie. I tak kurwa się upewniam ze trzy razy, czy na pewno to ten rząd co mam na bilecie, no i myślę no kurwa raczej nie inaczej, typ siedzi w tym samym rzędzie, co mam bilet. Wchodzę w ten rząd, szukam swojego miejsca i widzę że muszę gościa minąć, a on siedzi zaraz obok mojego miejsca, no kurwa myślę co za łeb. Minąłem to i mówię do niego, że Pan chyba sobie żartuje, że z pustej sali wziął sobie Pan bilet obok mojego miejsca. On na to że to ja musiałem wziąć miejsce koło niego, bo jak brał bilet to wszystkie miejsca były wolne. Mówię że faktycznie jakieś miejsce było zajęte jak brałem bilet ale wziąłem miejsce dwa rzędy wyżej. A on że nie patrzył, jakie ma miejsce i po prostu usiadł( no kurwa tak na pewno zaraz obok zajętego miejsca, jebany zbok). Wyjął bilet żeby się upewnić jaki ma rząd i faktycznie stwierdził że pomylił rząd. Ja mu mówię "no raczej nie inaczej zboczony pedale", albo się przesiadasz albo Ci zajebie kopa w ten łysy zboczony łeb. On dobra, dobra nie ma problemu, już się przesiadam Panie Jawor. Ja mu na to, " no ja myślę, łysa pało". Dobra teraz wróćmy do rzeczywistości. Widzę że gościu chcę się podnosić, i mu mówię że nie ma problemu usiądę w innym rzędzie, że jest tyle miejsca że nie ma problemu i niech siedzi. Przesiadłem się rząd wyżej i kilka miejsc obok bo wolałem mieć tego typa na widoku, chuj wie co by mi tam odjebało podczas seansu.

:fjedzia:
Można się zlać od samego czytania. Jak w filmie romantycznym, możliwe, że miłość życia Ci przeszła koło nosa.
Może widział jak kręcisz śmigłem na plaży?
 
Back
Top