Filmy - co obejrzeć a co omijać szerokim łukiem.


IMG_20241104_115916~2.jpg
 
Podjąłem ciężkie zadanie obejrzenia wszystkich filmow z agentem 007 w roli głównej. Jakie to jest gówno to się w głowie nie mieści. Mimo mojego uporu już chciałem przerwać ale jestem już chyba na 10 części więc jakoś dotrę do końca. Przy czym filmy z Craigiem oglądałem wszystkie i bardzo je lubię.
Nie wiedziałem że Sean Connery był tak miernym aktorem.

FB_IMG_1730744333337.jpg
 
Jak dla mnie nie ma po co marnować czasu na "Substancję" (2024), chyba, ze dla cycków i tyłka Margaret Qualley. Im dalej brnąłem, tym bardziej przekonywałem się, że nie warto było. Nie ma to ani humoru ani budżetu "Ze śmiercią jej do twarzy" (bo fabuła plus minus o tym samym), ani napięcia "The Thing" ( efekty specjalne w tym kierunku). Po co mi to było? Nie wiem, ale w sumie do robienia bica co miałem oglądać. Brawa dla Demi Moore, że się nie wstydziła zagrać nago, gdy jędrność już przeminęła z wiatrami. No ale i tak 3/10.

the-substance-071124-1-2b040dd3c618418f8f3a1e7b2bc6c30a.jpg
 
Wczoraj oglądałem taki film, moja żona przez pierwszą połowę filmu się krzywiła i motyla, że głupi, obrzydliwy itd., od połowy oglądała w skupieniu i napięciu a na końcówce już przysypiała ale to nie dziwne bo wstajemy wcześnie rano a zamknięcie filmu już dobrze spowalnia.

Nie ma Hollywood!


Jeśli ktoś lubi takie filmy to polecam, mi się podobało.

 
Teraz włączyłem Zakonnica 2.
Tandetne i sztampowe.
Pierdolenie, pierdolenie, nagle brzydka zakonnica pojawia się w tle, chwila "napięcia" i, w hałasie, nagły szybki najazd kamery na zakonnicę albo zakonnicy na kamerę... i powtórzenie schematu.

Nie wiem kogo mógłby przestraszyć ten film.

Do tego radosne znęcanie się nad katolickimi księżmi. Wali żydem na kilometr.

Nie sprawdzałem ale założę się, za jakby pogrzebał to przy realizacji jebało czosnkiem aż miło. :beczka:

Gówno, nie polecam.
 
Najgorszą wadą "Speak no evil" z 2024 (polski tytuł tego thrillera to "Nie mów zła" hehehe) jest jego przewidywalność, zwrot akcji moze nastapić tylko w jednym kierunku, co też robi. Poza tym fajnie się oglądało. 5,5/10

Bez nazwy44.jpg
 
No i oglądnąłem.
Moja żona jak widzi w filmie tego typu jakieś dziecko to od razu panikuje i nie chce oglądać.
Przytrzymałem ją nelsonem i po pewnym czasie już oglądała w napięciu, oczywiście jej ocena to: ''głupie!", ale to akurat świadczy na plus w tego typu produkcjach.

W spoilerach piszę rzeczy, które lepiej przeczytać po pooglądaniu.

Atmosfera gęsta od początku, bez zbędnego pierdolenia.
Przez chwilę bałem się, że będzie zżyna z Cmętarza Zwieżąt , ale jednak nie, tym lepiej.

Mi się bardzo podobał, lubię takie klimaty i brak hollywódzkości pozwala na poprowadzenie i zakończenie historii jak należy, a nie "jak wypada".


Przy tym Ready or Not właśnie pisałem, że jedyny minus to zakończenie, te kurwa, happy endy na przymus psują całe historie.

Polecam, jestem ciekawy "second opinion" więc czekam na komentarz jakiegoś Cohonesiaka.

Może i paździerz, ale to MÓJ paździerz!
:beczka:

 
Ale se dzisiaj dzieło sztuki obejrzałem :beczka:



Lubię od czasu do czasu, kiedy nie ma warunków wokół na porządny seans, obejrzeć sobie coś takiego do kawki :tysoncoffe:
 
Najgorszą wadą "Speak no evil" z 2024 (polski tytuł tego thrillera to "Nie mów zła" hehehe) jest jego przewidywalność, zwrot akcji moze nastapić tylko w jednym kierunku, co też robi. Poza tym fajnie się oglądało. 5,5/10
Oryginał lepszy, bo ma inną (imo znacznie lepszą) końcówkę - remake ma typowo hollywoodzką.
 
Strange Darling bardzo mocne 8/10. Pewnie już ktoś tu pisał o tym filmie, ale mimo wszystko pochwalę, bo w dzisiejszych czasach naprawdę bardzo mało produkcji nie przesiąkniętych na wskroś klimatami familijnymi. Rodzice, dzieci, LGBT, murzyni, żydzi itd. Po prostu, proste ostre kino, trzymające w napięciu, pozbawione tego całego familijnego patosu.
 
Back
Top