Obejrzałę z Żonko „Munfail”
Jest to mix produkcji „Kontakt” z filmami puszczanymi na puls 2 typu „Anakonda kontra Gigarekin”. Dominuje spójność logiczna na poziomie Atomówek i Krowa i Kurczak.
Guwny bochater słaby, zarówno jako postać jak i aktor.
Zydogrubas potomek jajokradzieja z dinoparku, sygnowany na bohatera naszych czasów groteskowy i żałosny.
Swięta jagoda dawno po prime time. Cycki wyschły na jajka sadzone przez co wychodzą braki w warsztacie aktorskim.
Efekty specjalne nielepsze niż w pofutrze czy dniu niepodleglosci z Gilem Smifem.
Najlepszy mudzin jerenał, twarz reklamy na środki przeciwzaparciowe. Wiecznie napięty, polecam zobaczyć.
Ogólnie omijać. 2/10