Filmy - co obejrzeć a co omijać szerokim łukiem.

takie
OIP.c8bcEjiEDfFysD706_i0FgHaEK


:roberteyeblinking:


poza tym, jebane beciaki co się hihrali a pierwsi polecieli na srolana
:eddieconspiracy:


Dobra, nie pekaj jak kondon
 
Bezwstydniki bezjajeczne,
@Roshi teraz to już chuj, bierz całą rodzinę.
:beczka:



Śmiałem się z ciebie że miałeś takie ciśnienie i co chwilę od dłuższego czasu wrzucałeś jakieś materiały związane z tym filmem. :DC:
Ja nie czekałem na ten film i nie miałem żadnych oczekiwań wobec tego filmu i miło się zaskoczyłem.
A że miałem okazję to poleciałem tak to pewnie bym obejrzał dopiero jakby wleciało do ściągnięcia.



:travolta:
okazję to Ty miałeś za garażami
:mamed:


:yellowcard2:red card
 


w takim eposie powinna zagrać lupita bayabongo


Według przekazu starszyzny Luo, dawno temu w regionie dzisiejszego Jeziora Wiktorii żył gigantyczny potwór o imieniu Lolwe. Był tak ogromny, że za każdym razem, gdy wychodził ze swojej lepianki wysikać się, po jego moczu pozostawały jeziora i stawy.Pewnej nocy Lolwe oddawał mocz wyjątkowo długo, a kiedy ludzie obudzili się następnego ranka, zobaczyli ogromne jezioro, którego brzegi ginęły we mgle. W ten sposób powstało Jezioro Wiktorii, z którego wypływa Nil, zwane w języku Luo "Lolwe". Sama nazwa "Lolwe" niesie sens zbiornika moczu bez końca, bez kresu, co podkreśla nieskończoność i obfitość tego akwenu w wyobraźni Luo.To bardzo ciekawa i pouczające opowieść, dużo łatwiejsza do zrozumienia niż Odyseja, więc na pewno pobiłaby wszelkie rekordy kasowe w kinach.
 
Back
Top