Fame MMA gala youtuberów

Co się dzieje z Natsu, najładniejsza z nich wszystkich tam influ

Skacze na chuju jednego z większych zjebow we freakach Dubielowi

b1cd97ca94dd8d478f1881e3b625.webp
 
On ostatnio pisał czy mówił, że jego rodzina potrzebuje 100 tyś dolarów miesięcznie na godne życie, bo nie schodzą z pewnych standardów… Bo jego mama ma na utrzymaniu dom, samochody, szkołę. Następny w kolejce do komory gazowej.
W Chicago dochód 100 k na rodzinę 2+2 to nie jest jakoś ultradużo ale rocznie :suchykarol:
Ale miesięcznie to odleciał bo tyle miał pewnie tylko po zrealizowaniu czeku za walkę...
Też sobie zajebiste miasto wybrał do życia jak na człowieka mówiącego o milionach -pewnie kolejny bankrut się szykuje...
 
To co, legenda o zarobkach frików i zawodowców we frikach idą do lamusa?

Dziennikarz Za Ciosem zapytał Andryszaka, czy ten byłby chętny na starcie z Patrykiem "Wielkim Bu" Masiakiem w formule bokserskiej w małych rękawicach. Fighter podkreślił, że za swój występ we freakfightach musiałby otrzymać co najmniej 200 tysięcy złotych.
- To są już takie formuły megaurazowe, megakontuzjogenne i to naprawdę musiałaby się pojawić kwota, którą chciałbym. Tak samo na pewno nie jestem chętny na walkę na gołe pięści, w boksie itd. Uważam, że mam jeszcze kawałek kariery przed sobą i nie chciałbym jej za szybko kończyć jakimś poważnym urazem. (…) Na pewno musiałaby to być sześciocyfrowa suma i taka na pewno nie z jedynką z przodu - mówił fighter.
Andryszak jest weteranem KSW. W czołowej polskiej organizacji stoczył dziewięć pojedynków - zaliczył cztery zwycięstwa i pięć porażek

Czytaj dalej pod linkiem: https://www.meczyki.pl/newsy/sporty...we-freakfightach-chce-duzych-pieniedzy/253230
 
To co, legenda o zarobkach frików i zawodowców we frikach idą do lamusa?

Dziennikarz Za Ciosem zapytał Andryszaka, czy ten byłby chętny na starcie z Patrykiem "Wielkim Bu" Masiakiem w formule bokserskiej w małych rękawicach. Fighter podkreślił, że za swój występ we freakfightach musiałby otrzymać co najmniej 200 tysięcy złotych.
- To są już takie formuły megaurazowe, megakontuzjogenne i to naprawdę musiałaby się pojawić kwota, którą chciałbym. Tak samo na pewno nie jestem chętny na walkę na gołe pięści, w boksie itd. Uważam, że mam jeszcze kawałek kariery przed sobą i nie chciałbym jej za szybko kończyć jakimś poważnym urazem. (…) Na pewno musiałaby to być sześciocyfrowa suma i taka na pewno nie z jedynką z przodu - mówił fighter.
Andryszak jest weteranem KSW. W czołowej polskiej organizacji stoczył dziewięć pojedynków - zaliczył cztery zwycięstwa i pięć porażek

Czytaj dalej pod linkiem: https://www.meczyki.pl/newsy/sporty...we-freakfightach-chce-duzych-pieniedzy/253230
Polski Nagannou się znalazł heh
 
Polski Nagannou się znalazł heh
Nie chodzi o to, mi tu tylko i wyłącznie chodzi o te stawki, dla takiego doświadczonego zawodnika jak Andryszak, to co on na Babilonie za 10k- 30k się bił? KSW ile daje, 40k ?
Wyobraź sobie stawki początkujących w KSW, nawet takiego Krakowiaka, przecież oni tam za grosze wychodzą.

Pierdolą o milionach, a ten wyskakuje z 200k, i cała legenda spektakularnych wypłat we frikach poszła się jebać, a przy okazji obnaża to po części stawki w sportowych organizacjach w Polsce.
 
Nie chodzi o to, mi tu tylko i wyłącznie chodzi o te stawki, dla takiego doświadczonego zawodnika jak Andryszak, to co on na Babilonie za 10k- 30k się bił? KSW ile daje, 40k ?
Wyobraź sobie stawki początkujących w KSW, nawet takiego Krakowiaka, przecież oni tam za grosze wychodzą.

Pierdolą o milionach, a ten wyskakuje z 200k, i cała legenda spektakularnych wypłat we frikach poszła się jebać, a przy okazji obnaża to po części stawki w sportowych organizacjach w Polsce.
50k plus sponsorzy to taki znany andryszak dostał
 
50k plus sponsorzy to taki znany andryszak dostał
Drugie tyle od sponsorów to rozumiem, ale bawić się w sport zawodowy, w mordobicie dla 200k rocznie uważam za śmieszne, chuja tam dostanie, tu 3 k tam 5 k za dziarę na klacie,chujowe żarcie z kateringu i przestrzelone suplementy, nie dzięki, wolałbym na taśmie w fabryce stanąć, poważnie.

Więcej na rusztowaniu w Norwegii zarobi.
 
To co, legenda o zarobkach frików i zawodowców we frikach idą do lamusa?

Dziennikarz Za Ciosem zapytał Andryszaka, czy ten byłby chętny na starcie z Patrykiem "Wielkim Bu" Masiakiem w formule bokserskiej w małych rękawicach. Fighter podkreślił, że za swój występ we freakfightach musiałby otrzymać co najmniej 200 tysięcy złotych.
- To są już takie formuły megaurazowe, megakontuzjogenne i to naprawdę musiałaby się pojawić kwota, którą chciałbym. Tak samo na pewno nie jestem chętny na walkę na gołe pięści, w boksie itd. Uważam, że mam jeszcze kawałek kariery przed sobą i nie chciałbym jej za szybko kończyć jakimś poważnym urazem. (…) Na pewno musiałaby to być sześciocyfrowa suma i taka na pewno nie z jedynką z przodu - mówił fighter.
Andryszak jest weteranem KSW. W czołowej polskiej organizacji stoczył dziewięć pojedynków - zaliczył cztery zwycięstwa i pięć porażek

Czytaj dalej pod linkiem: https://www.meczyki.pl/newsy/sporty...we-freakfightach-chce-duzych-pieniedzy/253230
Przecież te miliony we freakach to dobra gadka dla pryszczatych dzieciaków które się jarają tą patologią. Chłopaczki jeszcze za narodowy nie są powypłacani podobno. Za fame the freak tak samo. Teraz podobno dostają oferty z gażą o połowę mniejszą od poprzedniej.
 
Przecież te miliony we freakach to dobra gadka dla pryszczatych dzieciaków które się jarają tą patologią. Chłopaczki jeszcze za narodowy nie są powypłacani podobno. Za fame the freak tak samo. Teraz podobno dostają oferty z gażą o połowę mniejszą od poprzedniej.
Tak jest :)
 
Bonus RPK u zwinięto mówił, że proponowali na początku milion, i skończyło się na 1,5mln zł. Ile w tym prawdy nie wiem… ale tez powątpiewam w te ich zaporowe kwoty
 
Denis "uprzejmie doniósł" że sprzedał się (potem poprawił się że zaproponowano mu) aby zrobić ustawione dymy z Ferrarym. 3 razy powtarzali ujęcia i udało się. Ferrary narzekał że zablokowali go z walkami i kasy nie widać. Ach te miliony i prawilniactwo :rutekajak:
 
Drugie tyle od sponsorów to rozumiem, ale bawić się w sport zawodowy, w mordobicie dla 200k rocznie uważam za śmieszne, chuja tam dostanie, tu 3 k tam 5 k za dziarę na klacie,chujowe żarcie z kateringu i przestrzelone suplementy, nie dzięki, wolałbym na taśmie w fabryce stanąć, poważnie.

Więcej na rusztowaniu w Norwegii zarobi.
Mocniej: gdyby była płatna służba zdrowia jak w USA (tak możesz mieć ubezpieczenie, ale wtedy i tak płacisz jakiś procent za operację, a od tych ubezpieczeń jest tyle wyłączeń, a przed Obama Care było jeszcze gorzej) to wiele karier by się szybciej skończyło.
Dlatego Ufc wykupiło zawodnikom ubezpieczenie zdrowotne bo w przeciwnym razie wolniej by się rozwinęli...
Mma to jest takie drogie hobby zarówno w myśleniu krótkoterminowym jak i długoterminowym -dla pewnie 98% zawodników tylko nie wszyscy są tego świadomi. A te walki na gołe łapy to już w ogóle.
Jak Kawulski powiedział: zawodnicy biorą kredyt neurologiczny, który później będą musieli spłacić.
To w Excelu się nie opłaca obojętnie jakby mistrz Excela kombinował...
Kurcze nie mogę sobie przypomnieć tytułu, ale na Yt widziałem filmik z tym jak zawodnicy mówili na początku kariery a jak pod koniec. Masakra
Wcale bym się nie zdziwił jakby Silva miał tak rozwalony mózg, że zwykłe memory by go przerosło
 
Przecież te miliony we freakach to dobra gadka dla pryszczatych dzieciaków które się jarają tą patologią. Chłopaczki jeszcze za narodowy nie są powypłacani podobno. Za fame the freak tak samo. Teraz podobno dostają oferty z gażą o połowę mniejszą od poprzedniej.
Zarobki teraz będą lecieć w dół, bo Pasternak trzyma wszystkich za jaja i może dyktować warunki. Na Narodowym źle się PPV sprzedało, ostatnio też, bo ludzie mają już przesyt, a paru zawodników tam przepłacili na pewno, jak chociażby Adamka.
 
Zarobki teraz będą lecieć w dół, bo Pasternak trzyma wszystkich za jaja i może dyktować warunki. Na Narodowym źle się PPV sprzedało, ostatnio też, bo ludzie mają już przesyt, a paru zawodników tam przepłacili na pewno, jak chociażby Adamka.
Wyjdzie niedługo, że desperaci będą tylko walczyli.
Ci trochę ogarnięci (chociaż z pełzającą) moralnością nie muszą wchodzić do klatki: zawsze znajdzie się ktoś kto zapłaci za reklamę hazardu dla dzieci albo jakieś cuda na kiju na zęby czy śmieciowe ,,suplementy "itp.
 
Sławomir Nitras przeciwko organizacji gal freakfightowych na PGE Narodowym. "To nie jest sport"

Minister sportu nie chce freak fightów na PGE Narodowym. Sławomir Nitras zapowiedział, że niedawna gala Fame MMA była ostatnią, która odbyła się na głównej arenie sportowej w kraju. – To nie jest miejsce, gdzie jeden człowiek rozbija drugiemu nos kolanem – oznajmił minister.

Przez ponad 10 lat PGE Narodowy gościł różne wydarzenia, także w sportach walki. Dwukrotnie na warszawskim stadionie zorganizowano gale KSW. Pod koniec sierpnia Narodowy stał się areną dla freakfighterów – odbyła się tam gala Fame MMA 22, na której walczył m.in. Tomasz Adamek.

Przeciwnikiem freak fightów jest minister Sławomir Nitras. Szef resortu sportu zapowiedział, że sierpniowa gala Fame MMA była ostatnią, jaka odbyła się na PGE Narodowym. – Stadion Narodowy to miejsce święte, a nie miejsce, gdzie jeden człowiek rozbija drugiemu nos kolanem. To moja prośba do zarządzających stadionem. Taka gala może i jest dochodowa, ale nie o to chodzi – powiedział Nitras podczas piątkowej konferencji prasowej.

– To na pewno nie jest sport, uczciwa i szlachetna rywalizacja. Nie można pozwolić na to, żeby były to wzorce dla młodego pokolenia – dodał minister sportu, który rozważa nawet prawne ograniczenie organizacji tego typu zawodów.

– Jeśli człowiek ma naturalną potrzebę rywalizacji i walki, to trzeba stworzyć takie warunki, aby rozwijały się te szlachetne dyscypliny, były tam odpowiednie nakłady finansowe, a młodzież była przyciągana w tym kierunku – podkreślił Nitras.

"Stadion Narodowy to miejsce święte"

:benny:
 
Sławomir Nitras przeciwko organizacji gal freakfightowych na PGE Narodowym. "To nie jest sport"

Minister sportu nie chce freak fightów na PGE Narodowym. Sławomir Nitras zapowiedział, że niedawna gala Fame MMA była ostatnią, która odbyła się na głównej arenie sportowej w kraju. – To nie jest miejsce, gdzie jeden człowiek rozbija drugiemu nos kolanem – oznajmił minister.

Przez ponad 10 lat PGE Narodowy gościł różne wydarzenia, także w sportach walki. Dwukrotnie na warszawskim stadionie zorganizowano gale KSW. Pod koniec sierpnia Narodowy stał się areną dla freakfighterów – odbyła się tam gala Fame MMA 22, na której walczył m.in. Tomasz Adamek.

Przeciwnikiem freak fightów jest minister Sławomir Nitras. Szef resortu sportu zapowiedział, że sierpniowa gala Fame MMA była ostatnią, jaka odbyła się na PGE Narodowym. – Stadion Narodowy to miejsce święte, a nie miejsce, gdzie jeden człowiek rozbija drugiemu nos kolanem. To moja prośba do zarządzających stadionem. Taka gala może i jest dochodowa, ale nie o to chodzi – powiedział Nitras podczas piątkowej konferencji prasowej.

– To na pewno nie jest sport, uczciwa i szlachetna rywalizacja. Nie można pozwolić na to, żeby były to wzorce dla młodego pokolenia – dodał minister sportu, który rozważa nawet prawne ograniczenie organizacji tego typu zawodów.

– Jeśli człowiek ma naturalną potrzebę rywalizacji i walki, to trzeba stworzyć takie warunki, aby rozwijały się te szlachetne dyscypliny, były tam odpowiednie nakłady finansowe, a młodzież była przyciągana w tym kierunku – podkreślił Nitras.

"Stadion Narodowy to miejsce święte"

:benny:
To Kawulski z Lewym też mają problem, chyba że wycofają KO-LA-NA :kawulzbani: :kawulpokapoka:
 
Sławomir Nitras przeciwko organizacji gal freakfightowych na PGE Narodowym. "To nie jest sport"

Minister sportu nie chce freak fightów na PGE Narodowym. Sławomir Nitras zapowiedział, że niedawna gala Fame MMA była ostatnią, która odbyła się na głównej arenie sportowej w kraju. – To nie jest miejsce, gdzie jeden człowiek rozbija drugiemu nos kolanem – oznajmił minister.

Przez ponad 10 lat PGE Narodowy gościł różne wydarzenia, także w sportach walki. Dwukrotnie na warszawskim stadionie zorganizowano gale KSW. Pod koniec sierpnia Narodowy stał się areną dla freakfighterów – odbyła się tam gala Fame MMA 22, na której walczył m.in. Tomasz Adamek.

Przeciwnikiem freak fightów jest minister Sławomir Nitras. Szef resortu sportu zapowiedział, że sierpniowa gala Fame MMA była ostatnią, jaka odbyła się na PGE Narodowym. – Stadion Narodowy to miejsce święte, a nie miejsce, gdzie jeden człowiek rozbija drugiemu nos kolanem. To moja prośba do zarządzających stadionem. Taka gala może i jest dochodowa, ale nie o to chodzi – powiedział Nitras podczas piątkowej konferencji prasowej.

– To na pewno nie jest sport, uczciwa i szlachetna rywalizacja. Nie można pozwolić na to, żeby były to wzorce dla młodego pokolenia – dodał minister sportu, który rozważa nawet prawne ograniczenie organizacji tego typu zawodów.

– Jeśli człowiek ma naturalną potrzebę rywalizacji i walki, to trzeba stworzyć takie warunki, aby rozwijały się te szlachetne dyscypliny, były tam odpowiednie nakłady finansowe, a młodzież była przyciągana w tym kierunku – podkreślił Nitras.

"Stadion Narodowy to miejsce święte"

:benny:
Chciało się polskie MMA ogrzewać w blasku patologii, to w końcu skończy zrównane z patologią.
:kis:
 
Back
Top