Oczywiście, ktoś z świata frików zrobił przecież przeciek że za poddymianie dostają dodatkową pengę.
Jak Mario się totalnie upodli i będzie odpierdalał lipę na konfach to będzie wiadomo że tam jakiś bonus poleciał pod stołem za dymy.
Zresztą mówimy o chłopie który robił jakieś chałtury i przebierance w tańcach z gwiazdami czy innych show.
Michał to i tak miał farta że dane mu było zarobić w "szlachetnej" otoczce i musiał mało robić medialnie jak na KSW. Gdyby trafił na jakiegoś Marcona czy innego Murana czy dziennikarza frikowego z zacięciem to by zaraz wyciągnęli białko jak zrobił szpagat w tej aferze bursztynowej, obalili by mit prawilności, potem dostał by nie daj bóg KO od frika i obalony mit sportowy, wtedy został by pogrzebany na zakończenie kariery. Czy warto rozmywać lata pracy za złote strzały $$$ ?