Co mnie wku*wia

A gdybym powiedziała, że przyprowadzę koleżankę ? :D
Zależy, jak brzydszą to to to samo co kolega, jak ładniejszą to zawsze spoko. Jak podobnej urody to trzeba wcześniej ustalić czy chodzi o trójkąt czy przyzwoitkę.
 
Wkurwia mnie, że ogólnie jestem zimnolubny i jak się robi trochę cieplej to nie jestem w stanie niczego robić bo jestem przymulony jak jakieś zombie. Biurko w pracy mam przy oknie, które jest wystawione tak, że około12-13 zaczyna świecić przez nie słońce. W ciągu godziny robi się ciepło na tyle, że staje się kurewsko senny i na niczym nie jestem w stanie się skupić. Nie pomaga zasłanianie żaluzji, nie pomaga robienie przeciągów..... Najchętniej bym się jebnął na jakimś hamaczku i pierdolnął se 3-godzinną sjestę.
 
Wkurwia mnie sąsiad który od 7.15 nakurwia koncert wiertarkowy. Jebany skurwiel. Przypomina mi się scena z "Dnia świra" w której robole z samego rana zaczynają napierdalać pod oknami Miauczka.
 
Idiota jakiś zrobił mi pod oknem koncert. Już mnie łeb napieprza od tej kakafoniiiiiiiiii.

Ja mam centralnie przy klatce sklep spożywczy (bardziej on monopolowy niż spożywczy) do którego pielgrzymują wszystkie osiedlowe żule i chamy. Co bogatsze ciule zajeżdżają jakimś kurwa szrotem obesranym przez rdzę(oczywiście z włączonym vox fm na full).
 
Back
Top