Co mnie wku*wia

A możesz gotować przebrany za pastereczkę?
Mogę być każdym.
537414_416730218342826_1483048040_n.jpg

1013697_660051357344043_545743687_n.jpg

337515_330955870253595_138745782_o.jpg

19481_585446498137863_1950909641_n.jpg

Maklowicz%20as%20viking%20Phcred_KKonieczny.JPG

A nawet...
hqdefault.jpg
 
26 ton można wrzucić. W sumie nie wiem ile waży butelka z zawartością, ale normalnie wchodzi 33 europalety.
Ile może warzyć butla? Z 20% Nie sądzę, żeby w tamtych czasach zarabiali więcej niż 15zł za litr. To hurt kradzionego towaru. Do the mathe @Orest ale wydaje mi się, że Msa jak zwykle ściemniał.
 
J.S.: Zaraz po tym pierwszym zawinęliśmy w ośmiu dwa tiry z papierosami Prince. To był
rewelacyjny strzał; w jednym tirze mieściło się 480 tysięcy paczek. Czyli 480 tysięcy dolarów.
Przemnóż to przez dwa, a wyjdzie ci prawie milion! Moja działka wyniosła 125 tysięcy dolarów.
 
Że ludzie zamiast kupować flachy i fajerwerki na Sylwestra to przychodzą podpisywać umowy na telewizję.
 
A mnie wkurwia, że w wolny dzień już drugi raz jestem w zakładzie fryzjerskim. Teraz w takim dla gwiazd i pedałów. Dobrze że chociaż kawę dali. Źle że Dorato
 
Ta cała napina sylwestrowa mnie wkurwia od lat, impreza jak każda inna, a srają się wszyscy do okola.
Ja np mam kilka propozycji, ale raczej odpuszczę. Wypiję piwko, zjem chipsy, obejrzę The Revenant i pójdę spać zanim ci idioci zaczną strzelać pieniędzmi w powietrze.
 
Ja np mam kilka propozycji, ale raczej odpuszczę. Wypiję piwko, zjem chipsy, obejrzę The Revenant i pójdę spać zanim ci idioci zaczną strzelać pieniędzmi w powietrze.
Pamiętam jak kiedyś sobie odpuściłem i zostałem w domu. Strasznie dużo pytań dlaczego? depresja? chory? ześwirował? no ale jak to? Ale ludzie mają nasrane. Miłego oglądania, bardzo solidny film.
 
Pamiętam jak kiedyś sobie odpuściłem i zostałem w domu. Strasznie dużo pytań dlaczego? depresja? chory? ześwirował? no ale jak to? Ale ludzie mają nasrane. Miłego oglądania, bardzo solidny film.
Przeciez to szalenstwo to jakies pojebane jest. Bede mial ze dwa dni wolnego to moge ze znajomymi zrobic impreze i 18 stycznia albo 13 lutego i sie dobrze bawic. Nie potrzebuje do tego imienin jakiegos Sylwestra, moje czy przyjaciol wazniejsze :D

aha, dzieki ;)
 
Chłopaki nikogo nie obchodzi, że nie idziecie na sylwestra. Dzień jak codzień a sracie się jakbyście wigilie ominęli;)
 
Chłopaki nikogo nie obchodzi, że nie idziecie na sylwestra. Dzień jak codzień a sracie się jakbyście wigilie ominęli;)
Przeciez tu nie chodzi o frustracje "bo nikt mnie nie zaprosil, nie mam przyjaciol". Po prostu irytuje nas taka wzmozona podnieta, kiedy to fajna impreze sobie mozna zrobic np jutro. Tylko tyle ;)
Tak, moze sie wydawac, ze to nie jest prawda, ale mam znajomych i mam kilka propozycji. :D
 
Nie mówię, że nie masz propozycji, mówię że nie jestem pod wrażeniem że z nich zrezygnowałeś;)
 
Nie mówię, że nie masz propozycji, mówię że nie jestem pod wrażeniem że z nich zrezygnowałeś;)
Nikt nie powinien byc, bo nie o to tutaj chodzilo, zeby sie chwalic jaki to nie jestem hipsterski. Juz wyjasnilem wczesniej o co chodzi ;)
 
Owszem idę w miasto, i pewnie jak wyjdę to wrócę jutro wieczorem, ale irytuje mnie ta cała otoczka jakby na ziemie miał zejść Jezus wraz z zębatą wróżka i różowym jednorożcem.

Swoją drogą markety nawet nie potrafią się zapatrzeć w odpowiednią ilość czipsów, po 13ej zostają same paluszki lol.
 
Hehe, wkurwia i jednocześnie śmieszy gdy ludzie dzwonią na ostatnią chwilę, aby zarezerwować pokój wraz z kolacją Sylwestrową, gdy już wszystko wyprzedane od ponad tygodnia. Obudzili się.
 
Back
Top