Co mnie wku*wia

Wkurwiają mnie Wasi (@Rycho,@Vic3k) "koledzy po fachu".
Jak widziałem tira na drodze z podporządkowanej,to zawsze człowiek puszczał,bo wiadomo że ciężko się wbić takimi gabarytami.

Ale ludzka głupota nie zna granic. Co chwila mam szczęście nad jakimś udupem się wkurwiać.
Dziś wyjeżdżam z BP, oczywiście jakiś Stefan podjeżdża tirem i tarasuje cały wyjazd, bo 50m dalej czerwone światła.
Jak by chujowi te światła mignęły w ostatnie chwili,to rozumiem,ale światło czerwone,a ta zaraza podjedzie kurwa pod sam ryj i zadowolony.

Kiedyś za takiego chuja będę siedział,bo nie nie opanuje wkurwienia.
:homer:
 
Wkurwiają mnie Wasi (@Rycho,@Vic3k) "koledzy po fachu".
Jak widziałem tira na drodze z podporządkowanej,to zawsze człowiek puszczał,bo wiadomo że ciężko się wbić takimi gabarytami.

Ale ludzka głupota nie zna granic. Co chwila mam szczęście nad jakimś udupem się wkurwiać.
Dziś wyjeżdżam z BP, oczywiście jakiś Stefan podjeżdża tirem i tarasuje cały wyjazd, bo 50m dalej czerwone światła.
Jak by chujowi te światła mignęły w ostatnie chwili,to rozumiem,ale światło czerwone,a ta zaraza podjedzie kurwa pod sam ryj i zadowolony.

Kiedyś za takiego chuja będę siedział,bo nie nie opanuje wkurwienia.

Dla pocieszenia powiem CI że pewnie mnie czy @Rycho 'a wkurwiają częściej :jon:
 
Pytanie do "TIRowców" (nie dotyczy @Matszo92 , bo wiem , że kawał kloca z niego) :

Czy serio te małe ludziki za kółkiem, to się tak pewnie czują na drodze i maja w piździe kierowców mniejszych 4 kółek??
Kilka razy miałem już ochote pojechac za jakimś i go wywlec z kabiny i najebać! :chuck:

Ps. Tylko chuj wi , czy tam TIRO-Matszo nie napotkam akurat :benny:
 
Wkurwia mnie robota. Dostałem za zadanie pomóc z rozliczeniem jednemu z kierowników budowy. W skrócie chodzi o to, że inwestor nie chce płacić za pewien etap póki nie zobaczy dokładnego rozliczenia. I ja miałem to rozliczenie zrobić, bo kierownik osoba starszej daty i z kompa to maila jakoś ogarnie i tyle. Dostałem materiały - jakieś chujowe zestawienie, niby od kierownika, ale podejrzewam, że od jednego z podwykonawców, oraz parę lakonicznych wpisów z dziennika budowy. Jakby kurwa do tego nie podszedł to nic mi się nie chce zgadzać więc musiałem jakoś rzeźbić. Wysłałem moje wypociny kierownikowi, żeby rzucił okiem, zweryfikował i ewentualnie dał znać co zmienić. I już kurwa 2 tydzień nie mogę się doprosić, żeby to zrobił. Typ ma ostatnio strasznie przejebane, bo zbiera non stop opierdol od szefa a on i tak ma to w dupie, pomimo tego, że ten etap powinien być rozliczony już w sierpniu. I dochodzi do sytuacji w której ja sam muszę go jeszcze podpierdalać, że nie mam żadnej pomocy z jego strony, bo już i mi zaczyna się za to rozliczenie obrywać... Niby powinienem mieć to w dupie bo to mu powinno najbardziej zależeć ale kurwa nie potrafię tak i się wkurwiam.
 
Pytanie do "TIRowców" (nie dotyczy @Matszo92 , bo wiem , że kawał kloca z niego) :

Czy serio te małe ludziki za kółkiem, to się tak pewnie czują na drodze i maja w piździe kierowców mniejszych 4 kółek??
Kilka razy miałem już ochote pojechac za jakimś i go wywlec z kabiny i najebać! :chuck:

Ps. Tylko chuj wi , czy tam TIRO-Matszo nie napotkam akurat :benny:
Trzeba było pojechac Kaczy , a moze akurat bys trafił małego gostka a nie
Wielkiego 2 metry skurwysyna co trzyma obok siedzenia pałke albo klucz do kół:śmiech:
 
Trzeba było pojechac Kaczy , a moze akurat bys trafił małego gostka a nie
Wielkiego 2 metry skurwysyna co trzyma obok siedzenia pałke albo klucz do kół:śmiech:
Znając życie na takiego właśnie trafię:mamed:
I bardzo dobrze.
 
Mnie też wkurwiaja strasznie inni kierowcy. Jak słysze to ich pierdolenie jacy to oni sa ważni w firmie i ile zarabiają, a fajki palą skręcane i srają po krzakach bo im szkoda 20 centów na kibel dać. Chyba tu nie pasuje
:homer::travolta:
To nie wkurwiają Cię kierowcy,tylko ludziska którzy pierdolą jacy to nie są zajebiści. Nie ma to nic wspólnego z zachowaniem na drodze.

Nie bierz tego też personalnie do siebie. To nie na Ciebie raczej się wkurwiałem dziś czy w inne dni.
Faktem jest,że jest dużo osób prowadzących tiry, którzy w głębokim poważaniu mają innych kierowców i potrafią nieźle krwi napsuć. Potem tacy psują opinię całej reszcie.
 
Mnie też wkurwiaja strasznie inni kierowcy. Jak słysze to ich pierdolenie jacy to oni sa ważni w firmie i ile zarabiają, a fajki palą skręcane i srają po krzakach bo im szkoda 20 centów na kibel dać. Chyba tu nie pasuje
:homer::travolta:

559cde53a21ec.jpg
 
To nie wkurwiają Cię kierowcy,tylko ludziska którzy pierdolą jacy to nie są zajebiści. Nie ma to nic wspólnego z zachowaniem na drodze.

Nie bierz tego też personalnie do siebie. To nie na Ciebie raczej się wkurwiałem dziś czy w inne dni.
Faktem jest,że jest dużo osób prowadzących tiry, którzy w głębokim poważaniu mają innych kierowców i potrafią nieźle krwi napsuć. Potem tacy psują opinię całej reszcie.
Jeżeli pojedynczy przypadek ma ważyć na ocenie całej grupy to kierowcy osobowych są najgorszymi chujami :-D
 
Jeżeli pojedynczy przypadek ma ważyć na ocenie całej grupy to kierowcy osobowych są najgorszymi chujami :-D
Oj,przykładów od chuja bym mógł podać,co nie zmienia faktu,że zgadzam się z tym co napisałeś-nie oceniam całej grupy,tylko tych cwaniaczków co myślą że się z chujem na głowy pozamieniali:
Nie bierz tego też personalnie do siebie. To nie na Ciebie raczej się wkurwiałem dziś czy w inne dni.
Faktem jest,że jest dużo osób prowadzących tiry, którzy w głębokim poważaniu mają innych kierowców i potrafią nieźle krwi napsuć. Potem tacy psują opinię całej reszcie.
 
To nie wkurwiają Cię kierowcy,tylko ludziska którzy pierdolą jacy to nie są zajebiści. Nie ma to nic wspólnego z zachowaniem na drodze.

Nie bierz tego też personalnie do siebie. To nie na Ciebie raczej się wkurwiałem dziś czy w inne dni.
Faktem jest,że jest dużo osób prowadzących tiry, którzy w głębokim poważaniu mają innych kierowców i potrafią nieźle krwi napsuć. Potem tacy psują opinię całej reszcie.
A najlepiej jak pierdolą jacy to nie sa ważni bo bez nich nie byłoby niczego. Puste sklepy brak paliwa itd. Tak jakby to kurwa robili w czynie społecznym.
 
A najlepiej jak pierdolą jacy to nie sa ważni bo bez nich nie byłoby niczego. Puste sklepy brak paliwa itd. Tak jakby to kurwa robili w czynie społecznym.
Kto się gnojkiem urodził,kanarkiem nie zdechnie.
Na codzień tyle wrednych cwaniaków się spotyka,że jakby to zależało ode mnie,to nie ma czegoś takiego jak przeludnienie :lol:
 
Ten, kto wymyślił na studiach dziennych zajęcia na 18:30 powinien zostać wykastrowany. Pozdrawiam serdecznie, Magdalena Dubert studentka III roku.
Chyba jestem stary bo wkurwia mnie pierdolenie studentów....
Jak byłem na studiach też narzekałem gdy miałem na 19 zajęcia. Ale tego, żę 3 razy w tygodniu na 11 i jeden dzień wolny to docenić nie potrafiłem....
:werdum:
 
Back
Top